Electro, rock, muzyka poważna? (Wycięte z Electro a Techno). Strona: 1

Electro, rock, muzyka poważna? (Wycięte z Electro a Techno) Dodano: 2007-05-19 16:52

horseman napisał(a):
Jezeli chodzi o moje klimaty to wole łączenie rocka/metalu z rapem niz z elektronika. Po prostu takie juz mam poczucie estetyki.


toś żeś teraz powiedział ... to już niech lepiej osobno bedzie rock/metal i osobno HH/rap. Tworzenie nushitu to chyba najgorsza działalność jaka może istnieć. Disco Polo daje wiecej frajdy bo przynajmniej mozna kasy zarobić na weselu

reasumując moją poprzdnią wypowiedź: powiem wprost IMO gotyk powinien opierać sie tylko na muzyce electro, albo tylko na muzyce rockowej. Odrębne połączenie tych kierunków i wklejenie je do kregu gotyckiego jest yhhh dziwne ?



Dodano: 2007-05-19 17:00

Horseman ewidentnie powiedział, że jest to JEGO poczucie estetyki i chyba nikomu do tego, co nie? :?

Gothic_Romance to jak się zapatrujesz na na przykład twórczość Desdemony? w takim razie niby jaka klasyfikacja powinna być?


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-19 17:06

Jakiego nushitu. Nie zapominaj o takich pozycjach jak "Walk this way" Aerosmithów i RunDMC. Albo OPM i kawałek "Fuck Song" na przykład.
Całkiem udane fuzje. A "Itsoweezee" nagrany przez Radiohead i De La Soul? Też niczego sobie!



Dodano: 2007-05-19 19:44

CHMK napisał(a):
Jakiego nushitu. Nie zapominaj o takich pozycjach jak "Walk this way" Aerosmithów i RunDMC. Albo OPM i kawałek "Fuck Song" na przykład.
Całkiem udane fuzje. A "Itsoweezee" nagrany przez Radiohead i De La Soul? Też niczego sobie!


Aerosmith nushitu - czytaj jako numetalu heh raczej nie gra I nie chodzi mi o to, że rapowanie w rock'u jest blee tylko o działalność - czyli kreowanie i granie takiego stylu. Ten styl nic dobrego nie wnosi, a jedynie psuje wizerunek i reputacje słowa rock. Bo jak szłysze w TV Linki z Parku to mam ochote jebnąc ich pilotem, ale niestety nie moge tego zrobić bo ojciec kupił plazme - troche jej szkoda.



Dodano: 2007-05-20 00:40

Gothic_Romance napisał(a):

Aerosmith nushitu - czytaj jako numetalu heh raczej nie gra I nie chodzi mi o to, że rapowanie w rock'u jest blee tylko o działalność - czyli kreowanie i granie takiego stylu. Ten styl nic dobrego nie wnosi, a jedynie psuje wizerunek i reputacje słowa rock. Bo jak szłysze w TV Linki z Parku to mam ochote jebnąc ich pilotem, ale niestety nie moge tego zrobić bo ojciec kupił plazme - troche jej szkoda.


Co cie tak naszlo na pietnowanie numetalu. A czy psuje reputacje slowa rock ? A jaka reputacje ma to slowo ? Nie wiem czy kiedys zapoznales sie z tworczoscia zepolu Korn, ale polecam trzeci album tego wykonawcy "Follow the leader", tam jest ciekawe polaczenie gitar i "rapu". A co do Linkin Park to lubie i slucham nie wazne czy w polaczeniu z Combichrist, The Gathering, Dead can Dance czy Bennym Benassi (Boze wybacz za odmiane ). Nie wazne jak to zwa, wazne ze mi sie podoba. Biorac pod uwage twoje wczesniejsze posty mam wrazenie ze bardziej chodzilo ci o jakas forme zaczepki niz o rozsadna wypowiedz w tym temacie. Koniec OT :]


dead girls never say no...


Dodano: 2007-05-20 04:18

Gothic_romance, czy uważasz, że kreowanie nowego stylu jest blee? Czy uważasz, że klasycystyczne wstawki (szczególnie intra) w albumach black-metalowych jest blee? (Pewnie, to nie rock+rap, ale o to samo chodzi.) Powiedz mi proszę, dlaczego, bo naprawdę nie ogarniam (mimo naprawdę bardzo szczerych chęci) Twojego sposobu myślenia.



Dodano: 2007-05-20 11:26

CHMK napisał(a):
Gothic_romance, czy uważasz, że kreowanie nowego stylu jest blee? Czy uważasz, że klasycystyczne wstawki (szczególnie intra) w albumach black-metalowych jest blee? (Pewnie, to nie rock+rap, ale o to samo chodzi.) Powiedz mi proszę, dlaczego, bo naprawdę nie ogarniam (mimo naprawdę bardzo szczerych chęci) Twojego sposobu myślenia.


