Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 141

Dodano: 2007-11-19 09:09

Widze, że zaczyna się ruch :) a ja poki co ściemniam w pracy, nic mi sie nie chce i odwlekam wizje dzisiejszego dnia


.


Dodano: 2007-11-19 09:41

Allanon23 napisał(a):

Semjan
:arrow: jak tam książka? :D


Niestety nie zajrzałem do niej. Wczorajszy dzień spożytkowałem na gierkach on-line i oglądaniu filmów na DVD. Książką zajmę się w późniejszym czsie...może dziś, kto wie:)

Dzionek dziś wietrzny i chłodny. Przewiało mi po skarpetach

Weekend minął bezpowrotnie..ehh...na wolnym czas leci jak szalony Sukces jak spedza się go na miłym nic nie robieniu lub na spędzaniu czasu na tym co sie lubi lub też w interesujący sposób. W przeciwnym wypadku serducho boli na samą myśl jak marnotrawią się godzinki.
Widzę po postach, że zaczął się ruch przed sylwestrowy :wink:

A tak wogóle to witam WSZYSTKICH serdecznie.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 10:23

Semjan napisał(a):
Widzę po postach, że zaczął się ruch przed sylwestrowy


Czas najwyzszy Bracie, bylbym rad jakbys sie przylaczyl do nas. Milo by bylo spedzic Sylwka w Waszym zacnym towarzystwie (Twoim i Nomay)

Serdecznie pozdrawiam

Dottore



Dodano: 2007-11-19 10:36

Witam wszystkich :!:

Ja dziś czuję sie jakby mnie podeptano - prawie nie spałam w nocy, co u mnie jest wręcz chorobliwym objawem :? Nie wiem, co się ze mną dzieje ostatnio :/

Co do ruchu sylwestrowego - ja na 666% będę w Bazylu, bo już Gekonek potwierdził swoje przybycie i dołącenie do imprezy :) Tylko jeszce muszę znaleźć partnera, hehe, to chyba najtrudniejsze :wink:

Pzodrawiam


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-11-19 10:42 Zmieniono: 2007-11-19 10:44

dr_Faustus napisał(a):
[quote:511d2e3535="Semjan"]Widzę po postach, że zaczął się ruch przed sylwestrowy


Czas najwyzszy Bracie, bylbym rad jakbys sie przylaczyl do nas. Milo by bylo spedzic Sylwka w Waszym zacnym towarzystwie (Twoim i Nomay)
[/quote:511d2e3535]

Może i najwyższy....ale u mnie zazwyczaj jest tak, że tuż tuż tuż przed sylwestrową nocą okazuje się, czy i gdzie się będę bawił. Bla bla bla.. :)
Wracajac do sedna, jeśli tak można określić Bazyla :wink: ja osobiście tego nie widzę. Myślałem o Poznaniu, nawet wstępnie byłem nadwyraz tą alternatywą upojony hehe...ale ten stan zszedł jak powietrze z sylwestrowego balonika.
Mam kilka "obaw" co do sylwestra wyjazdowego bez portu noclegowego, że tak się wyrażę. Każdy wie jak się podróżuje w nowy rok...do dupy, krótko mówiąc. Nie ma jeszcze rozkładu ale zakładam, że podróż dla mnie będzie katorgą jak znam życie <już to przerabiałem!> albo nie ma cholernego pociągu albo jest w takim czasie ze niech to chudy byk. Przesiadki są po *ju itp itd. Mam też inne wątpliwości, które sie zrodziły gdzieś tam w główce. Tak naprawdę ta impreza Bazylowa to taka sama impreza jak dziesiątki innych odbywajacych się na przełomie miesięcy z jednym istotnym wydarzeniem - strzały petard i szmpana o 00:00, więc tym bardziej jakoś mnie to nie zachęca. Tak wiem...marudzę...ale jak nie znajdę motywacji to raczej się nie piszę na Bazyla :/

:arrow: Minawi
Co Wy tak wszyscy szukacie tych partnerów i partnerek... :lol: Desperacja? czy brak umiejętności zabawy solo tudzież w grupie bez przypisanego partnera? :lol: Coż to nie studniówka :!: na którą wypada i należy przyjsć z osobistym bodyguardem. Dżizasss... :/
Pozdrawiam.
Sem.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 10:44

Witaj Droga Minawi :D <tuli do siebie> nie martw się, wszystko minie prędzej czy później :D - trzymam kciuki.

a partnera na tańce znajdziesz na pewno już w Sylwestra w Bazylu. Zapewnie jeden będzie taki sobie chodził od ściany do ściany - zawsze tak jest heh :D - oczywiście z długaśnymi włosami :lol:

Ano Semjanie, Doktor dobrze prawi, teraz w Twoim zakresie co zrobisz :D Ale jaki to nie będzie wybór, będzie uszanowany :)

Kawy się muszę napić, niedobrze mi od raportów kasowych bleeeeeeeeeeeeee :)



Dodano: 2007-11-19 10:47

jak na razie motywacji brak...nie mówię to o WAS...bo wy jesteście sami w sobie motywacja dla mnie...rozchodzi sie tu o coś innego...czujesz ten zapach lawędy w tym co mówię :D :wink:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 10:54

No bo co będę sama iść? Trochę nie bardzo mi to pasuje :? Sylwester jest tylko raz w roku poza tym... no i kto mnie odprowadzi do domu potem, hę? :wink:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-11-19 10:55

Kurcze ja dziś zapałam i to aż godzine :/


Plany sylwestra w temacie hmmm ..

Ja to spędze go chyba na stoku w czapce , rekawiczkach i kombinezone mknąc z szampanem i kijkiem w drugiej dłoni(bynajmniej takie plany są u mnie jak na razie)


A wy razem wspólnie- ale wam dobrzeeee noooo!!!!!

Pozdrawiam wszystkich :* ....



Dodano: 2007-11-19 10:55

Semjanie, rozumiem Cię doskonale - choć tej lawendy nie czuć, bo mam katar - ale trzyma kciuki - aby ta motywacja się znalazła



Dodano: 2007-11-19 11:00

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Bry wszystkim szanownym, dzierżącym kubeczki z cieplunią kawunią w ten zimny dzień <dyga...jedna nóżka, druga nóżka>
Semjan :* HAniu :* Zgredzie :* All :* Dottore :*
:arrow: Dottore...czy ja mogłabym prosić tą...to...ten aztecki specyfik, który reklamowałeś kilka postów wcześniej 8) intrygująco zabrzmiało, a jeśli dodatkowo daje energetycznego kopa to ja poproszę półlitrowy kubełek tego...przyda się podczas pisaniny part II :)

Co do sylwestra u Bazyla...cóż...mam podobne obawy jak Semjan...
Bez lokum, w którym po imprezie byłoby można legnąć na wyrku i przytulić się do podusi impreza przeradza się w koszmar...a właściwie powrót to istna katorga. Najbardziej się właśnie obawiam, że w stanie wskazującym człowiek będzie zmuszony czekać (na mrozie, na dworcu) na pociąg, który MOŻE przyjedzie, później...MOŻE nie trzeba będzie czekać w Toruniu lub Inowrocławiu na przesiadkę...
Gdyby nie to, podchodziłabym do imprezy bardziej entuzjastycznie


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2007-11-19 11:01

HANAHHH napisał(a):
[color=green]
Ja to spędze go chyba na stoku w czapce , rekawiczkach i kombinezone mknąc z szampanem i kijkiem w drugiej dłoni(bynajmniej takie plany są u mnie jak na razie)


Jednym słowem...ZAZDROSZCZĘ.

:arrow: minawi
nie skomentuję. 8)


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 11:07

Cześć zmarźluszku nomey :*

Semjan hellow :* - nie ma czego zazdrościć sa minusy takich imprez:


- brak motywacji kupna sukienki ...
- brak gotowego żarełka(chyba ze się zamówi a jak nie to trzeba bedzie samemu sie za to wziąc i za pewne ekipe leniwa motywowac <krzykiem&gthihihi
- zimno w tyłek
- i jak tu w stanie wskazującym się "prowadzić" na stoku ;/



Dodano: 2007-11-19 11:35

HANAHHH napisał(a):

Semjan hellow :* - nie ma czego zazdrościć sa minusy takich imprez:
- brak motywacji kupna sukienki ...
- brak gotowego żarełka(chyba ze się zamówi a jak nie to trzeba bedzie samemu sie za to wziąc i za pewne ekipe leniwa motywowac <krzykiem&gthihihi
- zimno w tyłek
- i jak tu w stanie wskazującym się "prowadzić" na stoku ;/


a ja dalej uparcie stwierdzę...ZAZDROSZCZĘ. :lol:
- brak motywacji kupna sukienki ...otóż...SUPER:) Czysta oszczędność , mniejszy ból głowy odnośnie wyboru kreacji :wink:
- brak gotowego żarełka(chyba ze się zamówi a jak nie to trzeba bedzie samemu sie za to wziąc i za pewne ekipe leniwa motywowac <krzykiem&gthihihi...otóż zrobione przez siebie choćby w formie kanapki dla siebie i dla towarzyszącej osoby żarełka to fajna sprawa :)...a w sumie po co żarełko, objeść mozna się w domku przed wyjściem
- zimno w tyłek...otóż, zawsze znajdzie sie ktoś kto ogrzeje :wink: a i zabrać z sobą można takiego ktośka :lol: 8) Ja tam wolałbym damskie dłonie na swoim tyłeczkju niż ciepło twardego krzesła
- i jak tu w stanie wskazującym się "prowadzić" na stoku ;/ ...otóż zabawa wtedy przednia jest :lol: nie ma jak wytarzać sie w śniegu
Ja chętnie bym się zamienił z Tobą :D


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 11:42

Witaj Nomay, Aniu, Kasiu

Tak siedze i czytam te posty i w sumie juz nie wiem co myslec, z jednej strony rozumiem Cie brachu doskonale, z drugiej strony szkoda. Teraz mi do glowy przyszla inna mysl. A moze by tak gdzies we wspolnym gronie, w miejscu gdzie kazdemu bedzie latwiej dojechac tudziez latwiej wrocic, zeby nie bylo klopotow z powrotami i zimnym oczekiwaniem na dworcu. Tylko znow pytanie gdzie w takim razie? Eehh...

Ania - a gdzie sie wybierasz w te gory, bo ja mam propozycje Zywca? :wink:



Dodano: 2007-11-19 11:46

Łooooooo matko <czyżby ktoś tu optymistycznie myślał i zasadniczo miał racje :) >!!!

jedziemy kilka dni przed by sie zaaklimatyzować więc obawiam sie stanu "po" tym wypadzie hihi


A dlaczego nie zorganizujecie wypadu w góry z wynajęciem chatki- nie wielkie koszty w stosunku do tego, gdy jest kilkoro ludzi (pełen wypas wraz z osobiscie przyporządkowanym łóżeczkiem)...

A w poznaniu taka rodzina Dp i nie ma kto was przygarnąc choćby nad ranem...


Cześc Dottore :*
Słowacja czyli narty i gorące żródełka mrrrr (jak to wypali oczywiście)



Dodano: 2007-11-19 11:57

HANAHHH napisał(a):
Łooooooo matko <czyżby ktoś tu optymistycznie myślał i zasadniczo miał racje :) >!!!

jedziemy kilka dni przed by sie zaaklimatyzować więc obawiam sie stanu "po" tym wypadzie hihi


A dlaczego nie zorganizujecie wypadu w góry z wynajęciem chatki- nie wielkie koszty w stosunku do tego, gdy jest kilkoro ludzi (pełen wypas wraz z osobiscie przyporządkowanym łóżeczkiem)...

A w poznaniu taka rodzina Dp i nie ma kto was przygarnąc choćby nad ranem...


Cześc Dottore :*
Słowacja czyli narty i gorące żródełka mrrrr (jak to wypali oczywiście)


A ja pewno bede w Poznaniu, ale planó zadnych nie mam. chciałbym aby nie skonczylo sie na zwykłej popijawie, bo to za czesto ma miejsce, wiec caly czas szukam czegos ciekawego


.


Dodano: 2007-11-19 12:12

HANAHHH napisał(a):
A dlaczego nie zorganizujecie wypadu w góry z wynajęciem chatki- nie wielkie koszty w stosunku do tego, gdy jest kilkoro ludzi (pełen wypas wraz z osobiscie przyporządkowanym łóżeczkiem)..


No właśnie :lol:

HANAHHH napisał(a):

A w poznaniu taka rodzina Dp i nie ma kto was przygarnąc choćby nad ranem...


Poznań jest przystępny i przyjazny tylko dla poznaniaków, już Ci kiedyś mówiłem Hanahhh 8) :roll: :lol: Widać chimeryczne to nasze DP, że ah.. 8)

Tak jak wspomniał też Gniewko...jak mam tylko i wyłącznie zachlać ryjka bo wszyscy chlają to kolejny argument na "nie"...taki sylwek średnio mnie interere. Pojechać by dokonać rzeźni i kwilić w zatęchłym i zimnym dworcu w oczekiwaniu na spóźniajacy się 1,5 h pociąg o ile będzie o rozsądnej godzinie wogóle to jakoś mało urzekajace jak na wejście w nowy rok :D

EDiTh Piaf :lol:
:arrow: Dottore...nie wiem jak Ty to widzisz organizacyjnie...ale ja widzę to tak jak napisałem powyżej i widzę, że i Nomay-ka widzi to podobnie co tylko uzmysławia mi fakt, że to nie są moje po alkoholowe zmazy myślowe


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 12:31

Witam zgromadzonych!
Co was tak na Sylwestrowe klimaty rzuciło? Mamy jeszcze miesiąc! ja się na razie nie zastanawiam.

Czuję się jak na głodzie, ale dałam radę! Wyobraźcie sobie, że jeszcze nie paliłam, wczoraj też wytrzymałam bez papierosa :D więc... idę zapalic :lol:
Good day to You!



Dodano: 2007-11-19 12:36

Semjan napisał(a):


Tak jak wspomniał też Gniewko...jak mam tylko i wyłącznie zachlać ryjka bo wszyscy chlają to kolejny argument na "nie"...taki sylwek średnio mnie interere. Pojechać by dokonać rzeźni i kwilić w zatęchłym i zimnym dworcu w oczekiwaniu na spóźniajacy się 1,5 h pociąg o ile będzie o rozsądnej godzinie wogóle to jakoś mało urzekajace jak na wejście w nowy rok :D




OOOOOOOOOOOO własnie Nowy rok może być ostatnim <coż za czarności krążą po glowie>
Podoba mi się Twoje rozumowanie Semjanie :)

A jakieś lokale u was w miastach czy nawet domóweczka , przecież wazne by w swojskim-wesołym gronie no nieeee...

Ps. Czasem głowa Hanahhh, wśród szybkich mysli zapomina się...Moze ANONS trzeba dać dla innych- by mózgi oświecic, co do przygarniecia was......... W razie czego impreza w Dc jeszcze zostaje- jest lokal będzie wino i śpiew aaa i szaleńcza kąpiel w szampanie :) ...



Dodano: 2007-11-19 12:53

HANAHHH napisał(a):
[quote:9e0d2cb4df="Semjan"] W razie czego impreza w Dc jeszcze zostaje- jest lokal będzie wino i śpiew aaa i szaleńcza kąpiel w szampanie :) ...


Ta kąpiel mnie przekonuje :!: :lol: Ktoś pokusi sie o obliczenie wyporności dla naszej braci dekadentowskiej :)


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 13:03

Semjan napisał(a):
[quote:17ac62aeb3="HANAHHH"][quote:17ac62aeb3="Semjan"] W razie czego impreza w Dc jeszcze zostaje- jest lokal będzie wino i śpiew aaa i szaleńcza kąpiel w szampanie :) ...


Ta kąpiel mnie przekonuje :!: :lol: Ktoś pokusi sie o obliczenie wyporności dla naszej braci dekadentowskiej :)[/quote:17ac62aeb3]

8)o nieee - Mi tam bardziej luźne tematy niż ścisłe podchodzą, po prosze o inny zestaw pytan, Semjan wrzucaj jakieś zadanie z humanistyki hihihi
8) :lol: :lol:



Dodano: 2007-11-19 13:11 Zmieniono: 2007-11-19 13:57

eh, w tamtym roku pilam srdnio 4 kawy dziennie, i to mocne, chodc z mlekiem i cukrem. ale ostatnio rzadko pije kawe. przerzucilam sie na kalucino. kawa mi sie chyba przepila :d



Dodano: 2007-11-19 13:26

Am napisał(a):
eh, w tamtym roku pilam srdnio 4 kawy dziennie, i to mocne, chodc z mlekiem i cukrem. ale ostatnio rzadko pije kawe. przezucilam sie na kalucino. kawa mi sie chyba przepila :d


Witaj Smoczuś 8)

Jak kawa się może przepić :? :?: nie bluźnij w tym świętym miejscu :twisted:

Pozdrawiam
Semjan


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-11-19 13:56

Semjan napisał(a):
[quote:b847d4a08d="Am"]eh, w tamtym roku pilam srdnio 4 kawy dziennie, i to mocne, chodc z mlekiem i cukrem. ale ostatnio rzadko pije kawe. przezucilam sie na kalucino. kawa mi sie chyba przepila :d


Witaj Smoczuś 8)

Jak kawa się może przepić :? :?: nie bluźnij w tym świętym miejscu :twisted:

Pozdrawiam
Semjan
[/quote:b847d4a08d]

nie bluźniem, stwierdzam fakt :D ale ja tak mam, ze co za duzo to i świnia nie chce. nie zebym byla świnią :twisted:
yoł



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło