Dodano: 2007-01-21 15:32
| Draven napisał(a): |
| Tak szczerze mówiąc to nie pamiętam abym kiedykolwiek się upił i zachowywał się jak dzieciak. Co prawda parę razy wypiłem więcej niż powinienem i po prostu spałem lecz nigdy nie wariowałem. Ostatnio przestało mnie to bawic, dlatego że miałem właśnie przez alkohol małe problemy ze zdrowiem i mogę wypic max 2 piwa…ale po tym itak źle się czuje; więc chyba w ogóle sobie to całkowicie odpuszczę. Ja nie potępiam picia alkoholu, ponieważ to by była czysta hipokryzja z mej strony. Ostatnio jedyną moją używką jest kawa :)
[quote:696e3915da="Endra"][Zaczelam doceniac to ile mam lat i ze jestem inna od moich znajomych ze szkoly... Wedlug mnie, wyjdzie mi to kedys na plus :D |
Bardzo się cieszę droga córko z takiego podejścia :D[/quote:696e3915da]
No to tatus widze, ze nici z wyjscia na jedno piwko - odpuszczasz sobie picie zeby mi dobry przyklad dac :D Pojdziemy na KAWKE albo tymbarka :twisted:
To, ze inni sobie niszcza zycie lub spedzaja cale na kacu nie znaczy, iz ja tez mam tak robic... Nawet nie zamierzam
Czyli, ciesz sie z takiej cudownej i grzecznej pociechy jaka masz
zUo ojcze ;*
Dodano: 2007-01-22 02:24
A ja tam lubię się napić od czasu do czasu. Gorzej ze coraz czesciej po alkoholu film mi sie urywa :D Moi znajomi sie ze mna dobrze bawia gdyz staje sie niezwykle wesoly i towarzyski, zdobywam tez nowe znajomosci, niestety o swoich ekscesach i milosnych podbojach dowiaduje sie na drugi dzien z relacji swiadkow... 
Meine Ehre heißt Treue
Dodano: 2007-01-22 12:23
Przyzwoitosc. To nie tylko alkohol, to takze i zachowania na trzezwo, nie? podejmowane decyzje.. Temat co nieco zahacza o moralnosc.
Ale skoro już przy nietrzezwosci jestesmy, tak. Ostatnio sama na koncert poszłam na trzezwo, bylo mi bardzo wesolo, swietna impreza, ale na wolnym powietrzu. Jak potem przedstawiono mi perspektywe picia piwa to ucieklam:) spacerek, cokolwiek...
zeszlam juz niemal w ogole z picia wiekszosci alkoholu, szczegolnie gdy mi nie smakuje.wodki stoja w domu nieruszone. Piwo tylko jak nie ma nic innego. ot kieliszek wina (ekhhhmmm butelka
?). Ostatnio glownie z tym trunkiem mozna mnie zobaczyc, chyba, ze rzeczywiscie jakas wieksza impreza. Rozny alkohol wywoluje rozne reakcje. A winko chyba najprzyjemniejsze. No i pijac tylko to jeszcze nie mialam kaca :) ani nie stracilam kontroli nad tym co robie, nie urwał mi sie film.
Dodano: 2007-01-22 14:57
ja sie zgadzam z Tobą Słonko, alkoholw małych ilościach jest okej, wówczas nie robi się bajzlu i jest po prostu wesoło:)
Dodano: 2007-01-22 15:21
Wiecie jak sie mowi: "Alkohol pity z umiarem, nie szkodzi nawet w duzych ilosciach". :twisted:
"Serve In Heaven Or Rule In Hell"
Dodano: 2007-01-22 15:22
| alphar napisał(a): |
| ja sie zgadzam z Tobą Słonko, alkoholw małych ilościach jest okej, wówczas nie robi się bajzlu i jest po prostu wesoło:) |
No ok tylko po co pic alkohol w malych ilosciach? To nudne! Alkohol pije raczej rzadko, acz obficie. Wiem ze popelniam duzy blad gdyz jak powiedzial moj idol As - nasz polski superbohater: "prawdziwego mężczyznę zabija alkohol" ale jestem tylko czlowiekiem
.