Klasycystyczne wstawki w w muzyce ogolnie rzecz biorąc są piękne. Bierze to sie stąd, że muzyka klasyczna jest piękna. Wstawiając ją do rock'a, szerokopojetego metalu, baa nawet do muzyki elektronicznej wychodzi to cudownie. I nie mam nic przeciwko nowym stylom, pod warunkiem, że są one na poziomie. Kreowanie nushitu IMO nie jest na poziomie muzyki rockowej. A tak to trzeba chyba oceniać, bo to własnie rok jest prekursorem wielu gatunków muzycznych.

minawi napisał(a):
[quote:c65e39e8e9="Gothic_Romance"] trzecia do uprawiania seksu


ooo, proszę o przykłady, może sprawdzę :lol: :lol: :lol: :lol:

A co wy tak się do VNV przyczepiliście. Fajnie chłopaki grają. Ja ich lubię :twisted: Nawet myślałam, żeby ich rpzerobić na metalowy cover [/quote:c65e39e8e9]

to zależy jaki seks preferujesz do hardocoru IMO znakomicie nadaje się Gorgoroth , do romantycznego hmmmm jak na mój zjebany gust to Venus In Fear - Credek dość znacząco urozmaica nastrój

didyoukillme napisał(a):
Co cie tak naszlo na pietnowanie numetalu. A czy psuje reputacje slowa rock ? A jaka reputacje ma to slowo ? Nie wiem czy kiedys zapoznales sie z tworczoscia zepolu Korn, ale polecam trzeci album tego wykonawcy "Follow the leader", tam jest ciekawe polaczenie gitar i "rapu". A co do Linkin Park to lubie i slucham nie wazne czy w polaczeniu z Combichrist, The Gathering, Dead can Dance czy Bennym Benassi (Boze wybacz za odmiane ). Nie wazne jak to zwa, wazne ze mi sie podoba. Biorac pod uwage twoje wczesniejsze posty mam wrazenie ze bardziej chodzilo ci o jakas forme zaczepki niz o rozsadna wypowiedz w tym temacie. Koniec OT :]


a naszło mnie bo to w mojej ocenie najbardziej zjebany gatunek muzyczny jaki może istnieć. Po prostu nie cierpie go. A słowo rock ma taką reputację: Deep Purple, Led Zeppelin, Pink Floyd, Uriah Heep, AC/DC itd. Nie czepiajcie sie prosze podgatunków, bo wiem, że one są, ale dla mnie nie istnieją. Mówiąc krótko te kapele w znaczacy sposób odegrali pierwszy plan w tworzeniu rock'a. Dzisiaj ten gatunek po prostu umiera. Nie ma nowych kapel, a jak już są to grają jakieś kurestwo, a nie rocka. Dzisiaj liczy sie jebana komercha, darcie mordy, zwrócenie na siebie uwagi jakimś niemuzycznym akcentem. A to że słuchasz sobie różnych gatunków to sprawa gajowego, a mi chuj do tego Na dobrą sprawe to jeszcze Boysów mogłabyś sobie wrzucić I naprawde nie chodzi mi o zadną zaczepke - chce sie tylko dowiedziec jk to z tym gotykiem naprawde jest heh



Dodano: 2007-05-20 11:29

ja i tak najbardziej nie rozumiem faktu, że pan Gothic_Romance czepiał się samego siebie w swojej pierwszej wypowiedzi 0_o


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-20 12:59

Gothic_Romance ten temat nie dotyczy ani rocka ani jego odmian ani numetalu ani rożnicy miedzy gotykiem a elektro. Znajdz sobie jakiś bardziej odpowiedni - masz spory wybór...



Dodano: 2007-05-20 14:37

RuczajDJ napisał(a):

Oczywiscie ze electro i techno to sa rozne gatunki, i naprawde trzeba byc gluchym jak pien zeby tego nie odroznic.


Mam wrazenie, ze electro to techno tak jak punk rock to rock. Wiem, ze dark electro nie wywodzi sie od techno ale tak mi to brzmi.

RuczajDJ napisał(a):

Nie mozesz wyciagac zbyt daleko idacych wnioskow z faktu, ze w electro i w techno uzywa sie bitu. Bit jest uzywany w roznych gatunkach i podgatunkach. To tak jakbys uproscil, ze jak jest perkusja to musi byc rock etc.


Nie chodzi mi tylko o bit a elektroniczne, mechaniczne brzmienie.

RuczajDJ napisał(a):

Nie wiem tez, dlaczego zakladasz ze przy muzyce elektronicznej juz nie moga to byc "emocje i szczerosc". Co ma do tego forma muzyczna?
Czepiasz sie aktu tworzenia. Tak jakbys powiedzial, ze Matejko to lepszy malarz niz Picasso, bo u Matejki koń wyglada jak koń a u Picassa to jakis bohomaz.


Matejko i Picasso - obaj uzywali pedzla a nie stempli

RuczajDJ napisał(a):

Uprzedzajac Twoje pytania etc - nie, nie znosze muzyki rockowej itp. z trudem akceptuje niektore galezie metalu. Tak samo nie znosze techno.
Niemniej nie uwazam za celowe wlazic na fora np rockersow i ich o tym informowac.
Prywatnie poruszam sie miedzy electro industrialem a muzyka renesansu i folkiem.


Jako czlowiek sluchajacy glownie muzyki rockowej chcialem pokazac jak ja to widze co by dyskusja byla bogatsza;]. Nie mam zamiaru tutaj nikogo przekonywac do tego, ze muzyka electro lub techno jest niedobra i nie nalezy tego sluchac. Zwyczajnie tego nie czuje. Temat "Electro a Techno" traktujemy troche inaczej. Ty skupiasz sie na roznicach ja na podobienstwach.

Kiedy slucham techno albo mrocznego i bardziej ostrego dark electro slysze powtarzajace sie hipnotycznie dzwieki. Tak jak to robie z kazda muzyka - probuje wyobrazic sobie co artysta chcial mi przekazac, jakie emocje. Po prostu nic w tym nie slysze. To sa tylko powtarzajace sie mechaniczne dzwieki. Nie znam sie za bardzo na tym ale wyglada mi to tak, ze ten ktory to tworzy okresla tylko kiedy jakas partia sie zaczyna, kiedy konczy, jakies tam przejscia + inne manipulacje. Wiem, ze Beethoven robil podobnie ale kiedy muzyka Beethovena jest wykonywana to grana jest przez ludzi. Kazdy z tych dzwiekow wydobywany jest przez czlowieka recznie z instrumentu.
Wiem wiem... znowu czepiam sie aktu tworzenia a nie samej muzyki. Tak najlatwiej mi powiedziec o co mi chodzi.
Pisze tutaj ogolnie o muzyce elektronicznej. Bardziej ogolnie. Zawsze bylem niechetny elektronice w muzyce.


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-05-20 15:02

Jako obiektywny ludź na forum zgadzam sie z przedmówcą w 100%.



Dodano: 2007-05-20 15:15 Zmieniono: 2007-05-20 15:24

Horseman, o tym Beethovenie możesz mi to powtórzyć?! Bo naprawdę mam nadzieję, że Cię nie zrozumiałem!

(Phantom, wybaczysz offtop, nie ma forum poświęconego muzyce poważnej)



Dodano: 2007-05-20 15:20

Po prostu, roznimy sie upodobaniami i odbiorem. Mnie rock meczy, po prostu go nie znosze.

Przypomniales mi, ze po pierwszym albo drugim albumie Depeche Mode w Anglii protestowal zwiazek zawodowy muzykow. Chcieli, ze zdefiniowac pojecie muzyki tak, ze muzyke gra sie na instrumentach posiadajacych ruchome czesci, rezonans itd itd. Chodzilo o to, zeby muzyke elektroniczna pozbawic miana "muzyki".



Dodano: 2007-05-20 15:51

po pierwsze, to chciałabym zauważyć, że temat trzymał się kiedyś tematu, że tak powiem... a teraz przeszło znowu na kolejne bitwy...elektroniczna, gotycka, rockowa, czy ch*** wie jaka muzyka jest lepsza...

i znowu uczepię się Gothic_Romance... bo kogoś tu ośmieszasz, że jeszcze Boysów sobie powinien dopisać, a sam słucha masy rzeczy, które wg niego samego się gryzą... no halooo... rzuć kamieniem ten, kto słucha jednego gatunku muzyki :?


Phantom...i to ja niby leniwa jestem 8)


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-20 16:34

Gothic_Romance i horseman, rozumiem: nie lubicie, nie słuchacie, nie widzicie różnicy, ok. No i o czy tu dyskutować? Ja nie znoszę i nie rozróżniam gatunków hiphopu i nawet jeżeli ktoś próbuje mi to wytłumaczyć, to nie słyszę różnicy. Pewnie jeżeli bym się zmusiła i bardziej poznała ten gatunek muzyki, to zaczęłabym coś tam rozróżniać, ale nie widzę potrzeby, a masochistką nie jestem. Nie jest to dla mnie jednak powód, żeby wdawać się w dyskusje na taki temat, ponieważ nie widzę sensu dywagować o czymś o czym nie mam pojęcia. A porównywanie elektro do innych gatunków muzycznych nie jest tematem tego wątku...



Dodano: 2007-05-20 18:03

CHMK - co do Beethovena to chodzilo mi o rozroznienie miedzy kompozytorem a wykonawca. Beethoven sam nie wykonywal swojej muzyki (zapomnialem dodac ze chodzi mi o symfonie). Mam wrazenie, ze tak samo jest w przypadku muzyki elektronicznej. Szczerze mowiac sam nie wiem skad takie wrazenie. Chyba to wina tego rocka;]

A co do samego tematu to rzeczywiscie z niego zboczylem. W kazdym razie znaczenie tematu tej dyskusji dla mnie jest troche inne niz dla ludzi sluchajacych tej muzyki.
No dobra. Starczy tych moich uzewnetrznien;]


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-05-20 20:33

Że co?! Grał na fortepianie swoje pierwsze koncerty (w rozumieniu formy muzycznej, jakby ktoś miał wątpliwości) i dyrygował utworami zanim ogłuchł (dyrygent jest pełnoprawnym WYKONAWCĄ.. mało tego, najważniejszą osobą w zespole!), a już kiedy był głuchy (choć teraz mogę kłamać, bo nie pamiętam dokładnie) dyrygował prawykonaniem IX Synfonii! Nie czytałeś zapewne o skandalu jaki wywołały jego pomyłki przy wykonywaniu któregoś koncertu, bo nie słyszał orkiestry zanim się przyznał do głuchoty?
I jeszcze jedno. Nie bluźnij twierdząc, że Beethoven tylko ustalał kiedy jakaś partia się kończy i ile ma trwać. Warstwa muzyczna, nagromadzenie środków wyrazowych w jednym takcie, dynamika, motywy muzyczne, niesamowita inwencja twórcza, którą genialnie wpasowywał w ramy formy, np sonatowej (koncerty symfonie sonaty).
Zgranie 40 osobowej orkiestry to nie to samo co rockowy 3 minutowy kawałek grany przez 4 osoby!



Dodano: 2007-05-20 21:34

A wiec:
1. Uwielbiam jego muzyke,
2. Sonat nie mialem na mysli,
3. O wspomnianym skandalu czytalem,

4. Masz racje co do dyrygenta jako najwazniejszej osoby w zespole. Tutaj sie pomylilem... ale we wspolczesnych czasach ludzie idac na koncert symfoniczny ida po to zeby posluchac przede wszystkim Beethovena a nie posluchac tego dyrygenta, ktory interpretuje utwor. Rozumiem, ze sa ludzie na tyle zaawansowani ze ida dla aktualnego wykonawcy ale mimo wszystko mysle, ze wiekszosc wlasnie dla muzyki Beethovena. Bywa, ze czlowiek ktory interpretuje robi to z niezwykla swiezoscia. Na tyle wyrazista, ze idzie sie dla wykonawcy (np. Kennedy) ale to sa przypadki raczej rzadkie.

5. Nie probuje porownywac Beethovena do zespolow(;]) tworzacych electro jezeli chodzi o zlozonosc utworow. Beethoven robil muzyke napewno o wiele bardziej zlozona (no i ta dynamika;]) i w jego utworach bardzo wazna role grala melodia, ktora ma o wiele silniejsza moc przekazu niz bit na ktorym opiera sie electro (melodia tam bywa tylko dodatkiem).

A tak poza tym to jak ktos bardzo lubi rock to polecam symfonie Beethovena (o ta dynamike mi chodzi;]).


I'm rolling like a stone... never creep.


Dodano: 2007-05-20 22:06

CHMK napisał(a):
(...)
Phantom, wybaczysz offtop, nie ma forum poświęconego muzyce poważnej

Nie był bym tego Chomiczku taki pewien :wink: zerknij ino tu:

http://www.darkplanet.pl/Muzyka-klasyczna-264_0.html#61293


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-05-20 23:24

A przeczytaj Zeciku, to zobaczysz, że ten temat powinien się nazywać "jak fajna jest carmina burana orffa" :)



Dodano: 2007-05-21 00:27

Niby i racja mimo to jestem zdania, że można tam spokojnie podebatować o Mozarcie, Chaczaturianie czy Bethowenie. Wystarczy odpowiednio ukierunkować rozmowę, bo owo forum do tego chyba jest odpowiednie :wink:


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło