#6 by Hope Wysłany: 2006-06-08 21:42 Zmieniony: 2006-06-13 11:49
a to już zupełnie fajne i dobry przykład krótkiej formy (może KostucH tu dotrze i porówna sobie
"każdy tańczy na swej linie pośród swoich znaczeń każdy w oczach widzów ginie gdy tańczy na pokaz"
Wysłany: 2006-06-09 20:08
Porówna z czym? Bardzo mi się podobają wiersze Hope. Ale nie będe się na nikim wzorować. Faktem jest to, że Hope fantastycznie operuje krótka forme.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Wysłany: 2006-06-09 21:38
porównać forme :P czy chcesz sie na kimś wzorować czy nie zależy wyłacznie od Ciebie dobrze jest wypracować sobie własny styl ale tez dobrze jest poczytać innych :)
"każdy tańczy na swej linie pośród swoich znaczeń każdy w oczach widzów ginie gdy tańczy na pokaz"
Wysłany: 2006-06-09 22:26
Nie potrafie określić jaki mam styl. Co tu porównywać. W krótkiej formie w sposób zwiezły i szybki ukazujesz jakaś myśl a w długiej nadajesz jej dodatkowo obraz.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Wysłany: 2006-06-09 23:00
generalnie mozna by było to tak uprościć ale ze ja lubie komplikować sobie zycie to uporczywie uskuteczniam skakanie na głęboką wodę :P
ps. może Twój styl określa potomni :D
"każdy tańczy na swej linie pośród swoich znaczeń każdy w oczach widzów ginie gdy tańczy na pokaz"
Wysłany: 2006-06-10 10:33
Styl.... a tak wracając do wiersza to powiem tylko że utwierdza on mnie w przekonaniu że krótka forma ma swoja magie która czasem jest niepowtarzalna =]
Wysłany: 2006-06-10 15:44
Żeby tylko czasem Dravenie. Powiedziałbym, że zazwyczaj jest ona niepowtarzalnej sily oddziaływania i magi.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Wysłany: 2006-07-09 16:45
Kosztuszku nie zgodzę się z Tobą. Krótka forma też potrafi nadać obraz. Podziwiam ludzi którzy umieją pisać dłuższymi formami i nie popłyną na tym tak, by usypiać czytającego. Z resztą w moich "długich" form przeważnie wychodzą krótkie po kreśleniu <lol>
Wiedźma, dziękuję za komentarz do tego tekstu, bo byłam ciekawa opinii na jego temat. (:
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P