Zacieralia 2013
Czas mija nieubłaganie, zbliża się wielkimi krokami szósta
już edycja Zacieraliów, które w 2013 roku będą po raz drugi dwudniowe i
rozegrają się 4 i 5 stycznia w zasłużonym, warszawskim klubie PROGRESJA
(ul. Kaliskiego 15a, Bemowo, dojazd tramwajem 20, autobusami 122, 149,
154, 523 i nocnymi N45, N95).
Niepowtarzalną atmosferę tego festiwalu zapewniają zespoły, które, choć prezentują odmienne style muzyczne i różne doświadczenie sceniczne, łączy chęć grania muzyki niezależnej, szczerej, bezkompromisowej i spontanicznej, dla zabawy i przyjemności własnej oraz (!) publiczności.
Impreza nie ma sponsorów ani patronów medialnych, ponieważ celowo nie wchodzimy w żadne układy, organizowana jest bez większego zadęcia promocyjnego, metodami niemal domowymi, podobnie jak pierogi. Pozostaje w jak najmniejszym stopniu skalana mamoną i wolna od uwarunkowań i mechanizmów komercyjnych. Jak zwykle możemy liczyć na życzliwe, bezinteresowne wsparcie i dobre słowo ze strony kilku radiowych stacji niezależnych takich, jak Antyradio oraz na promocję na łamach Internetu.
Bilety są tanie (karnet dwudniowy kosztuje 35 PLN, bilet na wybrany dzień 20 PLN – są do kupienia w klubie Progresja lub na stronie www.eventim.pl).
Tym razem wystąpi aż 16 zespołów, nie tylko z Warszawy, każdy zagra do 40 minut. Aby czas się nie dłużył, między poszczególnymi wykonawcami będą przerwy zaledwie 10-minutowe, w czasie których zaprezentowane zostaną filmy Szczauki Pictures i zespołu filmowego Gruszka Szczepana.
Otwarcie bram o 15:30 – prosimy umiłowaną publiczność o zgłaszanie się na koncert odpowiednio wcześnie, gdyż przepustowość bramki ogranicza masowe wejście do klubu i może zdarzyć się czasochłonny i frustrujący zator. W zeszłych latach nie starczało biletów dla wszystkich chętnych więc spieszmy się z decyzją! A decyzja może być tylko jedna, bowiem Zacieralia to ostatnia ostoja muzyki i poezji niezależnej na świecie (a przynajmniej na Bemowie). Lista zespołów muzycznych, które wystąpią na VI Zacieraliach znajduje się na załączonym plakacie.
Niepowtarzalną atmosferę tego festiwalu zapewniają zespoły, które, choć prezentują odmienne style muzyczne i różne doświadczenie sceniczne, łączy chęć grania muzyki niezależnej, szczerej, bezkompromisowej i spontanicznej, dla zabawy i przyjemności własnej oraz (!) publiczności.
Impreza nie ma sponsorów ani patronów medialnych, ponieważ celowo nie wchodzimy w żadne układy, organizowana jest bez większego zadęcia promocyjnego, metodami niemal domowymi, podobnie jak pierogi. Pozostaje w jak najmniejszym stopniu skalana mamoną i wolna od uwarunkowań i mechanizmów komercyjnych. Jak zwykle możemy liczyć na życzliwe, bezinteresowne wsparcie i dobre słowo ze strony kilku radiowych stacji niezależnych takich, jak Antyradio oraz na promocję na łamach Internetu.
Bilety są tanie (karnet dwudniowy kosztuje 35 PLN, bilet na wybrany dzień 20 PLN – są do kupienia w klubie Progresja lub na stronie www.eventim.pl).
Tym razem wystąpi aż 16 zespołów, nie tylko z Warszawy, każdy zagra do 40 minut. Aby czas się nie dłużył, między poszczególnymi wykonawcami będą przerwy zaledwie 10-minutowe, w czasie których zaprezentowane zostaną filmy Szczauki Pictures i zespołu filmowego Gruszka Szczepana.
Otwarcie bram o 15:30 – prosimy umiłowaną publiczność o zgłaszanie się na koncert odpowiednio wcześnie, gdyż przepustowość bramki ogranicza masowe wejście do klubu i może zdarzyć się czasochłonny i frustrujący zator. W zeszłych latach nie starczało biletów dla wszystkich chętnych więc spieszmy się z decyzją! A decyzja może być tylko jedna, bowiem Zacieralia to ostatnia ostoja muzyki i poezji niezależnej na świecie (a przynajmniej na Bemowie). Lista zespołów muzycznych, które wystąpią na VI Zacieraliach znajduje się na załączonym plakacie.
A oto co twórca Zacieraliów i ideolog zacieryzmu stosowanego, nomen omen Zacier pisze o festiwalu i sztuce w ogóle: "Jeśli
artysta nigdy nie odczuwa zażenowania swą działalnością i nie sięga
ustawicznie po nowe, znaczy to, że albo głupi, głęboko pijany, albo też
stał się nieczuły na istotę sztuki, jest więc tylko tępym rzemieślnikiem
i serwuje wyuczone i bezpieczne sztuczki dla ubogich duchem. Prawdziwy
twórca nie tyle kij w mrowisko wsadza, co w szprychy rozpędzonego
motoroweru konwencji, a właściwie nie kij ale paluchy, nie bacząc na
potencjalne niedogodności i konsekwencje. Artystą nie ten jest kto zna
wszystkie akordy, lecz ten, który ich nieustannie poszukuje".
Program festiwalu - na plakacie
Program festiwalu - na plakacie
Sprawdzanie uczestników...