Lykathea Aflame - Elvenefris Dodano: 2006-12-05 08:48
Po pierwszym przesłuchaniu tej płyty siedziałem przez pewien czas w konsternacji z myślą "o qrwa" w głowie, zresztą po następnych też ...
Genialna płyta,egzotyczna melodyka rodem z Nile,bębny z Cryptopsy i nieszablonowe podejscie do deathu niczym u Cynic.Dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak ta kapela z krainy knedlików :) .
Harlequin wielkie dzięki za zwrócenie mojej uwagi na tych kolesi.
LA Dodano: 2009-08-17 17:04
Plyta jest zajebiscie pokurwiona w pozytywnym znaczeniu oczywiscie :) jedyne co mnie lekko denerwatoruje to brzmienie werbla 
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2009-08-17 18:12
Ja przywykłem i nawet mi to sie zaczęło podobac :)
.
LA Dodano: 2009-08-17 18:14
Mowisz ?? :)
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2009-08-17 20:11
Znakomita płyta, troche czasu już ma a i tak wracam do niej bardzo często i nadal smakuje pysznie. Mam tylko jedno pytanie : czemu do cholery tylko jedna płyte wydali ech....
...and music? Well, it's just entertainment folks.
Dodano: 2009-08-18 07:52
bo w taki sposób powstają legendarne wydawnictwa :)
.
LA Dodano: 2009-08-18 08:02
Bez przesady 
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2009-08-19 06:14
akurat w przypadku Lykathea byłbym skłonny zaryzykowac to stwierdzenie, bo jedyną negatywną opinię na temat tej płyty przeczytałem na rockhard.de, ale że to są Niemcy o ograniczonych móżdżkach to sie nie dziwie.
Przecież takie cacka jak Cynic, Gorement, Sororicide wydały po jednej płycie (no, cynic teraz ma 2), ktore ze wzgledu na to, że sa trudno dostępne, bądź prezentowały bardzo wysoki poziom dorobiły się takiej opinii. Z Lykathea jest moim zdaniem podobnie :)
.
LA Dodano: 2009-08-19 06:16
Każdy ma prawo do swojego zdania :) A co do Cynic`a to lepiej by było aby Focus pozostał ta jedna moim zdaniem.
Dziekuje za uwage :)
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2009-08-19 06:30
spoko :) w sumie tez sie ciesze że "Elvenefris" jest tą "jedyną" 
.
Dodano: 2009-08-29 12:21
ciekawa płyta do której też trzeba chyba mieć ciekawe podejście by ja chłonąć w miłej atmosferze
Porównania do Nile i Cryptospy są jak najbardziej trafne, z tym że w odróżnieniu od pepików Nile i Cryptopsy gra zdecydowanie bardziej zwartą i konretną muzykę, tzn brutalny death metal, nawet jeśli okraszony jakimiś tam orientalami i epickimi wstawkami to nadal jest to zwarty i brutalny monolit, którego słucham gdy na takie ciosy mam włąsnie ochotę. W przypadku Lykathea Aflame tych epicko orientalnych pasazy jst wg mnie za dużo i są one zdecydowanie za długie jak na mój gust, przez co sama muzyka zdecydowanie traci na energii i nie wiadomo w sumie czy traktować to jako muzyke klimatyczną czy jako blastujący napierdol? hehe
fajnie się tego słucha po paru piwach dla śmiechu, albo podczas sexu gdy po orientalnej łagodnej grze wstępnej można zaczać hamski sex analny :-D, ewentualnie w samochodzie gdy po szybkiej jeździe autostradą czekają nas epickie korki :-D
Dodano: 2009-08-29 13:19
| cellar_door napisał(a): |
| ewentualnie w samochodzie gdy po szybkiej jeździe autostradą czekają nas epickie korki :-D |
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ale żes teraz dojebał :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
.