Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 5

Dodano: 2007-07-13 08:44

HANAHHH napisał(a):

A i jeszcze o coś poproszę mianowicie... o to byś sprawił żebym tą jedną kawusie wypiła z wami osobiście....

Na wrozke to on mi nie wyglada, na czarownice tym bardziej ale moze cos przeoczylem - w kazdym razie to nie jest trudne do zrealizowania. Chyba sie nie myle Wspolniku?
HANAHHH napisał(a):

Kurcze piątek 13-tego :?

Dlatego mam nadzieje, ze w jedno kurcze, albo raczej w dwie kaczki piorun dzis trafi

HANAHHH napisał(a):

Trójco ma o czym dziś podyskutujemy ?

O wszystkim mozemy, byle nie o polityce bo jestem mocno anarchizujacym doktorem i mi sie humor psuje, gdy slysze co sie wyczynia na naszym Belwybiegu, albo raczej kaczej grzędzie...

Zatem podejmijcie dyspute, a ja do boxu zejde na poranny zastrzyk nikotyny

EDIT: Mnie droga Seleno nie musisz sie obawiac, moich specjalow tym bardziej - jestem zupelnie niegrozny - tzw chodzący anarchizujący pacyfek



Dodano: 2007-07-13 09:07

To ja poproszę Ciacho, Semjanku :) Bo dziś się wyjątkowo wyspałam aż do 8.30 - w rezultacie dopiero przed 10 do pracy dotarłam :evil:
Ale widzę, że i tak bawicie się tu beze mnie w najlepsze :D
Tak, jutro nigy się można w końcu wyspać, ale muszę wstać znów rano i pisac licencjat Bo po weekendzie nie będzie czasu tyle...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-07-13 09:37

Doktorre
W takim razie może temat kuchni włoskiej bo chodzi mi on po głowie, więc może w porze obiadowej coś zaproponujesz, a może jakieś ciekawe menu ?

Bo kawa kawą ale głodny brzusio trzeba zaspokoić ... :D

Zmiana opcji z kawiarni w bufettttt lub bufeto- kawiarnia ???
Twórcy kawiarenki co wy na to :D ???



Dodano: 2007-07-13 09:39

Witam Semjana, Doktora, Minawi, Hanahhh i Selene, Androgyne :) Widzę, że zaczęliście dzień w najlepsze, obsługa idealna, nie powiem, Hanahhh już w siódmym niebie jest :)

No cóż, gazetkę po proszę, kawę już mam, teraz tylko spokojnie usiądę gdzieś w kącie(gdzie więcej ciepła się nazbierało w taką pogodę) i będę siorpał z rozkoszą i dłonie rozgrzewał o gorący kubek.
Mogą mnie zwać AK(nie armia krajowa ) i tak nie znają tej magii, tej fantazji którą przeżywamy. No to cóż, piszą w tej gazetce...(dowiem się jak dojdzie do mnie

13 Piątek ---> Zimno. Może jesień już jest? Tylko dlaczego liście nie spadają. Klimat coraz bardziej wariuje. Albo ja wariuje i mam zwidy :) Czyżby nadmiar kofeiny? ..... chwila zastanowienia.... jeszcze mała chwilka.... NIEEEEEE --- głupstwa gadam :)



Dodano: 2007-07-13 09:49

HANAHHH napisał(a):
Zmiana opcji z kawiarni w bufettttt lub bufeto- kawiarnia ???
Twórcy kawiarenki co wy na to :D ???


Tylko nie bufet jesli juz to klubokawiarnia z barem - nasza kafejka rozkwita i funduje coraz to nowe niespodziewajki... Poza tym jesli chodzi o wszelkiego rodzaju nowosci to wszystko musze uzgodnic z moim Wspolnikiem... Tak wiec obiady moze sie pojawia, ale nie wczesniej jak w poniedzialek

Aha Semjanie - mysle ze czas pomyslec o nazwie dla naszego przybytku i wpisac ja w temacie. Jakies pomysly drodzy goscie?



Dodano: 2007-07-13 09:58

Allanonie żebym była w siódmym niebie to czegoś więcej potrzeba :wink:

:arrow: Doktorku masz racje bufet brzmi zbyt PRL-owsko!!!

Nazwa dla owego przybytku hmm coś sie pomyśli i ruszy móżdżkiem....



Dodano: 2007-07-13 10:07

HANAHHH napisał(a):
Allanonie żebym była w siódmym niebie to czegoś więcej potrzeba :wink:


Hmm... Hmm... :) A czego Ci potrzeba? :)

Siurp Siurp Siurp: )



Dodano: 2007-07-13 10:13

Klubokawiarnia - ta nazwa jest tak samo prl-owska jak bufet :wink: ale za to bardzo sympatycznie brzmi i oddaje całe sedno prowadzonej w niej działalnosci :twisted:

"Klubokawiarnia DarkPlanet" - czynne od 6 rano do 5.59 w nocy 8)

Menu:

kawa
kawa
kawa...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-07-13 10:14

Allanon23 napisał(a):
[quote:302c3911f8="HANAHHH"]Allanonie żebym była w siódmym niebie to czegoś więcej potrzeba :wink:


Hmm... Hmm... :) A czego Ci potrzeba? :)

Siurp Siurp Siurp: )[/quote:302c3911f8]


Przystańmy na owym siurp siurp- i powiedzmy że jeżeli niebem jest przyjemność picia kawy to w tym niebie jestem Allanonie

Koniec tego tematu, tzn. bardziej go już nie rozwijamy...!!!!

Pozdrowienia :D



Dodano: 2007-07-13 10:22

minawi napisał(a):
Klubokawiarnia - ta nazwa jest tak samo prl-owska jak bufet :wink: ale za to bardzo sympatycznie brzmi i oddaje całe sedno prowadzonej w niej działalnosci :twisted:

"Klubokawiarnia DarkPlanet" - czynne od 6 rano do 5.59 w nocy 8)


Zgadza sie, ze jest tak samo komunistyczna i prl-owska, ale w sumie czemu ma nie byc. Mi ta demokracja juz bokiem wychodzi, a poza tym nie wiem czemu, ale bufet kojarzy mi sie ze spalonymi kotletami w budach przydworcowych

Czekamy na kolejne propozycje jesli chodzi o nazwe, a potem z Bratem Semjanem wybierzemy najlepsza

EDIT: co do godzin otwarcia - ja tak dlugo nie pociagne dzien w dzien i noc w noc. Semjanie przybywaj prosze i pomoz mi...

P.S. Witam Cie droga pani Administrator



Dodano: 2007-07-13 10:49

Jestem... 8)
ależ mam zap***** dzisiaj :cry: w pracy, nawet nei mogę gości zabawić rozmową, ciepłym uśmiechem i gorącą kawą, że o słodyczy ciasteczek nie wspomnę :D

Drodzy nasi "parafianie kawowi".....DAMY RADĘ.


:arrow: Dottore
Bracie Faustusie wspomogę Cie jak tylko się uwolnię od nadmiaru zajęć.
P.S. o nazwie właśnie myślałem wczoraj i miałem Ci zapodać pomysł...cóż....nasi mili goście mnie <nas> uprzedzili 8)

:arrow: Hanahhh
Mówisz i masz....tę realną kawę jak najbardziej. Tak samo jak mój Wspólnik, nie wiedzę najmniejszego problemu by ją wypić :twisted: wspólnie. Spedzając czas na milej rozmowie..., którą gwarantujemy. Czyż nie Faustusie?

:arrow: Allanon....Minawi...WITAM :) serdecznie

UWAGI OGÓLNE:

- jedzonko jak najbardziej możemy serwować <sam też jestem dobrym kucharzem, referencje mogę dostarczyć>...ale nie w kawiarni. Nie zgadzam sie. Nie lubię jak "czuć kuchnią", gdy piję trunki w barze :twisted:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 11:03

Semjan napisał(a):

- jedzonko jak najbardziej możemy serwować <sam też jestem dobrym kucharzem, referencje mogę dostarczyć>...ale nie w kawiarni. Nie zgadzam sie. Nie lubię jak "czuć kuchnią", gdy piję trunki w barze :twisted:


To i Ty teraz uprzedziłeś mnie tą uwagą.
Zgadzam się ze Semjanem, iż Kawiarenka musi pachnieć kawą, świeżutką gazetką poranną, i deserami. A do tego obecność uśmiechniętej klienteli i rozbieganego pana serwującego te rozmaitości :) To musi być takie miejsce gdzie przed pracą, albo po biegniesz ile sił aby tam jak najszybciej zawitać, wchłonąć się w ten obraz namalowany zapachem świeżo zmielonych ziaren kawy :) Siedząc przy oknie, jak pada deszczyk, i ludzie biegają po ulicy moknąc, walcząc z zepsutymi parasolami, i pozostaje świadomość, że Ci ciepło, i nie mokniesz :)

A co do dań ciepłych, zawsze można stworzyć osobną<zamkniętą salę>salę gdzie będą podawane smaczne śniadanka. Hmm i ja jestem kucharzem z zawodu, więc mogę się polecić jeżeli potrzebna by była pomoc, gdyby ruch klienteli wielki nastąpił :)



Dodano: 2007-07-13 11:12

Allanon23 napisał(a):
Zgadzam się ze Semjanem, iż Kawiarenka musi pachnieć kawą, świeżutką gazetką poranną, i deserami. A do tego obecność uśmiechniętej klienteli i rozbieganego pana serwującego te rozmaitości :) To musi być takie miejsce gdzie przed pracą, albo po biegniesz ile sił aby tam jak najszybciej zawitać, wchłonąć się w ten obraz namalowany zapachem świeżo zmielonych ziaren kawy :) Siedząc przy oknie, jak pada deszczyk, i ludzie biegają po ulicy moknąc, walcząc z zepsutymi parasolami, i pozostaje świadomość, że Ci ciepło, i nie mokniesz :)


Dokładnie. Nic dodać nic ująć.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 11:15

Panowie - jesli chodzi o kuchenne smrody to na wszystko jest sposob, chocby wlasnie oddzielne pomieszczenie, ale musimy z Semjanem najpierw na nogi stanac, by moc rozwijac sie dalej i rozbudowywac sie - A wracajac do zapachow - u nas pachnie i bedzie pachnialo kawą, świeżą prasą i ciachem... i do tego w te deszczowe dni z cicha saczacy sie z glosnikow smooth jazzik...

Co do kucharzenia - widze ze kobiety milczą ale w sumie chyba nie bedziemy sie dziwic, gdyz slyszalem, ze to wlasnie faceci sa najlepszymi kucharzami, a dwa - mozemy damska czesc klienteli troszke porozpieszczac



Dodano: 2007-07-13 11:16

No nie ... czyli "Trzech wspaniałych"znaczy się kucharzy, znaczy gotujących - umiejących gotować....nie ma co ---> trzeba nowy lokal otworzyć....

"Parafianie kawowi" już są w "kruchcie" i chwilowo opuszczają lokal...



Dodano: 2007-07-13 11:30

dr_Faustus napisał(a):
Panowie - jesli chodzi o kuchenne smrody to na wszystko jest sposob, chocby wlasnie oddzielne pomieszczenie, ale musimy z Semjanem najpierw na nogi stanac, by moc rozwijac sie dalej i rozbudowywac sie - A wracajac do zapachow - u nas pachnie i bedzie pachnialo kawą, świeżą prasą i ciachem... i do tego w te deszczowe dni z cicha saczacy sie z glosnikow smooth jazzik...


Dobrze gada polać mu zielonym

b.t.w. nie wiem Bratku jak Ty ale ja coś popichcę sobie na CP. Kwaterka do tego przystosowana :D

P.S. ja z zawodu nie jestem kucharzem ale z zamiłowania 8)


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 11:36

Semjan napisał(a):

b.t.w. nie wiem Bratku jak Ty ale ja coś popichcę sobie na CP. Kwaterka do tego przystosowana :D

P.S. ja z zawodu nie jestem kucharzem ale z zamiłowania 8)


Hmm, to jest niezla mysl, to ja robie obiad w piatek, a Ty w sobote

Ja kucharzem z zawodu takze nie jestem, jeno w pewnym momencie odkrylem w sobie drugie "ja", a raczej odkryli je moi znajomi Wlosi...



Dodano: 2007-07-13 11:38 Zmieniono: 2007-07-22 17:33


Dodano: 2007-07-13 11:48

:arrow: gekon

ale GARY myjesz jak na Kobietę przystało :lol: (żart, żart, żart,żart.................... :!: :!: :!: ) Pomorzemy Ci w myciu, a później spijemy kawkę, herbatkę, jak kto woli 8)


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 11:53

Ja siedzę cicho, bo mi nie rpzeszkadza a raczej schlebia że to Panowi będą pichcić 8) Choc ja mogę się zaoferować z rpzystawką makaronu z serem i szpinakiem, tylko to trochę średnio do kawy :lol: :lol: :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-07-13 12:27

Cisza....chyba wszyscy wyszli na obiad No to ja podgłośnię jazzzik... i przetrę stoliki :wink:

Hmmm....a może by tak kieliszek burbona? Tak. To dobry pomysł.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 12:32

Semjan napisał(a):

Hmmm....a może by tak kieliszek burbona? Tak. To dobry pomysł.



Tak tak, po proszę i ja. To dobry pomysł przed moją pracą. mhm. mhm. mhm :)



Dodano: 2007-07-13 12:38

Allanon23 napisał(a):
[quote:077ed64a5a="Semjan"]
Hmmm....a może by tak kieliszek burbona? Tak. To dobry pomysł.



Tak tak, po proszę i ja. To dobry pomysł przed moją pracą. mhm. mhm. mhm :)[/quote:077ed64a5a]

Ok. Zapraszam do baru. &ltyk, pyk, pyk,pyk....nalewa kelner w szkło>. Smacznego. Na koszt firmy.

Ehhhh...takie chwile mnie relaksują, nutka melancholi wkrada się, a usta nucą zapomniane piosenki.... Może jeszcze po jednym?


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2007-07-13 12:42

Semjan napisał(a):


Może jeszcze po jednym?


hmm no chyba nie powinienem przed pracą. Później literki będą mi się mieszać.... Jeszcze kieliszeczek nie zaszkodzi, tak na lewą nogę :) Aby się miło pracowało :)



Dodano: 2007-07-13 13:02

Semjan napisał(a):
:arrow: gekon
ale GARY myjesz jak na Kobietę przystało :lol:


No, panowie, skoro mam opiekować się Wami i pilnować Waszej przyzwoitości to full service, z garami włącznie, hahaha :lol:
Nareszcie poczuję się kobietą, bo przez ostatnie miesiące było z tym ciężko :wink:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło