kultura seksu, czyli kim jestesmy. Strona: 1

Re: kultura seksu, czyli kim jestesmy Dodano: 2007-08-06 22:03

[quote="Pan"]Tu, bo nie bedzie o seksie.

Na przyklad te z dzialu seks, gdzie fantazje ma odpowiednio wiecej osob niz pierwszy raz (to lekki zart), wiecej osob pisze o zboczeniach niz grze wstepnej (znak czasow zapewne).
[/quote


wybacz ale tak sie uczepie tego wątku seksu.... Twoim zdaniem powinny obowiązywać jakieś normy obyczajowe w seksie?? co można robić a co nie?? co Twoim zdaniem jest zboczeniem a co nie?? to co ktoś wyprawia w wyrku i co dzieje sie za obopólną zgodą ''współspaczy'' :wink: nie powinno nikogo obchodzić. sory ale nie czaje o co Ci chodzi w tej kwestii



Dodano: 2007-08-06 22:14

ja powiem krótko, Panie, o co Panu chodzi? 8)



Dodano: 2007-08-06 22:30

Panie weź coś kurna powiedz bo my jeno proste ludziska 8)



Dodano: 2007-08-06 22:36

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



Dodano: 2007-08-06 22:40

SCHWEIGENDE napisał(a):
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



Droga Schwei ten palec mnie przeraża :D heheheh


PAN składa na razie litery, zdania itp. Cierpliwości chłopaki :) 8)



Dodano: 2007-08-06 22:44

ten paluszek ma głębsze znaczenie :twisted:



Dodano: 2007-08-06 22:45

powiem szczerze, że nie rozumiem Pana, Panie Pan :wink: Zbyt kwiecistej mowy Pan używa :wink: Może by tak bardziej po polskiemu :>


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-08-06 22:52

Panie napiłbym się z Tobą i pogawędził :wink: za podejście nietuzinkowe, indywidualne i
*** Takie komentarze jak ten, który się tutaj znajdował zachowaj dla siebie lub ewentualnie, jeśli już bez tego nie wytrzymasz wewnętrznego napięcia na dosranie komuś wysyłaj prywatnie.

Gwynbleidd



Re: kultura seksu, czyli kim jestesmy Dodano: 2007-08-06 23:01

Pan napisał(a):

Forum jakie jest kazdy widzi. Jest - jak wszystkie, co wie kazdy z zewnatrz i jest inne od wszystkich, co wie kazdy w srodku, ale jakie dokladnie?
(...)
Tak naprawde interesuje mnie samoocena forumowa, kulturalna. (...) Chce wiedziec, czy Wam sie zdaje, ze tu gdzies bywa kultura, ze nie jestescie zbiorem ludzi (z zewnatrz spojrzec prosze) NIE LEPSZYCH od jakiejkolwiek zbieraniny *dowody, dowody), poza tym moze faktem ze cmentarze lubiac, mniej dewastujecie?


Jeśli coś piszę, piszę z przekonaniem. Jeśli zdeklaruję się jako przykładowa pasjonatka zabytków cmentarnych- nagrobka nie zniszczę. Jednakże to nie zawsze idzie w parze. Dużo osób z tego forum zna się osobiście, wielu jest 'obcych'. To widać choćby po paru postach. Nie każdy jest tu skłonny do uzewnętrzniania swej kultury, do przyznania się do błedu, bądź własnej słabości. Niepotrzebne szarpaniny pogladowe wybuchają gdy tylko ktoś się zjawi z odmiennym zdaniem. Jeśli do tego jest nowy- broń go Boże bo inni reagować nie będą (i nie piję teraz do dzisiejszych postów). Moim zdaniem to forum reprezentuję sobą wiele pozytywnych cech (wspólne pasje muzyczne, literackie, filmowe; wypady w plener, przygarnianie na noclegi kropków etc), jadnak również powiewa nie raz snobizmem. Powstają niepotrzebne grupki, podgrupki, elity i podporządkowujący się. Rodzą się plotki, uprzedzenia, niedopowiedzenia.
Wiem, że jeszcze się taki nie zrodził co by każdemu dogodził i że nie możliwe jest by każdy się lubił, jednak można by nieco przystopować z niektórymi własnymi emocjami. Co do samych postów (i to nie tylko moje słowa) mozna by zrobić konkurs na najgłupszy topic miesiaca.
A teraz idę zapalić bo maszynotoku dostałam
Chyba udało mi się odpowiedzieć w temat?


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2007-08-06 23:17 Zmieniono: 2007-08-06 23:25

Pan napisał(a):

Chce postepu, mysli jakiejs, nie wypisywania kto jaka plyte lubi!

Jest tu wiele osób, które dużo potrafily by wnieść swoją myślą w życia innych. Gdzie niegdzie na forum widać takie przebłyski. Niestety pod gradobiciem podobnych tematycznie wątków tlą się one słabo.
Nie warto się po pierwszym dniu zrażać czy uprzedzać.
Od każdego człowieka się czegoś uczymy... grunt by to wykorzystać.


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2007-08-06 23:18

Rajiya - o tych nowych urzytkownikach to było dobre, np jakiś czas temu mój przypadek osoby myślącej zdecydowanie odmiennie od tubylców hehehehe

Pan napisał(a):

Chce postepu, mysli jakiejs, nie wypisywania kto jaka plyte lubi!


to ja polecam dział "wędrówki myśli" 8)



Dodano: 2007-08-06 23:20

Paskievicz napisał(a):
jakiś czas temu mój przypadek osoby myślącej zdecydowanie odmiennie od tubylców hehehehe


Skłamałabym pisząc, że nie przeszły mi tamte burzliwe rozmowy przez myśl Ale nie tylko o Tobie myslałam.


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2007-08-06 23:27

eee no ale jakoś się dogadaliśmy wszyscy chyba, a przynajmniej żreć się już nie żremy :wink: może w końcu mnie dzięki tych "burzliwych rozmowach" ktoś jako tako zrozumiał :?: hehehe



Dodano: 2007-08-06 23:34

Nie o to chodzi w skupiskach ludźkich by każdy się rozumiał i miał takie samo zdanie. Moje zdanie się od Paskievskiego różni, ale każdy ma swoje rację. A nie krzykiem należy się dogadywać, a rozmową.


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2007-08-07 00:17

ale w tych klutniach nie chodzilo wcale jakie kto mial zdanie...z mojego pkt. widzenia byly to piekne manewry socjologiczne i gdyby ujac je badaniami powstalyby ciekawe tabelki i wykresy...przyznam szczerze ze mi tego brakuje,to forum mialo charakter :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: o i tu mozna zaznaczyc ze Pask przysluzyl sie do wprowadzenia kultury...rozumienia odmiennosci koncepcji....choc byc moze nie bylo to wcale jego zamiarem
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2007-08-07 08:42

no przyznam się, że wypowiadając swoje pierwsze zdanie o homoseksualistach nie miałem pojęcia, że wywołam taki kontratak jaki nastąpił ze strony chyba wszystkich możliwych wypowiadających się wtedy osób 8) nie przypuszczałem, że ludzie ogłaszający się tak tolerancyjnymi okazali się wobec mych myśli tak nietolerancyjni 8)

w mieście gdzie mieszkam poglądy jakie przedstawiłem są po prostu standardowe i jak najbardziej normalne, a homoseksualiści którzy już istnieją )bo zawsze jacyś się znajdują) siedzą cicho i brandzlują się ze sobą w domach. w innym przypadku mieliby takie życie jak ja miałem na tym forum przez kilka dobrych miesięcy (oczywiście pozornie bo ja się doskonale w owej kłutni bawiłem) 8) tyle, że do wszystkiego doszłyby pewnie z czasem rękoczyny



Dodano: 2007-08-07 09:09

Pasku, tematów o tolerancji mieliśmy już wiele, lepiej tej kwesti nie podnosić znowu. Wniosek był wyraźny, że tolerancja dla nietolerancji jest obojętnością, a wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego, więc jeśli Twoje poglądy w wyraźnie kogoś obrażają i dyskryminują to interwencja w takim temacie nie jest już sprawą tolerancji. Chciałbyś żebyśmy byli tolerancyjni dla dziesięciu łysoli, którzy postanowili Cię skopać bo masz długie włosy?

Proszę się wypowiadać na temat i odpuścić sobie obelgi pod czyimkolwiek adresem.
AMEN


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2007-08-07 09:25 Zmieniono: 2007-08-07 09:41

taka jest tylko różnica, że ja nikogo nie kopałem, a wyrażałem tylko swoją opinię i przedstawiałem fakty i poglądy ludzi z środowiska w jakim sam żyję - środowiska, z którym rzadko acz akurat w tym temacie się zgadzam, przynajmniej jeśli chodzi o ideologię (pozbawioną rękoczynów) stojącą w opozycji do homoseksualizmu 8) ... i tyle

a to, że nie lubię w ludziach niektórych ich cech i zachowań nie musi oznaczać, że nie mogę ich lubić jako całości, jak już kiedyś napisałem - to nie jest tak, że nie lubię homoseksualistów, ja nie lubię homoseksualizmu, który jest tylko jedną z cech tych ludzi (według mnie nabytą)

podobnie ktoś może nie lubić mojego przeklinania, poczucia humoru co nie znaczy, że od razu każe mi wypierdalać 8)

i niech AMEN w tej kwestii nastąpi hehe, chociaż z chęcią dalej bym z kimś na ten temat poprawił sobie - jak się kto znajdzie to zapraszam na gg 8)



Dodano: 2007-08-07 09:26

Interesujaca prowokacja, Panie o szlacheckim tytule.
Subkultura, to subkultura.
Wszystko zalezy od jednostki, a to z cala pewnoscia wiesz.
Znasz tez odpowiedzi na wlasne pytania.



Dodano: 2007-08-07 10:25

I ja od siebie dorzucę coś - o ile dobrze zrozumiałam początkowy wpis, pewnym brakiem czy niedostatkiem tego forum jest miałkosc poruszanych tematów - czyli zamiast kultury wysokiej - zanurzenie w popkulturze i normalne forumowe plotkarstwo. Co jest z kolei odbiciem sytuacji w realnym życiu. Patrząc z własnej perspektywy - mnie ciekawią te błache wątki w których mam okazję poczytać o ulubionych płytach innych czy też o czyichś zboczeniach i fantazjach seksualnych. To wszystko są elementy i mojego zycia, a wiadomo - najprzyjemniej rozmawiać o tym, co się zna. Dla kultury wysokiej też jest w tym wszystkim miejsce, a jakże, tyle że rozmowy o jej elementzch muszą wyniknąć z naturalnych potrzeb forumowiczów. Nie ma takich potrzeb - nie ma takich rozmów. Choć - czy na pewno nie ma?


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-08-07 10:51

Forum traktuję z przymrużeniem oka i poważnie chce mi się tu coś napisać tylko od czasu do czasu. W 'seksualnych' wątkach raczej nie partycypuję, ale i tam wolałabym się w jakimś temacie ponabijać (z siebie i swojego sekso-gadulstwa) niż cokolwiek zdradzić. Opowiadanie o pierwszym razie czy ulubionych elementach gry wstępnej to dla mnie niemal ekshibicjonizm i obdzieranie z intymności, podczas gdy bez żenady mogę sobie żartować o 'ostrzejszych' sprawach. Choć i tak na ogół nie tu, a w przyjacielskich pogaduchach na gg czy gdziekolwiek, gdzie jest mniej 'publicznie'. W każdym razie - jaki temat by nie był, warto mieć miejsce, gdzie można poczuć się swobodnie, odreagować, itp., itd. Poważniejsze dysputy preferuję przy użyciu komunikatora, a najchętniej podczas interakcji na żywo. Podsumowując - gdzieś, gdzie nie pojawią się niepotrzebne niejasności i konieczność/spontaniczna potrzeba nieustannego tłumaczenia się, bo się kogoś niechcący/chcący uraziło :twisted:



Dodano: 2007-08-07 11:21

Dyskusja o muzyce, ulubionej płycie, czy wymienianie ulubionych filmów nie służą rozmowie dla niej samej. Wiem, że niektórym może to się w głowie nie mieścić, że "dyskusja" nie jest sztuką dla sztuki, ale czasem takie pozornie banalne tematy pozwalają lub przynajmniej ułatwiają wykrystalizowanie się grupy znajomych, którzy mają podobne zainteresowania, co jest wskazane przy spotkaniach na żywo... a siedząc z kimś przy stole dopiero warto prowadzić rozmowy na "ważne" tematy. Jeśli ktoś patrzy Ci w oczy to już jest trudniej utrzymać pozę wielkiego nadęcia i niczym nieuzasadnionej pewności siebie.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2007-08-07 11:34

Ano dobrze Gwyn gada...pozatym jakby nie patrzec jest to strona w duzej czesci muzyce poswiecona, skaldaja sie na nia ludzie ktorzy w wiekszym lub mniejszym stopniu interesuja sie tym tematem...wymiana pogladow w tej czy tez innej kwestii rowniez sklada sie na kulture. Pozatym nie sztuka jest poznac 10 osob ktore sluchaja tego samego co ty...sztuka jest rozmowa ktora procz prezentacji wlasnego stanowiska doprowadzi nas rowniez do wnioskow do ktorych byc moze sami nigdy bysmy nie dobrneli...



Dodano: 2007-08-07 11:40

Obaj panowie mają rację i dobrze gadają. Każdy szuka na forum czegoś innego. To, co znajduje, często jest niemałym zaskoczeniem - w obie strony: pozytywną i negatywną. A adrenalina rośnie... albo znudzienie :roll:



Dodano: 2007-08-07 11:49

Pan napisał(a):


Napisalem sam, ze ludzie potrzeby moga takie miec. Ty BRONISZ jeszcze zanim ktos zaatakuje, to najczesciej oznacza konflikt wewnetrzny .





Wspaniała psychoanaliza, faktycznie jestem słabą, skonfliktowaną wewnętrznie zagubioną jednostką :twisted:

Ale nie o tym w tym wątku być powinno.

Szukasz rozmowy i tekstu bez człowieka... to bardzo ciekawe podejście, może poszukaj tam gdzie w ogóle ludzi nie ma? Najlepiej może na bezludnej wyspie? Napiszesz na pisaku jakieś słowa, najlepiej przypadkowe i będziesz mógł się w nieskończoność oddawać wyrafinowanej i jakże elokwentnej polemice, oczywiście nie znajdując za słowami na piasku pisanymi żadnego człowieka.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło