Ekonomia. Strona: 1

Ekonomia Dodano: 2006-03-13 01:59

Zastanawiam sie nad czyms takim. Wszyscy chcemy zeby imprezki byly jak najczesciej. Najlepiej codziennie Castle Party
Pytanie ilu ludzi byloby w stanie tak czesto sie bawic. Wszedzie na forach padaja teksty ze juz pol roku zieram na bilet itp W pozaniu wypada jakos tak ze imprezy sa co dwa tygodnie. Czy ludzie przychodziliby gdyby byly co tydzien? Czesciej. Trzeba pamietac ze bilet kosztuje pare złoty i pare piwek trzeba wypić


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2006-03-16 22:22

Pewien mądry ktoś wymyślił kiedyś pojęcie, które nazwał OSZCZĘDZANIEM :-)
Można zatem zacząć oszczędzać pieniążki, rzucić nałogi i przede wszystkim kontrolować wydatki, albo poporstu urządzać tzw. jakieś klimatyczne domówki (polecam przebieranie, gothowanie).


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-03-18 00:23

Mi się nigdy nie zdarzyło nic zaoszczedzic - nawet gdy już miałąm zamiar to nagle pojawiał się jakiś wypad do pubu...i tak cała kasa przeszła koło nosa hehe :twisted: Jendakże ja jestem za tym by imprezy były jak najczęściej a na Castle Party i tak pojadę choćbym miała żebrać pod Mostem Rocha 8)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-03-19 23:14

Nawet i piechotą, ale trza iść !!! Cóż to za impreza bez darkplanet.pl... ?? :lol:


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-04-11 09:25

Mam pomysł może zrobimy masową zbi0rkę..staniemy w różnych punktach bardzo ruchliwych z specialnie przygotowaną tabliczką i jakoś się zbierze..na szczytny cel xD



Dodano: 2006-04-11 11:02

Taaa... i napiszemy: "Jesteśmy biednymi studentami i zbieramy na piwo"


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-04-11 12:07

Nie...to już było Lepiej: Jesteśmy biednymi satanistami i zbieramy na Castle Party =]



Dodano: 2006-04-11 16:51

Taaa... i ludzie się na nas łaskawie zlitują, jaasne...a zwłaszcza mohery


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-04-11 20:49

Ludzie dają pieniądze na różne bardzo dziwne cele...np. na tace Jestem pewien że gdyby dobrze to rozegrac to by coś grosza wpadło ;] A co do moherów to się nie martwie...wezme radyjko i odpowiednie płytki żeby trzymały sie z daleka :]



Dodano: 2006-04-11 20:51

Hehe... jeśli jesteś w stanie obiecać, że kasę da się zdobyć, piszę się na wszystko będzie można zainwestować w lepszy sprzęt do poszukiwania tajemnego wejscia na zamek, a i na środki do świętowania tego :wink:


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-04-27 12:51

No wiesz...zawsze mozna sie ustawic pod kosciołami i napisac na kartce ze zbieramy na kołpak bo MaJbaHA



Dodano: 2006-12-17 18:21

Nieco odbiegnę od wątku, ale przecież gdyby imprezy w klimacie były co tydzien to ja umarłabym z nudów czasem trzeba coś innego ...

a tak nawiązując do wątku- uważam, że imprezy cotygodniowe to zbrodnia- nie tylko morderstwo dla portfela, ale także dla wątroby poza tym błędnie szacujesz Amorphousie- nie kazdy chleje tyle co coponiektórzy tutaj :-) ja na imprezie srednio wypijam piwo i colę, co w efekcie daje mi około 7 złotych. Bawię się przy tym wyśmienicie. Niestety niewiele osób jest tak ekonomicznych w piciu jak ja

Jednak mimo wszystko- imprezy co tydzien to rzecz nieopłacalna...



Dodano: 2006-12-17 19:03

Coś w tym jest. Na ostatniej DP Night u Bazyla wypiłem tylko 3 browary i 3 kawy. Jak na taką imprezę to tyle co nic. I polskie złote ostały się w kieszeni :)



Dodano: 2006-12-17 19:09

A ja wydałam tylko 20zł około na cały weekend :D
Nie muszę dodawać, że mało co pamiętam z weekendu :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-12-17 20:34

Częstrze imprezy... W wakacje bywało się częściej i się nie nudziło, ale na dłuższą metę to trzebaby być ograniczonym, by tylko w ten sposób się bawić... Ale raz w tygodniu wydaje mi się akurat - czasem można by iść kilka weekendów z rzędu, a jakby się nie miało ochoty, to po prostu odpuścić. Rockowe są często, metalowe sie znajdą, ale gotyckich... niestety niedostatek, ja bym chiała chociaż dwa razy w miesiącu coś pożądnego.

Co do zbierania funduszy to nie wiem jakie efekty daje żebranie na piwo, ale jak się usiądzie z gitarką gdzieś w centrum miasta, to spokojnie można zebrać 50-100zł już w godzinę. Jak jest dobry dzień, to można nieźle zarobić.


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


. Dodano: 2006-12-30 18:41 Zmieniono: 2007-10-28 12:58


Dodano: 2007-07-13 22:00

CÓŻ za c\esto nie warto imprezować gdyz straci to swoj piękny klimacik
Z tym we Włocławku nigdy problemu mieć nie będe
bo tutaj imprezy metalowe sa rzadko a gotyckich wogóle nie ma
Cóż da sie zaoszczedzić =P
Teraz nawet do pubu nie chodzę bo nie mam po co
No i brak czasu
Przyznam ze w Poznaniu zabawic sie mozna swietnie
Z pewnością pojawie sie kilkarotnie :!: :twisted:
Teraz po wakacjach zaczne sie uczyc aby sie dostac na UAM =P
Cóż polubiłam te miejsce i ten tramwaj ktory o malo mnie nie rozjechał :twisted:
Cóż na imprezach wole wypić wina niż dwie butelki piwa =P
Moze ktos wypije ze mna na CP ?

P.S Wez napiosz tabliczke :Zbieram na medalik :D to mohery z pewnoscia dadz\a ci krocie
PS2 Morgana a ja mam gitare ale korzystac z niej nie potrafię


Schuld und Sühne


Dodano: 2007-07-14 11:36

Stare powiedzenie : "Co za duzo to niezdrowo"
Wszystko co dobre w duzej ilosci i tak po jakims czasie sie znudzi... Wiec najlepiej chodzic i wydawac z umiarem...

no tylko niewielu tak moze... :cry:


Nichts ist für dich... Nichts war für dich... Nichts bleibt für dich...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło