Dodano: 2007-07-20 21:32
| androgyne napisał(a): |
| Przypomniały mi się piękne czasy, kiedy jako smarkula czytałam z wypiekami na twarzy poznańską Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz.
Zakręciła mi się w oku łezka i... od kilku dni czytam po kolei cała serię od nowa! Może to infantylne, ale wiele wspomnień wraca :) |
Ja nie lubie Jeżycjady i nigdy nie darzylam ja sympatia =D Morgano w Jaworze z cala pewnoscia domyslisz sie dlaczego
Tutaj powiem tylko tak : Zbyt malo akcji , postacie z czasem wyidealizowane choc widac ze autorka starala sie jak najbardzej przedtsrawic wszystko naturalnie
P.S Moja matka zmusila mnie do przeczytania "Idy Sierpniowej " :twisted: :evil:
Schuld und Sühne
Dodano: 2007-07-21 14:06
Książki Siesickiej, Koziołek Matołek(: i książka o surrealiźmie... jak ja kochałam kiedyś czytać biografię Dalego.... :roll: :wink:
Dodano: 2007-08-24 08:39
Lubiłam Makuszyńskiego (Szaleństwa panny Ewy szczególnie), Ania z Zielonego Wzgórza, Tajemnica Abigail Magdy Szabo (10 razy przeczytałam, chociaż już znałam tajemnicę), Władca Pierścieni (do dzisiaj mi zostało),
If you don't live for something, You'll die for nothing.
Dodano: 2007-09-05 21:08
Moją ukochaną książką z dzieciństwa jest z pewnością "Dzieci z Bulerbyn" :lol: Natomiast bardzo lubiłam, jednocześnie mając wielkiego stracha - Baśnie Braci Grimm... Była tam taka baśń, już nie pamiętam, czego konkretnie dotyczyła, w której jakiś facet, czy jakieś straszydło zamknęło dziewczynę w jakimś wielkim domu z wieloma komnatami i zabroniło jej wchodzić do jednego pokoju, ale ona tam weszła i zobaczyła wielką wannę wypełnioną krwią i coś w tej wannie chyba jeszcze było. Brrrr... takie bajki dla dzieci :wink:
Dodano: 2007-09-06 04:32 Zmieniono: 2007-09-06 07:57
Wiek lat 7: pierwsza ksiazka przeczytana od deski do deski to byl Doktor Dolittle. Podobalo mi sie pamietam dlatego, bo po pierwsze nie gadal z ludzmi, tylko ze zwierzetami, po drugie, ze czytajac ja ja tez nie musialem gadac z ludzmi.
Druga ksiazeczka to byly basnie - jedna makabrycznie straszniejsza od drugiej. Tytulu nie pamietam, ale fajna byla.
W wieku lat 8 dorwalem sie do wierszy Baczynskiego i przeczytalem wszystkie - pamietam ze byly dziwne, ale docenilem jak dopiero troche pozniej.
W trzeciej klasie szkoly podstawowej pobilem rekord czytania w szkolnej bibliotece. Czytalem wszystko co popadnie. Najwiecej wtedy rozmawialem nie z zadnymi kolegami, a z pania bibliotekarka, ktora mnie uwielbiala.
Dzieki za watek: wlasnie sobie zdalem sprawe z tego, ze mizantropem bylem o wiele wczesniej niz myslalem, bo ksiazki to byla skuteczna ucieczka.
Jestem pasazerem na statku Ziemia.
Książki naszego dzieciństwa Dodano: 2007-09-06 07:35
A u mnie: wiek - 8 lat, pierwsza książka (z tych trochę grubszych:) przeczytana w całości: "Dzieci z Bullerbyn" :lol: ech... to były czasy :wink:
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-09-06 10:33
'Kubus Puchatek', 'Mikolajek' (do tych wracam do dzisiaj), procz tego dzieciece lektury szkolne (Bullerbyn, Dollitle), Andersen
Dodano: 2007-09-06 10:45
| Mammawombwomb napisał(a): |
|
W trzeciej klasie szkoly podstawowej pobilem rekord czytania w szkolnej bibliotece. Czytalem wszystko co popadnie. Najwiecej wtedy rozmawialem nie z zadnymi kolegami, a z pania bibliotekarka, ktora mnie uwielbiala. |
Heheh jakbym widział siebie :) Ja osobiście także pokonałem rekord w czytaniu książek, w szkole stałem sobie przy oknie - czytałem i czytałem :) Zdarzało się, że przyszedłem do szkoły z plecakiem pełnym powieści :D
Z bibliotekarką nie gadałem - bo to opętana kobieta była :lol: :lol: :lol: - ale kochała książki :D - ale była w nie małym szoku, że w wieku 10 lat czytałem Szekspira Makbeta czy Hamleta :)
Dodano: 2007-09-06 11:19
Doktor Dolittle - to była pierwsza książka jaką przeczytałam, póżniej jakieś lektury, obowiązkowo Koziołek Matołek, Tytus, Pan Samochodzik czy Dzieciaki z B. - bajeczki takie małe wydania Disneya... i szczerze długo - wcale mnie nie ciągnelo to jakiś książek dopóki nie trafiłam na pewną półkę mojej mamy na której gościły książki Kinga, Mastertona czy Smith'a :) w dzieciństwie babcia czytala mi makabryczne chwilami bajki więc może to pod ich wpływem jakoś? :) a jak już obejrzałam Wywiad z wampirem - no to w wieku 11 lat horrory i póżniej w liceum powieści dajmy na to z kategorii obyczajowych z mrocznymi tajemnicami :) ale tak na dobre czytanie książek w znacznej ilości dopiero mam od 3ech lat :) jakoś wcześniej męczyłam się - a teraz odpoczywam czytając :)
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2007-09-06 12:08
Pamiętam z jakim uwielbieniem w młodych latach czytywałam horrory Mastertona :D W bibliotece było duzo książek tego pana, więc było w czym wybierac :D Pózniej do stawki dołączyli Koontz i King - mordercy, przybysze z zaświatów - to było to!
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-09-06 18:59
| Allanon23 napisał(a): |
| [quote:39549e043b="Mammawombwomb"]
W trzeciej klasie szkoly podstawowej pobilem rekord czytania w szkolnej bibliotece. Czytalem wszystko co popadnie. Najwiecej wtedy rozmawialem nie z zadnymi kolegami, a z pania bibliotekarka, ktora mnie uwielbiala. |
Z bibliotekarką nie gadałem - bo to opętana kobieta była :lol: :lol: :lol: - ale kochała książki :D - ale była w nie małym szoku, że w wieku 10 lat czytałem Szekspira Makbeta czy Hamleta :)[/quote:39549e043b]
Moja tez byla opetana i przede wszystkim dlatego fajniej sie z nia gadalo niz z reszta ludzi w szkole.
A Ty, Kusza dwa pietra wyzej, to ciemu zawsze krwiom piszesz?
Jestem pasazerem na statku Ziemia.
Dodano: 2007-09-09 17:02
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Pamiętam z jakim uwielbieniem w młodych latach czytywałam horrory Mastertona :D W bibliotece było duzo książek tego pana, więc było w czym wybierac :D Pózniej do stawki dołączyli Koontz i King - mordercy, przybysze z zaświatów - to było to! |
Znam ten temat!!W podstawówce zaczytywałam się Mastertonem, ale w liceum juz mi nie odpowiadał. Potrzebowałam czegoś z wyższej półki...i tak odkryłam Kinga :D
Dodano: 2007-09-09 17:14
| Mammawombwomb napisał(a): |
|
A Ty, Kusza dwa pietra wyzej, to ciemu zawsze krwiom piszesz? |
bo ja lubię być taka a lot of dark :) with bloody nails i takie tam :) w końcu ostatnio znowu obejrzałam Wywiad z wampirem... to jest jednak kult - muszę koniecznie znowu książkę przeczytać :)...
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2007-09-14 16:36
Witam wszystkich! A tak w temacie to i ja przechodziłem przez te krwawe historie panów Mastertona,Kinga,Herberta itd...nim pojawiło się zainteresowanie klasyką.
A z tych najwcześniejszych to oczywiście (oryginalny nie będę):Niziurski,Nienacki czy Pagaczewski. Aha...i jeszcze jedna niezwykła książka:"Zew Krwi" Londona :) :)
..."Nie lekceważ potęgi wyobrażni..."
Dodano: 2007-11-03 23:54
chyba najważniejsza książka mojego dość wczesnego dzieciństwa(ok.7 lat) to "dzieci z ulicy awanturników" astrid lindgren. nie pamiętam juz ile razy ją przeczytałam ale naprawdę sporo. no a poza tym z dzieciństwa wspominam także baśnie braci grimm, w których to zaczytywałyśmy się razem z siostrą :roll: ale to okres wczesnego dzieciństwa. później tyle się przewinęło różnych książek, że nie ma sensu ich tutaj wyliczać.
Dodano: 2007-11-12 14:36
Moją ulubioną książką z dzieciństwa jest książka pisarki Frances Hodgson Burnett pt."Mała Księżniczka"
Bardzo mi się podobała i często do niej wracam (mimo,że teraz preferuję nieco inne rodzaje książek)
...i wan't to stay in love with my sorrow...
Dodano: 2007-11-18 22:56
Pierwszą książką jaką "pochłonęłam" były "Dzieci z Bullerbyn" i to one bezdyskusyjnie zasługują na pierwsze miejsce XD Do tej pory lubię czasami w jesienne wieczory zaglądnąć i powspominać. Zawsze marzyłam o takim dzieciństwie, jak ich - spanie w sianie, pokoik z dywanikiem z gałganków, paczka takich przyjaciół jak oni... aaach, marzenia XD :twisted:
Dodano: 2007-11-18 23:08
kubus puchatek, przygody alicji w krainie czarow obie sa nadal jedynymi z moich ulubionych ksiazek
Dodano: 2007-11-27 16:43
Najbardziej lubiłam "Alicję w krainie czarów", "Pocahontas", "Kubusia Puchatka" i różne baśnie.
Dodano: 2007-11-27 20:02
Ja uwielbiałam książki Astrid Lindgren, Muminki, serię o Ani z Zielonego Wzgórza i... "W pustyni i w puszczy"
I jeszcze książki Adama Bahdaja.
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.
Dodano: 2007-11-28 13:51
Ja kochałam czytać Alicje w krainie czarów,Kubusia Puchatka i Opowieści z Narnii.Szczerze mówiąc do dzisiaj mam sentyment do tych książek :)
Niczego nie można do końca przemyśleć, wszystko można do końca przetrwać.
Dodano: 2007-11-28 22:17
Książki które czytałam jak byłam to między innymi: "Ania z Zielonego Wzgórza","Przygody Tomka S...","Tajemniczy ogród"
I jeszcze tam parę innych.... :wink:
Dodano: 2007-11-28 23:03
dla mnie czytanie na etapie podstawówkowym opierało się głównie na serii przygód Tomka Wilmowskiego autorstwa Alfreda Szklarskiegio ( to jakieś 9 tomów chyba było ). pamiętam, że od tego zaczęło się moje płykanie książek. potem tzn tak w gimnazjum i liceum przeczytałam prawie cały dorobek Kinga, trochę Mastertona i Koontza. z tego wszystkiego King podobał mi się najbardziej. przeszło oczywiście i teraz sięgam po literaturę trochę innego typu...
[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]
Dodano: 2007-12-06 16:13
Mały książe,Robinson Kruzoe - czytałam 3 razy :lol:
czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować
Dodano: 2007-12-06 18:31
Saga o Ludziach Lodu :)
Książki Curwooda o kanadyjskiej tajdze i Tytusa Karpowicza o rodzimych dzikich zakątkach :)