Przez dziurę w twej głowie
Ulatuje świat twych snów
Nie zamykasz już powiek
Tak pięknie jakbyś mogła...
Wracasz ze mną do domu
Zamku, z pyłu i łez
Nie zamieniasz się już
W piękny płonący grzech...
Przez dziurę w mej głowie
Ulatuje ku tobie szept
Nie zamykam już powiek
Tak pięknie jakbym mógł...
Wracam z tobą do domu
Pałacu z dymu i tchu
Nie pachnie już snem
Tak pięknie jakby mógł...