Dodano: 2006-12-11 19:20
Ej, wyluzuj. Nie daj się wywalić ja raz się dałam wywalić i tego bardzo żałuję :evil:
Inną szkołę rozpoczęłam, ale po roku zostawiłam, bo nie miałam na nią czasu . A obecnie (nom za pół roku) kończę drugie, w pełni ukończone studia. I co z tego jak dałam się z polibudy wywalić; wściekła jestem do tej pory, ale już mi się więcej uczyć nie chce.
Przejdzie Ci.
Nie wylecisz, pewnie zdolny jesteś i dasz radę.
:wink:
między fiordami a fieldami
Dodano: 2006-12-11 19:34
ja dziś opracowałam do perfecji studiowanie...jadłam śniadanie przy teleexpresie :D :twisted: :D
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-12-13 00:01
| frija napisał(a): |
| ja dziś opracowałam do perfecji studiowanie...jadłam śniadanie przy teleexpresie :D :twisted: :D |
Faaajnie 8)
Dodano: 2006-12-13 00:39
a ja wlasnie sprawko na jutro robie i to nie jest juz smieszne
3 tyg lenistwa a jeden tydzien na nadrobienie =ja koffac swoja kawusie =>mnie rypac na lebek okrutnie <=> jesli sie zmobilizuje 8)
Cos jest w tych kawalach o studentach :twisted:
Osobiscie sadze ze kazdy w zyciu bedzie sie zastanawial czy dokonal dobrych wyborow (i dotyczy to tez studiow) niezaleznie co robi
Nie mialam trafic gdzie trafilam ale sadze ze trzeba zyc dalej i znalezc jakas radosc z tego a dopiero po tym rezygnowac ze wszystkiego (moze mozna to pogodzic z marzeniami) I dobrze czuje sie na studiach.
Studia to tez rzecz dla wytrwalych Widzialam wymiataczy co odpadali bo okazalo sie ze mimo wiedzy to nie jest latwo i jest duzo zalatwiania, kombinacji bo nie zawsze wiedza gwarantuje ze sie zaliczy
"- Ech, bo te wasze demony są jak koty. - Niezależne, piękne, drapieżne...? - Pieprzą wszystko, co nie zdąży uciec i udają, że nic i nikt ich nie obchodzi, a tak naprawdę, to puchate pieszczochy."
Dodano: 2006-12-13 02:19
| arachna napisał(a): |
| Człowiek otwiera drzwi i widzi blondynkę. I zapada taka niezręczna cisza, bo się nikt nie spodziewa, że ta blondynka...........to tylko przebrany za nią inkasent gazowy :wink: |
o widzę, że ktoś tu Mumio cytuję :wink:
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2006-12-13 02:28
Wymiatacze, faktycznie nie zawsze wiedza.. Wszyscy wiemy jak czasem wykładowcy absurdalnie oceniają -nie za wiedzę tylko za to, że "słonko akurat zaświeciło".
Pozatym ja uważam, że czasem naprawdę nie warto się uczyć, a napisać sobie ściąge .. Bo wkuwanie ogromnych wzorów , zajmujących jeden-pół strony A4 ZDECYDOWANIE mija się z celem !!! Wzory te, jeśli to podrzędny przedmiot, i tak nie są do niczego potrzebne. Szkoda cennego czasu!!![/url]
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2006-12-13 10:39
Ostatnio dostałam taki tekst na gadu:
Po czym poznac, ze nie jestes już studentem? Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spac. W lodowce trzymasz wiecej jedzenia niz picia. Nie zglaszasz sie juz do testow nowych lekow na ochotnika. Znasz kazdego ze spiacych w twoim domu. Nie dostajesz juz listow z pogrozkami z banku. Nosisz ze soba parasol. Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciolmi. W domu działa ogrzewanie. Twoi przyjaciele zawieraja związki malzenskie i rozwodza sie,zamiast sie po prostu spotykac i rozstawac. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26. Dzinsy i pulower nie sa już eleganckim strojem. Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki. Wstajesz rano z lozka nawet, jesli pada. Nie masz pojecia, o ktorej zamykaja najblizsza budke z hamburgerami. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodowki na pozniej. Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach. Nienawidzisz "cholernych studentow-pasozytów". Nie potrafisz juz przekonac mieszkajacych z Toba do "picia az do rana". Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz. Nie zdarzaja Ci się juz drzemki od południa do 18. Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy. Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe. Sniadania jesz w porze sniadania. Lista zakupow jest dluzsza niż zupka z kubka i szesciopak piwa. Zamiast mowić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys". Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca. Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami. Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic!Przeslij te wiadomosc wszystkim, ktorych lubisz. Moze ich to skloni do refleksji i nie zdziadzieja do konca!hehe
Szalona, wariatka, marzycielka, romantyczka, ciepła, chodź i pyskata. Jestem wielkim kontrastem ^^
Dodano: 2006-12-13 10:48
ja osobiście nie poszedłbym na żadne studia. Strata czasu w imię bycia lepszym od innych. Tak na marginesie ja poważam ludzi studiujących. Życie studenckie to mity, o którym marzy każdy kto nie był studentem. ;-D
Dodano: 2006-12-13 12:17
Skończyłam juz studia, kierunek sama sobie wybrałam i jestem z tego bardzo zadowolona. Na początku sie cieszyłam, no bo nie trzeba sie uczyć, jeżdzic na zajęcia. Ale teraz czegoś mi brakuje. Tak jakoś smutno i do ludzi i do zajęć. Najgorzej było na pierwszym roku. Trudno na początku załapać wszystko. Najlepszy był dla mnie drugi i trzeci rok z moja ukochana grupą. A szczególnie praktyki terenowe. Jest co wspominać do końca życia.
Dodano: 2006-12-13 13:09
wlasnie jestem na pierwszym roku... na poczatku wydawalo sie to straszne, polaczenie: nauki, pracy, przyjaciolki i milosci, no i snu... ale teraz mi sie to udaje... jest fajnie, mysle ze do sesji
ale staram sie uczyc na bierzaco wiec moze sie uda i bedzie ok... mam taka nadzieje :) jest ktos z was na AE poznanskiej? procz wiadomych mi 
si vis amari, ama
Dodano: 2006-12-13 14:36
Mi do studiowania zostały jeszcze 2 lata. Czyli innymi słowy cieszę, się boskim LO. ^^ :wink:. Osobiście chciałabym studiować w Toruniu na historii i archiwistyce z filologią skandynawską [tylko, niech ktoś mi powiem, co robi tutaj ta filologia
]. Tylko trzeba by było najpierw zdać maturę :), a później się zobaczy. trochę się boję pujść na studia, a za razem nie mogę się doczekać :D.
"Kuka voi itsensa voitaa, ei koskaan havia..."