Meine Ehre heißt Treue
Dodano: 2007-01-22 15:30
| Miguel04 napisał(a): |
No ok tylko po co pic alkohol w malych ilosciach? To nudne! Alkohol pije raczej rzadko, acz obficie. Wiem ze popelniam duzy blad gdyz jak powiedzial moj idol As - nasz polski superbohater: "prawdziwego mężczyznę zabija alkohol" ale jestem tylko czlowiekiem . |
No ok, to ja z drugiej strony. Po co alkohol pić w dużych ilościach? Nie kontrolujesz co robisz, potem jest Ci głupio, bo nie pamiętasz fragmentów imprez, wygadujesz sekrety najlepszego przyjaciela osobie, której on szczerze nienawidzi...
Mała ilość wpływa na śmiałość, rozluźnienie, ale nie powoduje zbyt dużego otępienia.
Ba ostatnio zauważyłam iż po małej ilości wina wieczorem moje sny są bardzo ciekawe
. Gdybym się przed snem upiła to pewnikiem byłaby tylko czarna dziura czy wirujący sufit.
Dodano: 2007-01-22 15:31
źle stawiasz pytanie Michale, nie po co pić w małych ilościach, a dlaczego nie pić w dużych, tak powinno brzmieć. Nie spotkałam jeszcze nikogo, kto po dużej dawce alkoholu nie zrobiłby czegoś głupiego, lub towarzyskiego faux pas nie popełnił, a po małej dawce (ja nie piję wcale) raczej rzadko czyni się głupoty.
Dodano: 2007-01-22 15:39
| alphar napisał(a): |
| lub towarzyskiego faux pas nie popełnił |
Hmmm... co teraz jest na młodzieżowej imprezie towarzyskim faux pa? Zasniecie w trakcie domowki? Czy dopiero zwymitowanie na dywan włascicielce mieszkania?
"Byłem/byłam pijany/a" coraz czesciej uzywana wymowka gdy ktoś coś zrobi na imprezie. Czlek sadzi, ze jak sie upije to mu wszystko wolno i we wszystkim jest usprawiedliwiony?
Dodano: 2007-01-22 15:48
W pewnym sensie sie z Toba zgadzam Alphar, rzeczywiscie po alkoholu czyni sie czasem rzeczy straszliwe i podłe :), natomiast druga strona medalu wyglada tak, ze po duzej dawce alkoholu gdy czlowiek juz sie nie kontroluje wychodzi z czlowieka jego prawdziwe nagie "ja". Znacznie latwiej jest czlowieka poznac gdy jest w takim stanie. Poza tym zauwazylem ze zostaja po suto zakrapianych imprezach bardzo fajne wspomnienia. Problem moga miec ludzie ktorzy "pod wplywem" staja sie np agresywni. Ja na szczescie jestem z relacji znajomych: "zlotym czlowiekim", czy tez "kochanym misiem" :)
Meine Ehre heißt Treue
Dodano: 2007-01-22 15:56
Widzisz ja pijana jestem szczęśliwa i wszystkich kocham, ale tak jak ja ma nieliczna grupa moich znajomych, wiekszość łapie doła, agresje, albo rozpierdala imprezy
najbardziej zaś mnie wkurza jak cos z kims ustalam i potem ta osoba tego nie pamięta... no i wkurza mnie odświeżanie pamięci znajomym.. :)
A co do wychodzenia z ludzi prawdziwej natury, to sie nie zgodzę. alkohol otępia umysł w takim stopniu, ze Twoja wrażliwość często zostaje stłumiona. Raz widziałam zakochany meżczyzna, lojalny swojej dziewczynie i wierny zdradził ją na jej oczach, bo po pijaku wmówili mu, ze to norma, ze ona sie nie obrazi. Alkohol w zbyt wielu ilościach jest krzywdzący... nie dla innych, ale wlasnie dla tych, którzy nadużywają.
Lath: widzisz, dlatego to ejst też opdowiedzialnosc, ja już nie bede mogła wykrecac sie "byłam pijana", w ten sposób możesz zbadać także siebie- ile jesteś w stanie zrobic na trzeźwo...
Dodano: 2007-01-22 16:28
Ogólnie (w przerwie od nauki :D) wtrącę, że nie rozumiem tłumaczenia się, że coś zrobiło się pod wpływem alkoholu. Owszem, pod wpływem C2H5OH zaczynam więcej gadać. Ale nigdy nie zdarzyło mi się robić czy mówić coś, czego mogłabym żałować. Więc nie rozumiem możliwości obrażenia kogoś (jeśli miałam coś powiedzieć, to prawdopodobnie powiedziałam to dużo wcześniej bez alkoholu). Nie rozumiem także zdrady w stanie upojenia. Jeśli ktoś zaczyna zachowywać się nienaturalnie, to znaczy, że na trzeźwo tłumi coś w sobie. Jeśli zdradził pod wpływem alkoholu, to znaczy, że brakowało mu na to odwagi na trzeźwo... to samo tyczy się powiedzenia czegoś obraźliwego. I nie ma się co potem tłumaczyć "byłem/am pijany/a"... raczej "byłem/am szczerze sobą". O! 
Dodano: 2007-01-22 16:50
Cieszę się, że temat się rozwinął :D wniosek z ego taki , że- alkohol nie sprzyja przyzwoitości....
Mam pytanko- najbardziej nieprzyzwoita sutuacja w której byliście????
Dodano: 2007-01-22 19:37
| Lathea napisał(a): |
| Hmmm... co teraz jest na młodzieżowej imprezie towarzyskim faux pa? Zasniecie w trakcie domowki? Czy dopiero zwymitowanie na dywan włascicielce mieszkania?
"Byłem/byłam pijany/a" coraz czesciej uzywana wymowka gdy ktoś coś zrobi na imprezie. Czlek sadzi, ze jak sie upije to mu wszystko wolno i we wszystkim jest usprawiedliwiony? |
Ja tez nie lubie takiego usprawiedliwiania. Zdaje sie ze Arystoteles powiedzial ze czlowiek pijany jest winny podwojnie bo nikt nie zmuszal go do picia alkoholu pod wplywem ktorego uczynil co uczynil. :) Zgadzam sie z tym. Trzeba brac odpowiedzialnosc za wlasne czyny.
Alphar, a jezeli chodzi o kolesia ktory zdradzil dziewczyne na jej oczach to moze wlasnie pokazal swoje prawdziwe "ja". Okazalo sie ze od tej pory pi***rzy konwenanse i zyje szczesliwy i wyluzowany bardziej niz Dude Lebowski
Meine Ehre heißt Treue
Dodano: 2007-01-29 02:53
Przyzwoitość to umiejetność ujwnienia swojej wstydliwej przeszłości bliskiej osobie, jeśli zajdzie takak potrzeba
Dodano: 2007-03-10 12:01
przyzwoitość nie jest konieczna. kto jak się dobrze czuje, niech robi jak chce
przecież czemu ma się ograniczać przez jakieś "co przystoi a co nie?" 
Dodano: 2007-03-10 12:59
reanimacja wątku, jupi :)
Hm... ani przez konsekwencje swoich czynów katharina? Naturalnie, wybór, wolna wola... wszystko zależy od nas. Tylko, że są jeszcze takie stany, w których człowiek nie do końca świadomie podejmuje decyzje. Upicie się, naćpanie... urwany film.
| Cytat: |
| przyzwoity
1. « ostępujący zgodnie z normami moralnymi i obyczajami; też: świadczący o takim postępowaniu »
2. «taki jak należy» |
To co dziś jest jeszcze przyzwoite , a co już nie:) :?: :?: :?:
Re: Przyzwoitość Dodano: 2007-03-10 13:05
| strzalik napisał(a): |
| Jakie są granice przyzwoitośći, kiedy się je przekracza i kiedy juz wkracza się w nieprzyzwoite zachowanie???
Do takiej refleksji skłoniło mnie zachowanie pewnej znajomej grupki osób - pod wpływem róznych używek zachowywali się jak zwierzęta wypuszczone z zoo... Skąd to sie bierze- ja nawet jak się doprowadzę do stanu krytycznego to mam jakieś chamulce.... |
Na Twoje pytanie trudno odpowiedzieć.Granice przyzwoitości musi sam sobie ktoś ustalić,to nie ma tak,że wszystko wypiszesz sobie na papierku ....
A kazdy ma inny organizm i używki różnie działają,może przesadzili ?
Dodano: 2007-03-10 13:10
| Lathea napisał(a): |
|
Hm... ani przez konsekwencje swoich czynów katharina? Naturalnie, wybór, wolna wola... wszystko zależy od nas. Tylko, że są jeszcze takie stany, w których człowiek nie do końca świadomie podejmuje decyzje. Upicie się, naćpanie... urwany film. |
to wtedy, gdy nie ejst świadomy co robi, sam ponosi za to konswekwencje. to wypada, ale nie maczegoś takiego jak wykręcanie się "ja to zrobiłam, bo się upiłam."
człowieka wcale nie usprawiedliwiają używki, choć to tylko materiał wspomagawczy. chcesz robić głupie rzeczy rób na trzeźwo wtedy są przynajmniej naturalne :D
co nie znaczy że mam coś do niektórych używek
Dodano: 2007-03-10 15:10
Widze, ze tu prawie sami niepijacy, nienaduzywajacy zlych wynalazków i w ogóle przyzwoici ludzie :wink: ja tam jestem niezrownowazona psychicznie palaca wstretne smierdzace fajury alkoholiczka i jakos nie jest mi poki co najgorzej z tem :twisted: Potrafie sie bawic bez alkoholu, niezawsze przyzwoicie :twisted: Jednak chodzi o to raczej by odróżnić totalna trzode od taaakiej tam malej skromnej nieprzyzwoitosci :twisted: Nie rozumiem krzywdzenia czy przysparzania niepotrzebnych klopotow nnym, ale ilez mozna byc grzecznym i przykladnym??
Moze zwiencze moja daleko odbiegajaca od tematu wypowiedz takim ot sobie sloganem: odrobina przyzwoitosci w nieprzyzwoitosci 8) Amen
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2007-03-10 15:37
Tu nie chdozi o bycie grzecznym i przykładnym :]
Ja wychdoze z założenia,żeby postępować tak,by robić sobie dobrze.Jeżeli dla kogoś ważna ejst opinia sąsiadów,to wiadomo,że nie będzie przy nich zachowywał się niekulturalnie.Jeżeli ktoś na wy**bane na opinie innych to zachowuje sie świńsko ! Proste :D
Dodano: 2007-03-10 15:47
Nie chodzi o to, zeby zachowywac sie swinsko albo przykladnie, tylko raczej o to, by bylo to zgodne z czyms tam wlasnym na ksztalt sumienia czy jak to tam kto chce nazwac. i nie tylko o robienie dobrze sobie chodzi(jakkolwiek to brzmi :) ), bo czasem dobrze jest sobie przypomniec, ze zyjemy w spolecznosciach i momentami po prostu lepiej jest wziac pod uwage innych, jezeli sami chcemy wymagac szacunku od nich. Na pewno nie powiem, ze nalezy byc przyzwoitym i przykladnym, bo "tak wypada", z reszta nie lubie tego stwierdzenia.
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2007-03-11 16:28
chyba nie przeczytałaś mojego posta uważnie :] Jeżeli chcesz,by Tobie było dobrze,to zauważ=Twoim bliskim jest dobrze=Tobie ejst dobrze.Czyli zachowujesz sie przy nich przyzwoicie,nie dajesz zlej opinii,bo Ci zalezy...Bo chcesz by poprzez to,że im jest dobzre,było i Tobie :]
Dodano: 2007-03-11 22:54
Ja byłam wczoraj bardzo nieprzyzwoitą dziewczynką :D :twisted: