Ikona. Strona: 1

Ikona Dodano: 2007-01-08 19:15

Myślę, że ten temat najlepiej będzie pasował w tym miejscu, gdyż chodzi tu a nasze osobiste zdanie, spostrzeżenia, opinie. kto lub co powinno być ikoną zespołu. Czy aby na pewno wokal? Czy ten kot jest najzdolniejszy czy ten kto go założył, czy ten kto najwięcej w nim działa (pisze teksty jest menadżerem zespołu)?



Dodano: 2007-01-08 22:34

po prostu ten kto ma charyzmę, choc rzeczywiście prawda, iż najczęsciej posiada ją w największej ilości wokalista...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-01-08 23:25

Ja osobiście uważam że cały zespól powinen być stawiany na równi... zazwyczaj jest to ekipa zaprzyjaźnionych ludzi wiec nie powinni sie o to sprzeczać kto robi więcej w zespole a kto mniej. Wiem... troche to wyidealizowane ale uważam że tak powinno być. Bo jeśli jakiś zespół określa sie właśnie mianem ZESPOŁU to dlaczego ma to wyglądać tak ze widzimy wszędze wokaliste a za nim jakichś 3 do 6 łebków którzy nic nie znaczą dla prasy czy słuchaczy. A przecież każdy wnosi cos nowego do zespołu (niezawsze dobrego) i tworzy w jakiś sposób jego całosciowy obraz. Prosty przykład- COF.... tam z pierwotnego składu zespołu został tylko Dani... ciagle zmiany w zespole powodowały to ze każda płyta była inna od poprzedniej (przynajmniej ja tak to odbieram). Przykładów można mnożyć i mnożyć. Nie rozumiem dlaczego zazwyczaj to własnie wokalista jest stawiany na pierwszym miejscu :? Troche mnie to zawsze irytowało... ale widać większoć docenia tego co nadziera morde a nie pozostałych ludzi którzy skłądaja sie na obraz i styl zespołu.



Dodano: 2007-01-12 21:15

Głos wokalisty zazwyczaj kojarzy nam się z okreslonym zespołem. Ja nie potrafiłbym rozpoznac zespołów po gitarze czy perskusji. To właśnie głos wokalisty wyróżnia zespół od innych. Ale fakt, że na sukces składa się praca całego zespolu. Bardzo duzo zalezy także od charyzmy.


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-01-12 23:07

Charyzma i teksty, na pewno nie słuchamy ślepo melodii nie zagłębiając się w sens wypowiadanych słów. Tak samo jak znamy różne typy osobowości jak i wyglądu ludzi, tak samo ich głosy można klasyfikować w niezliczone ilości szuflad w których od czasu do czasu znajdą się dwa niezwykle podobne głosy. Co wtedy z rozróżnianiem zespołów?



Dodano: 2007-01-12 23:18

ja uwazam , że ikoną zespołu powinien byc perkusista ponieważ bez perkusisty nie będzie rytmu.
Bez perkusji nie będzie grania bo jak gitary i bas dopasuja się do muyzki.
Bez wokalisty może działać zespół dobrym przykłaem jest Apocalyptica.



Dodano: 2007-01-13 00:09

Oui, Monsieur. I tak jak zespół może być bez wokalisty, nie wyobrażam sobie zespołu bez innych typowych instrumentów, jak perkusja oczywiście, I obie gitary... Reszta już chyba zależy tylko i wyłącznie o zespołu, co chce sobą reprezentować i w jakie nurty chce się zgłębiać, z czym być identyfikowany. Szkoda, ze mało ludzi zwraca uwagę na prawdziwych wirtuozów tych instrumentów bez których zespoł nie może istnieć.



Dodano: 2007-01-13 10:26

Gad, owszem mozna, ale wtedy szuka sie wokali-gosci. Vide panowie z A.

Perkusista ikona zespolu, to pokazmy czy jest taki zespol? Mozna powiedziec Portnoy z Dream T. jest swietnym perkusista, mozna powiedziec ze jest ikona, tylko ze tam wszyscy muzycy to ikony

Idzmy dalej Hellhammer? Ikona? Swietny perkusista i tyle.
Nie od dzisiaj wiadomo, ze to glownie z wokalistami rozmawiaja media, to oni sa na pierwszym planie itd. Oczywiscie nie zawsze, czasem sa to np gitarzysci


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2007-01-13 12:19

Już myślałam, że to jakiś powazny wątek, a tu znów pitolenie wkoło macieju Na jakąś chuste weroniki, mandylion z edessy liczyłam, albo na jakąś ikonę z wydłużonym ciałem, a tu ikona zespołu. Ach! JAkże wątki bywają mylące i to jeszcze temat w ramach filozofii, światopoglądu i kultury. No nic, nie pozostaje mi nic innego jak wypowiedzieć się w temacie

Biorąc pod uwagę "ikonę" lingwistycznie to z pewnością jest nią jakiś symobl. So, Ikoną zespołu Iron Maiden będzie Eddy, a także ich fikuśny znaczek, który większość z nas wie jak wygląda. Tak samo jak ikoną sklepu inter_marche będą muszkieterowie i szyld.
Biorąc pod uwagę "ikonę" jako główną gwiazdę, osobę, która stanowi spoiwo kapeli, którą uwielbiają wszytskie nastolatki w kraju to cóż, ikoną TokioHotel jest Bill, ikoną IronMaiden Bruce Dickinson i tak dalej. Oczywiście możemy mieć problem w stwierdzeniu kto w danym momencie jest "ikoną", gdyż może zdarzyć się tak, że jednej nastolatce będzie podobał się Janick, a drugiej Dickinson, ale w sumie na jedno wychodzi...
Jeżeli chodzi o roztrząsanie "Ikony" jako czy lepszy jest pałkarz, wokalista czy sekretarka zespołu to wybaczcie z góry, ale uważam taki problem za zgoła zabawny.

Mam nadzieję, że czytacie tego posta z przymruzeniem oka


Aveline napisał(a):

Oui, Monsieur. I tak jak zespół może być bez wokalisty, nie wyobrażam sobie zespołu bez innych typowych instrumentów, jak perkusja oczywiście, I obie gitary... Reszta już chyba zależy tylko i wyłącznie o zespołu, co chce sobą reprezentować i w jakie nurty chce się zgłębiać, z czym być identyfikowany. Szkoda, ze mało ludzi zwraca uwagę na prawdziwych wirtuozów tych instrumentów bez których zespoł nie może istnieć.


a ja znam wiele zespołów bez perkusji, czy nawet wokalisty- naprawde świetnych.... i co teraz?



Dodano: 2007-01-13 20:47

Ikoną zespołu jest raczej ten człowiek , który najczęściej występuje w mediach.



Dodano: 2007-01-14 16:37

GAD napisał(a):
ja uwazam , że ikoną zespołu powinien byc perkusista ponieważ bez perkusisty nie będzie rytmu.
Bez perkusji nie będzie grania bo jak gitary i bas dopasuja się do muyzki.
Bez wokalisty może działać zespół dobrym przykłaem jest Apocalyptica.


to sie zdecyduj.



Dodano: 2007-01-14 17:16

'Ikona zespołu' w gruncie rzeczy nie musi być wcale człowiek. Np. taka 'ikona zespołu' ( :lol: ) grupy Gorillaz jest postać kreskówkowa w moim mniemaniu.


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-01-14 17:29

wiec zgodnie z moim wykładem, si?



Dodano: 2007-01-14 17:31

alphar napisał(a):
wiec zgodnie z moim wykładem, si?


Trudno się z Tobą nie zgodzić w tej kwestii, nawet jeśli post nalezy czytać z przymrużeniem oka wydaje się bardzo sesnowny. :)


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2007-01-14 19:54

alphar napisał(a):
[quote:23770e2a67="GAD"]ja uwazam , że ikoną zespołu powinien byc perkusista ponieważ bez perkusisty nie będzie rytmu.
Bez perkusji nie będzie grania bo jak gitary i bas dopasuja się do muyzki.
Bez wokalisty może działać zespół dobrym przykłaem jest Apocalyptica.


to sie zdecyduj.[/quote:23770e2a67]


No ja uważam , że ikoną powinien być perkusista , ale prawdą jest , że ikoną jest ten , który najcześciej występuje w telewizji itp.



Dodano: 2007-01-15 12:30

W telewizji najczęściej występuje ten kogo tam zaproszą, a żadko zapraszają cały zespół. więc wynika z tego, ze ikonę tworzą media?



Dodano: 2007-01-15 15:12

Ikone w Twoim tego słowa znaczeniu- DOKŁADNIE tak. To media są największą ikonotwórczą maszyną. Pomyślmy o jakiejś branży niemuzycznej, żeby utrudnić sprawę- prosty przykład Andy Warhol- ikona popkultury, wykreowana maszyną hollywoodu i massmediów.



Dodano: 2007-01-15 15:18

Andrzej Lepper ikona samoobrony



Dodano: 2007-01-17 02:48

... tylko co to wnosi do dyskusji?



Dodano: 2007-01-17 11:59

GAD'a się pytaj, ja nie wiem... -.-'



Dodano: 2007-01-17 12:58

Haha no boki mozna zrywać :lol:
Z ta cała "Ikona" to bym troche polemizowała..bo ta nazwa sama z siebie w swiecie muzyki i sztuki to juz brzmi bardzo "medialnie". Jak zapytacie jakiegos artyste plastyka, co dla niego stanowi ikonę w sztuce to wam powie, ze to pewnien "model wzorcowy", cos z czego czerpia inni lub chcieliby nasladowac.
to samo sie tyczy zespolow, istrumentalistow czy innej masci tworcow. Muzyka to pewnego rodzaju rzemioslo i chyba nieistotne jest ile osob je tworzy. To ma byc dobre...
Nie nazywajmy IKONĄ talentu czy sympatii do ktoregos z muzykow zespolu... :lol:


"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne


Dodano: 2007-01-17 13:21

alphar napisał(a):
Ikone w Twoim tego słowa znaczeniu- DOKŁADNIE tak. To media są największą ikonotwórczą maszyną. Pomyślmy o jakiejś branży niemuzycznej, żeby utrudnić sprawę- prosty przykład Andy Warhol- ikona popkultury, wykreowana maszyną hollywoodu i massmediów.



No branża nie muzyczna.
Najczęściej o telewizji itp z samoobrony zapraszają A.Leppera.



Dodano: 2007-01-17 15:45

Kiris napisał(a):
Haha no boki mozna zrywać :lol:
Z ta cała "Ikona" to bym troche polemizowała..bo ta nazwa sama z siebie w swiecie muzyki i sztuki to juz brzmi bardzo "medialnie". Jak zapytacie jakiegos artyste plastyka, co dla niego stanowi ikonę w sztuce to wam powie, ze to pewnien "model wzorcowy", cos z czego czerpia inni lub chcieliby nasladowac.
to samo sie tyczy zespolow, istrumentalistow czy innej masci tworcow. Muzyka to pewnego rodzaju rzemioslo i chyba nieistotne jest ile osob je tworzy. To ma byc dobre...
Nie nazywajmy IKONĄ talentu czy sympatii do ktoregos z muzykow zespolu... :lol:


dokładnie.



Dodano: 2007-01-17 19:55

Cieszę się słyszeć sprzeciwy na ten temat, bo sami przyznacie, ze społeczeństwo mimo wszystko wybiera, na podstawie mediów, osobę która szczególnie reprezentuje zespół czy grupę muzyczną przysłaniając sobą innych, nawet jeśli robi to niecelowo.



Dodano: 2007-05-16 18:32

athanasios (Bicz)
athanasios
Posty: 11
Województwo Śląskie

Mój pierwszy post, nie bijcie, jak się okaże, że coś pomieszałam.

Zacznę od tego, że strasznie nie podoba mi się sposób, w jaki niektóre osoby na tym poście wyrażają się na temat równości zasług w zespołach.
Faktycznie, są członkowie zespołów, do których najczęściej się wzdycha, ale nie mówcie, że reszta jest niedopieszczona i że ma się ich za blondynki muzyczne!
Nie wiem, czy czasem zaglądacie sobie do np. gazet (nie mam na myśli Bravo, ale jakieś magazyny muzyczne dotyczące metalu, gotyku, death metalu, itp itd etc), ale wtedy wiedzielibyście, że przynajmniej co roku nie tylko przyznawane są nagrody za najlepsze albumy albo single, ale wyłania się najlepszych perkusistów, najlepszych gitarzystów, i tak dalej... Oni też mają swoje światy, istnieją branże, wokół których kręcą się tylko perkusiści, albo gitarzyści rytmiczni albo solowi.
To, że ktoś zna się na takich sprawach wyłącznie z powierzchownych informacji dostarczanych przez mass media, a nie wnika głębiej i nie zabiega o posiadanie szerszego pojęcia o zespołach "od kuchni", jest jego osobistym problemem i ma prawo rozpoznawać Ich Troje jedynie po Wiśniewskim, jeśli w ogóle tego zespołu nie słucha i nie interesuje się nim z jakichkolwiek pobudek.
Poza tym ktoś, kto pełni pewną funkcję w swoim zespole (np. gra na perkusji), będzie bardziej skupiał się na perkusistach zespołów, zamiast na tym, co wokalista śpiewa. Mam kumpla, który uwielbia Fear Factory i Dream Theater, ale docenia Joey'a Jordisona za jego niebywały talent, chociaż całokształt Slipknota nie przemawia do niego.
Nie wiem, czy to moje buddyjskie połączenie z polotem huny to sprawia, ale ikonę można rozpatrywać na wiele sposobów i każdy zarówno będzie prawidłowy, jak i błędny. Chyba, że ktoś odwołuje się do jakiejś profesjonalnej terminologii, ale i w tym wypadku zarówno może mieć rację, jak i się mylić.
Osobiście rozpatruję ikony jako symbole, z których treścią większość ludzi się zgadza. I tak oto ikoną jest Marilyn Monroe jako symbol seksu, bo wielu ludzi na przestrzeni lat zachwycało się jej urodą, po pewnym czasie utarło się takie pojmowanie i nawet ludzie, którzy nie uważają jej za super hiper piękność, mają świadomość, że uznawana jest ona za szczególną postać. "Czasem" ludzie przejmują takie poglądy za własne.
Jak to ma się do muzyki? Wszyscy wiedzą, kto to Ozzy Osbourne i zapewne będą mieć pojęcie, co to jest Black Sabbath. Jednak Ozzy... stał się "samodzielnym tworem", ludzie zaczęli coraz bardziej wnikać w szczegóły z jego prywatnego życia, niż w anegdoty nt B.S.

Tym jest właśnie dla mnie ikona. Nie tylko postacią, która przynależy do jakiegoś zespołu i przemawia w jego imieniu, ale również osobą publiczną, która zainteresowała ludzi i świat biznesu swoją osobą niezależnie od talentu i wkładu w muzykę.

Serdecznie pozdrawiam :D


nigdy nie oceniam poniżej 5 * 6 - 7 - przynajmniej jest na temat (zwykłe zdjęcie) * 8 - super (posiada klimat) * 9 - 10 - zostajesz oskarżon-a/y o opętanie mnie ]:> (w moim guście)


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło