Dodano: 2007-07-11 17:25
Jednorazowy (jak dotąd, a szkoda) projekt pod nazwą Nenia Calladhan, w całości po niemiecku, ale do tego typu muzyki przynajmniej ja nie mogę sobie wyobrazić odpowiedniejszego języka. Mittelalter w czystej postaci (poboczny projekt Anny Varney i Constance Frohling).
A wędrując w nieco zimniejsze rejony (Finlandia) pozwolę sobie wspomnieć o Tenhi, chociaż dla niektórych ich specyficzna melodyka może być trudna do "strawienia".
"Pesymista to tylko dobrze poinformowany optymista"
Dodano: 2007-07-12 13:21
| Akharu napisał(a): |
| A wędrując w nieco zimniejsze rejony (Finlandia) pozwolę sobie wspomnieć o Tenhi, chociaż dla niektórych ich specyficzna melodyka może być trudna do "strawienia". |
... ponieważ Tenhi to klasyczny neofolk!We wrzesniu beda koncerty Tenhi, najblizej nas w Berlinie.
Dodano: 2007-07-17 10:03
To może jeszcze parę dodatków z trochę innej beczki..
Beborn Beton - niemiecki projekt synthpopowy, sporo fajnych kawałków po germańsku, szcególnie polecam Vorbei i Im Inner Einer Frau
:wumpscut: - industrialowy projekt, dopiero poznaję, więc za bardzo się nie wypowiem
Hocico - zajefajny
projekt harsh ebm/industrial z Meksyku, ciekawie brzmi tekst po hiszpańsku śpiewany głosem podobnym do dźwięków wydawanych przez startego winyla :D
Bring war to the world, let people kill themselves, make some room for ME!! [url=http://www.last.fm/user/shaiiboos/?chartstyle=Bones][img:074b44e828]http://imagegen.last.fm/Bones/recenttracks/3/shaiiboos.gif[/img:074b44e828][/url]
Dodano: 2007-07-17 10:12
no Hocico akurat nie zawsze używa swego ojczystego języka - ale zajebisty to jest nie powiem hehe, świetne ma coniektóre tekściorki (oczywiście w stanie byłem zrozumieć tylko te po angielsku :wink: )
Dodano: 2007-07-21 19:00
daemonia nymphe [po grecku]
the moon and the nightspirit [po węgiersku]
flëur [po ukraińsku]
moon far away [po rosyjsku]
artesia, dark sanctuary, collection d'arnell~andréa [po francusku]
camerata mediolanese [po włosku]
no i znalazłoby się jeszcze sporo wykonawców niemieckojęzycznych 
life * is a state * of mind
Dodano: 2007-07-21 21:45
Karel Gott [po czesku]
Goth nad gothami :lol:
Sic Luceat Lux! "Od techno można z nudów zdechnąć."
Dodano: 2007-07-24 01:15
| MadameInBlackVelLUNA napisał(a): |
| Po ukraińsku (ale nie wsio) - TVANGESTE <3 |
Tvangeste nie śpiewa po ukraińsku. Jak dotąd jedyną płytę "Firestorm" nagrali po angielsku, a jeśli już mają coś w repertuarze w swoim języku, to na pewno po rosyjsku, ponieważ pochodzą z Prus (Kaliningrad), a teraz podobno przenieśli się do USA - tak przynajmniej można wyczytać z ich profilu na MySpace.
Madredeus też lubię:)
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-25 13:59
Z jeszcze niewymienionych zespołów śpiewających po niemiecku:
- Faun (paganfolk, średniowieczne klimaty, śpiewają również po łacinie i staroniem.)
- Knorkator (Zespół z jajem, dużo krytyki, samokrytyki i humoru - w sumie nie ma do czego porównać, ale najbliżej pod względem niektórych tekstów- do naszej polskiej Arki Satana :D )
- Rosenstolz (bardzo ładny damski wokal)
- Kraftwerk (stwarzają klimat do rozmyślań)
- Die Ärzte (dość popularne w Niemczech, taki sobie roczek)
- Doro Pesch (niemiecka wokalista o cudnej chrypce, współpracująca z hard-rockowym zespołem Warlock)
- Theatre of Tragedy (mieli część aranżacji po niemiecku, samego zespołu chyba nie muszę przedstawiać
- Blutengel (genialny klimat)
I na koniec lżej:
- Silbermond (lekkie i przyjemne)
- Juli (takie sympatyczne, ale nie da się słuchać codziennie)
- Herbert Grönemayer (mądre teksty i wysoki poziom artyzmu)
Der Tag vergeht für mich, wie ein Gebet an dich. Denke irgendwann an dich, wo du jetzt bist. Was kommt am Ende? Fließt dieser Fluß ins Nichts? Sende ein Zeichen, von dort wo du jetzt bist.
Dodano: 2007-07-25 14:34
Joachim Witt, facet ładnie już po 50tce, śpiewający ze swoim zepołem nazwanym po prostu Witt, bardzo ciekawy gothic rock. Po niemiecku. Nagrali 3 płyty "Bayreuth Eins", "Bayreuth Zwei" i "... Drei", z czego polecam tą drugą, jest na niej genialny utwór "Bataillon d'Amour"
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-25 22:45
W tym momencie przychodzą mi do głowy dwie rzeczy:
- wegierski Tormentor i ich fenomenalnie zakrecony "Recipe Ferrum!", ktory szczerze polecam fanom black metalowych wrazen
- oraz Helge Schneider - dziwak, ktorego nie trzeba chyba przedstawiac
/Mam nadzieję, że moderator mnie nie zapuszkuje za wizualne urozmaicenie/
Dodano: 2007-07-25 22:52
[quote="mrum"]wegierski Tormentor i ich fenomenalnie zakrecony "Recipe Ferrum!", ktory szczerze polecam fanom black metalowych wrazen
]
Dla true black metalowców "Recipe Ferrum" może się wydawać zbyt heavy, ale generalne to dobra płyta.
A tego drugiego gościa, niestety nie znam (a podobno nie trzeba go przedstawiać).
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-25 23:26
| AbrimaaL napisał(a): |
| A tego drugiego gościa, niestety nie znam (a podobno nie trzeba go przedstawiać). |
Jak to, nie znasz kultowego "Katze klo"? <--- url
Oczywiscie wymienilam Helge w ramach akcentu humorystycznego - trudno jego "tworczosc" (i muzyczne osiagniecia Firefuckers'ow) zakwalifikowac do czegokolwiek i odbierac powaznie. Wystarczy nadmienic, ze jego band jest notorycznie wygwizdywany przez (nie chwytajaca pure-nonsensu) publike wiekszych europejskich festiwali :lol:
A tu troche badziewia na smak: http://youtube.com/watch?v=S__0J00LUEk
Dodano: 2007-07-26 00:10
Nie trafia w moje poczucie humoru ani pewnie większości tu zalogowanych. :?
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-26 19:24
| AbrimaaL napisał(a): |
| Nie trafia w moje poczucie humoru ani pewnie większości tu zalogowanych. :? |
No wynika to pewnie również z tego, że Niemcy mają dość specyficzne poczucie humoru... I to nie dotyczy tylko twórczości wyżej przedstawionego pana Schneidera... Dla przeciętnego Polaka dowcip niemiecki jest co najwyżej groteskowy, bo raczej nie wzbudzający śmiech... Ale podobnie można by się spierać co do ubawu przy twórcach angielskich typu Monty Python... Jedni go ubóstwiają, inni pomijają lekceważącym milczeniem...
***
Póki pamiętam dodam jeszcze jednego rockowego wykonawcę niemieckojęzycznego:
Sportfreunde Stiller - dla mnie full relax i przyjemna muzyczka.
Der Tag vergeht für mich, wie ein Gebet an dich. Denke irgendwann an dich, wo du jetzt bist. Was kommt am Ende? Fließt dieser Fluß ins Nichts? Sende ein Zeichen, von dort wo du jetzt bist.
Dodano: 2007-07-26 21:47
zgodzę się - A tout le monde w refrenie :) poza tym... no chyba Aria tak naj naj bardziej :) np niemiecki według mnie w ogóle nie nadaje się do śpiewu... paskudnie brzmi 
"Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę"
Dodano: 2007-07-26 23:18
spróbuj zespołu Faun- jeśli lubisz folk, to może zmienisz zdanie 
Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności. -Jim Morrison
Dodano: 2007-07-27 01:23
| margott napisał(a): |
niemiecki według mnie w ogóle nie nadaje się do śpiewu... paskudnie brzmi ![]() |
Posłuchaj sobie Lacrimosa, to także zmienisz zdanie. To jest chyba jedyny zespół, któremu tak dobrze wychodzi śpiewanie art rocka po niemiecku, ponieważ język ten najbardziej pasuje do deklamacji w stylu industrial.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-27 07:21
| AbrimaaL napisał(a): |
| Posłuchaj sobie Lacrimosa, to także zmienisz zdanie. |
A mnie właśnie niemiecki u Lacrimosa totalnie odrzuca.
Moim zdaniem to klasyczny przykład na to jak język w którym śpiewa wokalista może popsuć całą kompozycję. Szkoda, bo to kawał całkiem przyzwoitej muzyki jest i gdyby nie ten detal to pewnie rozpływałbym się w zachwytach.
Może jestem ograniczony ale jeżeli mam słuchać czegoś po niemiecku to tylko w wydaniu Rammsteina.
Sic Luceat Lux! "Od techno można z nudów zdechnąć."
Dodano: 2007-07-27 10:06
Zgadzam sie z AbrimaaLem - m. in. na tym polega fenomen Lacrimosy, ze nie poddala sie komercyjnej obrobce i funkcjonuje wg koncepcji Tilo. Wspaniale spiewany i szeptano-grzmiacy niemiecki jak zaden inny jezyk wspolgra z barokowo-symfonicznym przepychem i gotycka nostalgia. Niemiecki jest jezykiem oper, nie wyobrazam sobie "Czarodziejskiego fletu" Mozarta w wersji anglojezycznej... tak samo, jak utorow Lacrimosy. :)
Dodano: 2007-07-27 14:48
o przepraszam przepraszam właśnie chyba jedynie Lacrimosa brzmi gut
ja w ogóle -offtopując- nie lubię tego języka :/ wydaje mi się, że jak na śpiewanie, jest zbyt sztywny i szorstki no ale wiele zależy od indywidualnej koncepcji zespołu.
"Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę"
Dodano: 2007-07-27 15:46
| margott napisał(a): |
o przepraszam przepraszam właśnie chyba jedynie Lacrimosa brzmi gut ja w ogóle -offtopując- nie lubię tego języka :/ wydaje mi się, że jak na śpiewanie, jest zbyt sztywny i szorstki no ale wiele zależy od indywidualnej koncepcji zespołu. |
To ja też pozwolę sobie rzucić offtopik. Jak wspomniałem, niemiecki bardzo pasuje do wszelkich rytmicznych, industrialnych, marszowych utworów, o tyle polski nie pasuje do żadnej muzyki może z wyjątkiem punka i hiphopu (którego nawet do muzyki nie zaliczam)
A żeby nie było offtopa to wspomnę zespół Ophthalamia (wolny, melodyjny black metal) z vokalami głównie po szwedzku (angielskie utwory też są) oraz Hedningarna - pogański folk po szwedzku i fińsku. Równeż Garmarna mi się podoba (ale chyba ktoś już o niej pisał).
I oczywiście Dimmu Borgir - płyty "For All Tid" i "Stormblast" po norwesku - kult!
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-07-29 13:21
Felix Stass wokal z Crematory - fenomenalnie śpiewa po niemiecku. Wiadomo że śpiewa również po angielsku, ale dla mnie jakoś bardziej podoba mi sie jak ryczy w języku gebelsów :D
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-07-29 17:50
| FAFAL napisał(a): |
| Felix Stass wokal z Crematory - fenomenalnie śpiewa po niemiecku. Wiadomo że śpiewa również po angielsku, ale dla mnie jakoś bardziej podoba mi sie jak ryczy w języku gebelsów :D |
Racja, zwłaszcza świetny utwór "Fly" z płyty Act Seven. Zwrotki są po niemiecku, a refren po angielsku.
Podoba mi się używanie wielu języków w jednym utworze, czy na jednej płycie, jak to robi np. Therion - w ich textach jest angielski, niemiecki, szwedzki, rosyjski, hiszpański i jeszcze jakieś dawne języki z bliskiego wschodu (hebrajski czy aramejski)
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-08-01 17:24
każdy język ma swoje plusy i minusy... ale da się go użyć w muzyce i zawsze komuś się spodoba.
O ile niemiecki słabo brzmi w piosenkach (choć nie wszystkich) to pisanie wiersza po niemiecku to jest banał...
a żeby nie było offtopu to po rosyjsku oczywiście Volkolak (folk) i Arkona (pagan-folk metal) a po fińsku Korpiklaani (folk metal). nie wiem czy ktoś wspominał już o nich, ale warto posłuchać 
Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności. -Jim Morrison
Dodano: 2007-08-01 17:56
Z takich najbardziej znanych rockowych zespołów Rosji - przede wszystkim Aria, Akwarium, Korol i szut czy choćby Kino - wszystko to zespoły rozpoczynające karierę jeszcze w ZSRR, podstawy rosyjskiej muzyki rockowej - jeśli człowiek jest Rosjaninem to mozne nie lubic ale nie wypada mu nie znać. A mnie najlepiej z "tradycyjnych" rosyjskich rockowych grup wchodzi zespół B.G. i Nautilus Pompilius - ze względu na absolutnie piękne teksty (klasa naszego Lecha Janerki)
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html