Pierwsza gra.... Strona: 1

Pierwsza gra... Dodano: 2007-06-06 11:15

Zastanawiałem się czy pamiętacie jeszcze swoją pierwszą grę i emocje jakie były z nią związane? Nawet nie chodzi już o to czy to była gra na PC czy już na PS2 (:D) czy może jeszcze ktoś wspomni stare Commodore.

Pierwszą grę jaką kiedykolwiek mi włączono to był Horoes of Might and Magic. Pamiętam, że jeżdząc do wujka alienowałem sie od reszty rodziny przesiadując wciąż przed komputerem. Do dziś mam wielki sentyment do tej serii.
Poza tym Doom na kodach, bo bez niesmiertelności nie potrafiłem sie utrzymac 2 minut na planszy. :D

O wiele później miałem Commodore, które nie potrafiłem rozgryść w tamtym czasie i włączało mi losowe gry z tego dziwnego odtwarzacza kaset połączonego z klawiaturą i TV. Mam je gdzies jeszcze na strychu, przydałoby sie w końcu rozgryść tajemnicę działania tego sprzętu.

Był jeszcze Pegasus a tam standardowo Contra, ale z tym akurat nie wiążę żadnych wspomnien..

Wtedy troszkę inaczej podchodziło się do gier. Nikt nie zważał na grafikę i fabułę. Może to kwestia wymagań, które rosną z wiekiem, ale grywalnośc była często wieksza niż teraz.


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Re: Pierwsza gra... Dodano: 2007-06-06 11:28

th napisał(a):


O wiele później miałem Commodore, które nie potrafiłem rozgryść w tamtym czasie i włączało mi losowe gry z tego dziwnego odtwarzacza kaset połączonego z klawiaturą i TV.



Commodore toż to był klasyk:D I śrubokręt był niezbędny do ustawienia ścieżki:) I ten dźwięk wydobywający się, jak się wgrywało grę "iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii" hehee:) Już za nim tęsknie ehhh...

Moją pierwszą grą jaką grałem była Wilk i Jajeczka bodajże(nie pamiętam już) , ta ruska:) Ale pamiętam, że graliśmy z kuzynami o pokonanie rekordu, więc jak ktoś był ostatni w kolejce to czasami i czekał pół dnia:)

Ale jeżeli chodzi o komputerowe... To Mario Bros z Pegasusa, i Franko z AMIGI. Niesamowita gra. Klimat. I strach, że się oberwie z kolana albo z pałki:D. I te hasła: "spoko" hehe:)

A i jeszcze Rich Dangerous:D taka fajna platformówka:)



Dodano: 2007-06-06 13:21

Pierwszą gra z jaka sie zetknąłem z tego co dobrze pamiętam była jakaś wyścigówka (nie wiem czy to nie był któryś z Test Drive'ów 1 lub 2) w której kierowało sie formułami 1 :D To było na jakimś starym piecu który stał u mojej mamy w biurze. Kiedy to zobaczyłem to wpadałem do niej raz na tydzień (o ile mnie zabierała oczywiście... bo wtedy chyba 6 lat miałem, jak nie mniej ) i przesiadywałem przy tej gierce ile wlazło...
cóz obecnie za wyścigami wirtualnymi raczej nie przepadam ale to w sumie dzięki nim stałem sie wirtualnym fanatykiem



Re: Pierwsza gra... Dodano: 2007-06-06 13:41

dymek (Bicz)
dymek
Posty: 270
Ludomy (tudzież Poznań)

th napisał(a):
Był jeszcze Pegasus a tam standardowo Contra, ale z tym akurat nie wiążę żadnych wspomnien..

Jak możesz... :wink:
Pierwsze moje gry to właśnie Pegasus- i nie zaczynałem bynajmniej od Mario, czy Contry, tylko od Soccer'a, Robin Hood'a, Bomerang Kid'a i Dizzy'ego :) Dopiero później przyszedł czas na pegasusowe klasyki. Tank- moja wielka miłość :D :wink:

Commodore 64 odziedziczyłem po kuzynach w czasach, gdy większość ludu posiadała już od dawna PC-ty. To był okres chaotycznego grania w to, czego tytuł mnie zainteresował. Ale uruchamianie gier było faktycznie czasami denerwujące :wink: A gdy przyszło do regulowania głowicy magnetofonu... łohoho...

A na PC...? Hmm... chyba jakieś podrzędne ścigałki, pinball- po prostu to czego miałem dema.

th napisał(a):
Wtedy troszkę inaczej podchodziło się do gier. Nikt nie zważał na grafikę i fabułę. Może to kwestia wymagań, które rosną z wiekiem, ale grywalnośc była często wieksza niż eraz.

Grywalność była dużo większa- granie sprawiało (mi przynajmniej) więcej przyjemności gdy nie musiałem się naraz zastanawiać nad milionem elementów rozgrywki. Dlatego najlepiej grało mi się na Pegasusie (swoją drogą- nic innego i tak nie mógłbym z nim zrobić, chyba, że tłuc się nim po głowie :wink: ). Potem jakoś wyrosłem z giercowania, znudziło mnie- teraz co najwyżej pasjanse :)


[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]


Re: Pierwsza gra... Dodano: 2007-06-06 13:49

Allanon23 napisał(a):

Moją pierwszą grą jaką grałem była Wilk i Jajeczka bodajże(nie pamiętam już) , ta ruska:) Ale pamiętam, że graliśmy z kuzynami o pokonanie rekordu, więc jak ktoś był ostatni w kolejce to czasami i czekał pół dnia:)



:lol: Pamiętam to, hihi, jescze chyba gdzieś mi się w domostwie to przewala Potem była też wersja z samochodowymi wyścigami i jeszcze coś, już nie pamietam :D Ale rekordy były świetne, gorzej jak się przypadkiem skasowały

Tak tak, stary dobry Pegasus :) W Contre się grywało, Galaxy i inne takie (jakieś Milki i Eskimosy :twisted: ).
A na Commodore to było Koło Fortuny, tylko że to już nieco później chyba :)

Jeśli chodzi o gry na "nowożytnego" peceta, to dopiero w 1999 roku (z racji takiej, że dopiero wtedy w chacie zaistniał komputer) i to chyba strategia Clash i potem Settlersy :)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-06-06 14:58

Pierwsze gry w jakie grałem byly na Commodore 64, mialem kilka pudel z kasetami pelnymi gier. Pamietam, ze nie udalo mi sie poznac nawet 1/4 z nich. Z tytulow, ktore zostaly w pamieci to: Darkman - wszystkie trzy czesci, Montezuma Revenge, Kick Off 2 (tutaj nawet sobie rozpisywalem na kartce Mistrzostwa Świata i wiele innych, ktorych to tytulow nie jestem w stanie sobie przypomniec. Potem przyszly czasy pierwszych pecetow z dyskietkami 5,25 cala. A na nich dwie gry do ktorych zawsze bede mial sentyment. Mianowicie North&South (wojna secesyjna, podana w prosty i przystepny sposob,ale jak wciagala) oraz Test Drive. Jesli chodzi o tą drugą to uwazam, ze była dużo lepsza od terazniejszych edycji (nie chodzi o walory graficzne oczywiscie), ktore sprowadzaja sie do wyscigow. Mozna w niej bylo poprowadzic swoj wymarzony samochod, usiasc za kolkiem i ruszyc w sina dal, tak dla relaksu. I to byl porzadny symulator.

P.S. Czy ktos moze zna jakies dobre symulatory samochodowe, ktore nie sprowadzaja sie do wyscigow? Niech mi na priva da znac.(Jesli zas chodzi o terazniejsze, dopracowane pod kazdym wzgledem "rajdowki" to tylko Richard Burns Rally - chyle czoła temu, kto potrafi tym jezdzic)

Pozdrawiam

dr Faust



Dodano: 2007-06-06 15:37

U mnie kompletnie pierwsze spotkanie które pamiętam to automaty i Mortal Kombat, he he ależ to wtedy emocji dawało jak się widziało tego gostka co wymiatał Subem.

Cosik na ZX spectrum też było ale tytułów nie przypomnę sobie napewno.

A na PieCa: BlackThrone, Lost Wikings, Wolfenstein, które pierwsze było nie pamiętam.
Ech czasy prostych gierek, jakie to nostalgiczne. 8)


"Crudelius est quam mori semper timere mortem." ''Primus in orbe deos fecit timor!!!!'' "Si vis pacem, para bellum." "Bellum omnia contra omnes" "Que sera, sera''


Dodano: 2007-06-06 16:49

Lata 80-te Commodore 64, Pacman i Pin ballXD ach, to były piekne czasyXD



Dodano: 2007-06-06 18:20

ja mialam Atari ta takie megaśne dyskietki, ktore komputer nie zawsze chcial czytac to tez rozwiazalismy z bratem ten problem podwarzajac naped nozem do smarowania masła...chodzil jak talala:D perwsza giera to super mario, pozniej taki maly samolocik ktorym trzeba bylo zestrzeliwac wroga i tankowac i costam jeszcze aaaa i mortal combat oczywicha:)



Gra Dodano: 2007-06-06 20:10

A moja pierwsza to na Atari 130XE - "World Karate Championship"


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2007-06-06 20:22

Lynn napisał(a):
pozniej taki maly samolocik ktorym trzeba bylo zestrzeliwac wroga i tankowac :)


o, to tez byla wciagajaca gra - zwlaszcza jak sie zmienialy plansze - co za emocje wowczas temu towarzyszyly :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-06-06 22:10

Nie liczac jakichs tam gierek w ktore gralem u kuzyna, kumpla itd. moimi pierwszymi grami w ktore gralem duzo byly: Rick Dangerous, Lotus i Manchester United. Rick to taka platformowka - strzelajacy kowboj, Lotus wiadomo - wyscigi, Manchester United - pilka nozna - moja dziecinna wielka fascynacja na kompie tez miala odzwierciedlenie;].
Co do sprzetu to byla to Amiga 500. Graficznie jak na tamte czasy byla bezkonkurencyjna.
Pozniej trafilem na gry strategiczne i ekonomiczne i przy nich przesiadywalem dnie i noce;] - Worlords, Oil Barons i wspominiane przez Minawi Settlers.


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-06-06 22:15

Pierwsza gra w jaką zagrałem to był dig dag gdzieś w głębokich latach 80 tych :) A z bardziej znaczących w początkach mojego małżeństwa z pecetem to doom i mortal kombat ale to już 92 i 93 rok :D

Scorpion wins fatality :twisted:


Meine Ehre heißt Treue


Dodano: 2007-06-06 22:18

podobnie - miałem Atari 130XE (z resztą dalej trzymam je w szafie hehe)

nazwy pierwszej gry jednak nie pamiętam ... to były jakieś samolociki - gra w pewnym sensie podobna do późniejszego "Raptor", w którego nieustannie łoiłem na swoim 486SX :-) z 4mb ramu :-)

z początków z Atari za to pamiętam inne tytuły jak "Phobos" i "Drop Zone" :idea:



gra Dodano: 2007-06-06 22:29

Pierwsza gra, którą załadowałem do swojego Timex 2048 to Nodes of Yesod. Jaki to miało klimat!!. Chodziło się godzinami po ogromnym labiryncie i zbierało kryształy. Nigdy jej nie ukończyłem, ale cieszę się że akurat ta gra była moją pierwszą, ponieważ jak na te czasy miała bardzo dobrą grafikę, muzykę a nawet syntezę mowy.

A później nałogowo grałem w takie hity jak Flying Shark, Terra Cresta, R-Type, Cybernoid, Arkanoid i Dizzy.


Chosen by death don't disagree.


Re: Gra Dodano: 2007-06-06 22:31

amorphous napisał(a):
A moja pierwsza to na Atari 130XE - "World Karate Championship"



Ja mam ją na emulator, nawet ciekawa, ale lepsze jest International Karate+ na C64


Chosen by death don't disagree.


Re: Gra Dodano: 2007-06-06 22:44

amorphous napisał(a):
A moja pierwsza to na Atari 130XE - "World Karate Championship"


oo tak stare dobre czasy Commodore :) a pamietacie taką gierke jak Giana Sisters?
Jak sobie przypomne jak połamałem cztery dżojstiki na głowach kolegów (bo nie umieli grać) to az mi sie gęba śmieje :D


"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"


Dodano: 2007-06-06 23:36

dymek (Bicz)
dymek
Posty: 270
Ludomy (tudzież Poznań)

A'propos pierwszych gier, to temat sprowokował mnie do poszukania czegoś o wspomnianym przeze mnie Pegasusie. I znalazłem :D Stronke mypegasus.pl, z której ściągnąłem emulator i ulubione gry i teraz bede mógł się relaksować jak kiedyś 8)
Gorzej, że brat też się wkręcił. Ale na szczęście w Tank'a można grać we dwójkę :D


[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]


Dodano: 2007-06-06 23:57

Ja mam prawie wszystkie możliwe emulatory: C64, Atari XE, Atari ST, Spectrum, Amstrad, Amiga, Game Boy, Sega, XBox i coś tam jeszcze. Życia by mi nie starczyło żeby wypróbować wszystkie gry:)


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2007-06-07 01:54

Ja sie bawie emulatorem Atarynki na moim PDA. Niestety nie jest to maszyna stworzona do gier - cieżko sie bawić w zręcznościowki natomiat jest troche klasyki, ktora sie do tego nadaja. Zagadka - z czego to screenshot?


Life is complex: it has both real and imaginary components


odp Dodano: 2007-06-07 02:19

Agent USA. O co chodzi w tej grze? Jakieś pociągi, diamenty, zbieram je ale po co, nie mam pojęcia:/

A to wspomniany przeze mnie wcześniej Nodes of Yesod. Czarne tło nadawało niesamowity klimat podczas grania Nocą.

[/img]


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2007-06-10 12:47

Ja pamiętam czesy ZX Spectrum jak wymiatałam w Olimpiade :D to było coś ... Późniejsze czasy przywitałam z ogromną radością napędy turbo , Comodore 64 i pierwsza moja gra strategiczna budowałam drogi i budynki i byłam taka dumna Ale taka pierwsza "wypasiona" gra to był jednak PC i Diablo ach jak ja lubiłam te Sukkubusy zabijać wydawały takie przeszywające odgłosy przy umieraniu :twisted: A kto pamięta "Bruce Lee" ? mmm 8)


Masochistyczna to przyjemność ,nie mieć przyjemności.


Dodano: 2007-06-10 13:21

A kto nie pamięta Bruce Lee. Jakie to głupie!
Masz tu screenshoty kolejno z C64, Spectrum i Atari


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2007-07-04 00:18

hmmm... moja pierwsza gra była na platformę zwaną Amiga, a był to chyba "Lotus racing" albo "Operation Desert Storm" jeśli mnie pamięć nie myli.


Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności. -Jim Morrison


Dodano: 2007-07-04 00:27

Pegasus - Mario
Amiga - Lotus Racing
PC - Prince of Persia

ech.. chyba sobi prince'a sciagne :)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło