Dolina Dodano: 2007-05-06 16:04
Oho, kolejny wiersz zaakceptowany dla "świętego spokoju", aż mi glupio. Cóż, ale skoro go zatwierdziłam - czas się z tego rozliczyć
Pierwszy wers:
"Powiem szczerze: nienawidzę tego uczucia!" - ni chu chu nie komponuje się z reszta utworu, jest za dlugi, zgrzyta, śmierdzi zgnilizną i w ogole nie. Jedno, krótkie skondensowane "nie". Ot.
Wierszyk polega na wyliczance: nienawidze siebie bo (...), tak w skrocie. Nie ma w sobie żadnego artyzmu (autyzm co najwyżej). Cieszy mnie zaś racjonalność, prawdziwość i szczerość tego utworu. Zgadzam się z autorką w pełni. I właśnie dlatego lirycznego JA tego utworu zaakceptowałam to stworzenie, by się szanowna autorka już tak nie miotała w swej beznadziejności. Ot, wytlumaczenie :)
Dodano: 2007-05-06 17:04
Dodano: 2007-05-06 17:15
Hmm, no ja jestem człowiekiem który ufa i wierzy w słowa innych. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak zgodzić się z autorką tego wiersza :twisted:
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."