Podświadomość.... Strona: 1

Podświadomość... Dodano: 2007-07-03 17:02

Czym jest podświadomość? Czy wierzysz,że procesy psychiczne,ktore zachodza w naszej świadomosci,ale bez jej udziału są ważna częścią naszej osobowosci? Poruszam ten temat dlatego,że napewno każdy zastanawial sie i probowal odkryc własne wnetrze...



Dodano: 2007-07-03 17:33

Tu ta dyskusja będzie lepiej pasowac. Ograniczmy dział "Literatura" jedynie do dyskusji o książkach (tudziez mrocznym humorze)


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-07-10 13:33

Wiec ja sie wypowiem tak:
uczeni badaja mase procesów zachodzacych w ludzkim mozgu...ale ogranicza sie to do jakichs tam doraznych analiz. Nikt przeciez nie wyda rozporzadzenia, ze mozna ludziom otworzyc czaszke i analizowac chemizm komorek, gdy ten wlasnie sie głowi nad jakims problemem lub gdy wlasnie wpadl na genialny plan...pozostaja myszy czy szczury a u nich trudno mowic o bogactwie intelektualnym, choc pewnie nie jedna mysz jest madrzejsza od niejednego polityka :wink:

a podswiadomosc mysle, ze istnieje, bo co my tam wiemy jak to wszystko funkcjonuje, jesli czlowiek swiadomie korzysta jedynie z 30% procent swoich zwojow mozgowych :lol:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Podświadomość... Dodano: 2007-07-11 00:01

"Co do politykow zgadzam sie :D Mysle ze świadomosc i podświadomosc i ich odmienne funkcje mozna najlepiej uwidocznic przez porownanie ich do ogrodu.Sam jestes ogrodnikiem i siejesz mysli w zyzna glebe podswiadomosci.Rodzaj i jakosc ziarna zalezy od twoich nawykow myslowych;czyli cokolwiek bowiem sobie zakorzenisz w podswiadomosci,wyrosnie i objawi sie albo w twoim ciele albo w zyciu..."



Re: Podświadomość... Dodano: 2007-07-11 09:13

akme napisał(a):
Czym jest podświadomość? Czy wierzysz,że procesy psychiczne,ktore zachodza w naszej świadomosci,ale bez jej udziału są ważna częścią naszej osobowosci?


temat chyba zbyt wymagajacy, ktory zreszta stanie sie popierdolka jak kazdy inny tego typu.


swiadomosc to jedna z podstaw egzystencji jak i ewolucji. procesy psychiczne sa doznaniem swiadomosci, a sama podswiadomosci wynika z subiektywnej oceny rzeczywistosci, przyswajania, uwydatniania, intuicji i wyobrazni :) Podswiadomosc to domena prawej polkuli mozgu. naturalnym przeciwienstwem podswiadomosci jest swiadomosc obiektywna, przyswajajaca wiedze, analizujaca fakty [domena nauki]

istnieje jeszcze trzeci stan swiadomosci, bedacy mieszanka wyobrazni [podswiadomosci] oraz wiedzy [swiadomosci] tzw. stan koloidowy, czyli nadswiadomosc [Gnoza].

dziekuje za uwage



Dodano: 2007-07-11 11:14

Kiris napisał(a):

a podswiadomosc mysle, ze istnieje, bo co my tam wiemy jak to wszystko funkcjonuje, jesli czlowiek swiadomie korzysta jedynie z 30% procent swoich zwojow mozgowych :lol:


To zdanie jest tak samo często powtarzane jak nieprawdziwe. 100% nie może być cały czas aktywne bo mozg by sie po prostu przegrzał. Cześć nie obserwowana jako aktywna podczas obrazowania spełania istotne funkcje fizjologiczne - nie służy ani do czytania w myślach ani wyginania łyżeczek od herbaty.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-07-12 11:06

Amorphous z tego co mnie ucza wynika, ze naukowcy niewiele wiedza o funkcji genów, skad wiec to Twoje zalozenie, ze znaja mozliwosci całych organów :lol: skoro juz male struktóry sprawiaja problem z rozpoznaniem :lol:

Haha czekam na polemikę Admin :wink:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-07-12 13:29

Kiris napisał(a):
Amorphous z tego co mnie ucza wynika, ze naukowcy niewiele wiedza o funkcji genów, skad wiec to Twoje zalozenie, ze znaja mozliwosci całych organów :lol: skoro juz male struktóry sprawiaja problem z rozpoznaniem :lol:

Haha czekam na polemikę Admin :wink:


Stąd, że robie doktorat z tych zagadnień. Co więce powszechenie nadaje się ponadnaturalne zdolności ludzkiemu DNA z racji tego, iz tylko 1% na 3,5 miliarda par zasad koduje geny. Wynikałoby z tego, iż 99% naszego genomu to jakieś tajemnicze informacje i pewnie zapisali tam coś kosmici. Tak po prostu nie jest. Mamy tam mase sekwencje nie kodujących białek, które ulegaja ekspresji, sekwnce repetytywne, ktore tez maja swoje funkcje itp. Nie chce sie rozpisywać zainteresowanym mogezrobic wyklad przty piwie.

Z drigiej strony przepraszamza uproszczenia bo wiem, iż sa na portalu osoby "z branży"


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-07-12 13:36

heh gdyby to wszystko było takie easy to terapie genowe bylyby na porzadku dziennym

owszem, masz rację, ale w takim razie jak wytłumaczysz nature "marzeń sennych"-panów prosimy o nie nadinterpretowywanie tego zwrotu :wink: i chemizm tego zjawiska?


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Podświadomość... Dodano: 2007-07-12 15:31

Mysle,ze co do '' marzen sennych'' to choc podswiadomosc reaguje niezwlocznie na nasze wysilki,by znalezc rozwiazanie,to jednoczesnie oczekuje od świadomosci wlasciwej oceny sytuacji...Zapewne dlatego choc m.s. sa tak rozne to przewija sie przeznie watek zycia codziennego i problemow z tym zwiazanych.



Dodano: 2007-07-12 15:42

Marzenia senne są jakby uzupełnieniem życia codziennego. Między innymi dzieje się w nich to, czego nie uczynimy ( z bardzo wielu czynników ) w realnym życiu. Stąd np. osoba poruszająca się na wózku śni,że biega, skacze itp. Dla człowieka są one potrzebne, gdyż pomagają rozładować mnóstwo napięć nawarstwiających się przez cały ten czas, który działa na naszą świadomość , równocześnie pomagają zachować "zdrową gospodarkę emocjonalną". Nie słyszałam o tym, by podświadomie można było znaleźć rozwiązanie jakiegoś problemu.



Dodano: 2007-07-12 16:42

Terapia genowa nie ma z tym nic wspolnego. Tutaj kluczowa jest technologia nie nie wiedza. Zamiana genow w bilionach komorek somatycznych to cos czego nie potrafia nawet wirusy a my mowimy o zmianach ukierunkowanych, w kotrych nie mozna sobie pozwolic na błędy. Nie jest powiedziane, że to niemożliwe - to tylko trudne.

Robiłaś kiedys prządek na dysku twardym, defragmentace? Powiedzmy że to się właśnie dzieje kiedy coś ci się śni


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-07-12 18:55

Wg. mnie podświadomość to wynik ewolucji, takie jakby przekazywanie wspomnień(doświadczeń) przodków poprzez geny mające na celu zwiększyć szanse na przeżycie gatunku, bo jak wyjaśnić np. strach przed ciemnością? Czy będąc w zamkniętym na 4 spusty domu powinniśmy się bać ciemności? Raczej nie, ale nasi pra przodkowie nie mieli tak bezpiecznych domów i dla nich noc i ciemność mogły być równoznaczne ze śmiercią. Ja osobiście mam silny lęk wysokości choć nigdy nie spadłem,ani nie zrobiłem sobie jakiejkolwiek krzywdy w związku z dużymi wysokościami, a jednak nogi mi miękną nawet jeżeli ktoś obcy podchodzi do poręczy dzielącej go od przepaści itp. Najgorsze jest to że doskonale zdaje sobie sprawę, że nic mi nie grozi ,a ciało i tak odmawia posłuszeństwa. W naszej podświadomości zakodowane są jeszcze inne ciekawe sprawy o których większości ludzi nie ma pojęcia, a które mogą być wykorzystywane by nas oszukać. Np. Oglądając rozmowy w toku, można zobaczyć jak wszystkim gościom błyszczą się oczy, bo przed programem aplikują im kropelki do oczu. W ten sposób wykorzystując podświadomość zwiększają swoją atrakcyjność, bo błyszczące oczy są oznaką zdrowia, a matowe choroby. Na tej samej zasadzie funkcjonuje atrakcyjność dużych piersi u kobiet i penisów u mężczyzn - wiąże się to z większą szansą na potomstwo w przypadku kobiet wyżywienie, w przypadku mężczyzn zapłodnienie, a kiedyś to było bardzo ważne dla pzretrwanai gatunku. I wiele innych rzeczy z których nie zdajemy sobie sprawy i które nie koniecznie maja realne odzwierciedlenie w obecnym świecie.



Dodano: 2007-07-13 09:57

Amorphous, sam mowisz, ze cos jest trudne technicznie...
Uwazam, ze pewne mechanizmy i bodzce nadal sa dla ludzi niewiadomą. Dlatego choc pewne rzeczy trudno wytłumaczyc, nie znaczy, ze nie maja miejsca i mozna definitywnie im zaprzeczyc...
a wspomniane przez Ciebie wczesniej "wyginanie lyzeczek" wedlug mnie trudno nazwac efektem podswiadomosci, raczej wplywaniem "podswiadomym" na publike i "oszukiwaniem oka" :wink:

Gurth ma rację, co do przekazywania przez pokolenia pewnych odruchow i zachowan. Tak sie dzieje ponoc w sytuacjach stresowych-gdy gonilo czlowieka zwierze organizm produkowal wysoki poziom adrenaliny i bylo mu to potrzebne, zeby zmobilizowac swoje cialo do ucieczki. Dzis gdy mozg "kwalifikuje" cos jako sytuacje stresowa nastawia organizm na najwyzsze obroty, gdy te wcale tego nie potrzebuje...


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-07-13 10:23

Gurth -> Piszesz bardziej o instynkcie niż o podświadomości. Owszem, są ze sobą powiązane ale nie zastępowałabym jednej nazwy drugą.
Co do użyteczności instynktu w dzisiejszych czasach...oh well, należy do niego mniejszą wagę przykładać. Bywa nie szczególnie praktyczny, jak w przypadku paraliżującego lęku wysokości.



Dodano: 2007-07-13 10:40

ok, wiec po powyzszych spostrzezeniach moich poprzedników zmieniam zdanie i teraz twierdze:
"cos, co uwazamy za podswiadomosc jest wpisanym i danym nam przez przodków zakodoawnym bodzcem lub reakcja na dana sytuacje, nadal twierdze...wpisana w geny niesamowita umiejetnosc :wink: "
i powiem jak Galileusz "a jednak sie kreci" :lol: :lol: :lol:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-07-13 10:57

Kiris napisał(a):
pewne rzeczy trudno wytłumaczyc, nie znaczy, ze nie maja miejsca i mozna definitywnie im zaprzeczyc...
a wspomniane przez Ciebie wczesniej "wyginanie lyzeczek"

Nie jest to zbyt naukowe podejscie do sprawy: "Jezeli nikt nie stwierdził definitywnie, że na marsie nie żyją różowe słonie to znaczy, że mogą tam żyć". Każdy nowy byt wypadałoby potwierdzić.

W stanach w jednym z uniwersytetów był taki wydział metalurgii. Tak to sie nazywało, żeby nie straszyć a tak naprawde zajmowali się badaniem zjawisk paranormalnych. Kupa kasy na to poszła pełno świrów sie zjeżdżało nic nie udowodniono. Do dziś istnieje wyznaczona nagroda za udowodnienie zjawiska paranormalnego. Zgarnięto już nagrode za prywatny lot w kosmos a taka banalna rzecz jak zgięcie łyżki siłą woli nikomu się nie udała.

Kiris napisał(a):

Gurth ma rację, co do przekazywania przez pokolenia pewnych odruchow i zachowan. Tak sie dzieje ponoc w sytuacjach stresowych-gdy gonilo czlowieka zwierze organizm produkowal wysoki poziom adrenaliny i bylo mu to potrzebne, zeby zmobilizowac swoje cialo do ucieczki. Dzis gdy mozg "kwalifikuje" cos jako sytuacje stresowa nastawia organizm na najwyzsze obroty, gdy te wcale tego nie potrzebuje...


To prawda ale obawiam się, że mowicie dobrze ale myslicie zle
Osobniki ktore szybko zapieprzaja przed tygrysem dorobią się dzieci w przeciwienstwie do tych, ktore zostaną przez tygrysy zjedzone. Przekażą swoim dzieciom geny odpowiedzialne za szybkie bieganie. To jest właśnie pamięć naszych przodków

To samo jest ze strachem przed ciemnością, cofaniem ręki po oparzeniu czy zamiłowaniem do płci przeciwnej . Wszelkie odstępstwa od tej normy weryfikuje selekcja naturalna.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-07-13 11:09

O bosiu, ale powiało sceptycyzmem :wink: ...
Amor, Stany to trudny konkurent, raczej nie dawalabym go za wzor...historycznie biorac to ci, ktorzy tam zawedrowali, mowie o koloniach to w wiekszosci poszukiwacze wrazen i awanturnicy..i raczej kiepski material na przykład..maja kase to moga sobie badac.. tez bym chciala :wink:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-07-13 11:48

amorphous napisał(a):
To samo jest ze strachem przed ciemnością, cofaniem ręki po oparzeniu czy zamiłowaniem do płci przeciwnej . Wszelkie odstępstwa od tej normy weryfikuje selekcja naturalna.


yep, nie da sie uniknac naturalnej weryfikacji treści "pamiętnika"



Dodano: 2007-07-13 11:55

Zacytuje Ciebie Amorphous z Twojego artykułu o ghotach:

"Zarówno romantyzm jak i fascynacja światem pozazmysłowym, podświadomością i mroczną stroną człowieczeństwa są naturalną cechą wrażliwych ludzi"....

co zatem miales na mysli piszac te słowa i jak one sie maja do Twoich pogladow? :wink: .


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-07-13 12:48

Ja definiuje podświadomość jako:

Proces umysłowy bądź może psychiczny, który uaktywnia sie poza świadomością lecz dzięki myślom odsłania obszary i tereny nie znane naszej osobowości...
Podświadomość jest głęboko ukryta i nie każdy może ją odkryć w sobie.
Tak samo jest ze snem jedni śnią inni nie -- a mówią że Ci co nie śnią mają płytką osobowość, która nie pozwala im na komfort marzeń sennych-- polemika ciężka bo naprawdę argumenty nigdy nie zostały potwierdzone....



Dodano: 2007-07-13 12:55

Indra napisał(a):
Gurth -> Piszesz bardziej o instynkcie niż o podświadomości.


To były przykłady, że takie coś jak podświadomość musi istnieć, że takie wspomnienia, doświadczenia, zachowania przekazywane przez geny muszą gdzieś być zapisane by zostać wyzwalane w odpowiednim momencie. Geny są nośnikiem informacji, ale nie analizują i nie podejmują decyzji czy to jest odpowiedni moment do tego by się np bać(one sa bardziej jak schemat, szablon). Sądzę. że robi to podświadomość i nazwałbym to obszarem pamięci, tyle ze słowo pamięci nie pasuje bo nie pamiętamy dokładnych zdarzeń potwierdzających, że wysokość, ciemność to zagrożenie, ale po prostu wiemy. Z drugiej strony jakbyśmy mieli złe wspomnienia związane z tymi zjawiskami to by były one racjonalnie zaakceptowane przez nasz mozg i przechowywane po prostu w pamięci - zbędny byłby obszar pamieci - podświadomośc w której przechowywane są informacje i reakcje jakby niepotwierdzone instynktowne(?).

Co do instynktu to mógłbym stwierdzić że jest częścią podświadomości nazwał bym go jakimś schematem zachowań.

Poza tym to są takie moje wolne(od wolności ) rozmyślania, później sobie zobaczę jaka jest naukowa definicja podświadomości i instynktu i jak ona się ma do tego co ja o tym sądzę. Ogólnie temat ciekawy, kiedyś się lubowałem w takich dyskusjach :)



Dodano: 2007-07-13 13:30

Gurth napisał(a):

Geny są nośnikiem informacji, ale nie analizują i nie podejmują decyzji czy to jest odpowiedni moment do tego by się np bać (one sa bardziej jak schemat, szablon)

W pewnym sensie tak. Geny budują w mózgu obszary odpowiedzialne ze pewien schemat zachowania np. gdy widzimy coś co ma kły i pazury: uwolnij te hormony co trzeba, skurcz żołądek, daj nogę.

dzięki inteligencji uczymy się w życiu osobniczym by nie bać sie tego co ma kły i pazury ale jest za kratami . To już zbyt złożone by zapisać to w genach.

Kiris napisał(a):
Zacytuje Ciebie Amorphous z Twojego artykułu o ghotach:

"Zarówno romantyzm jak i fascynacja światem pozazmysłowym, podświadomością i mroczną stroną człowieczeństwa są naturalną cechą wrażliwych ludzi"....

co zatem miales na mysli piszac te słowa i jak one sie maja do Twoich pogladow? :wink: .


Jestem wrażliwym człowiekiem


Life is complex: it has both real and imaginary components


Podświadomość... Dodano: 2007-07-13 15:18

Co do instynktow,zgadzam sie jednak mysle ze w obecnych czasach sa one rownie maksymalnie wykorzystane!W koncu człowiek jako istota niema naturalnych wrogow.Wiec jedynym zagrozeniem dla nas jestesmy my sami...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło