Graffiti. Strona: 1

Graffiti Dodano: 2009-04-10 07:22

Co sądzicie o graffiti?
Czy według was malowanie sprayem po budynkach, wagonach, mostach jest fajne, estetyczne, zdobi jako sztuka, czy raczej śmieci i jest dewastacją?
Czy graficiarze są fair malując po cudzej własności?
Czy powinni być karani za "wyrażanie" swojej sztuki gdzie popadnie?



Dodano: 2009-04-10 11:33

Budynkach, wagonach i mostach nie... Ale w miejscach gdzie przebywają ludzie, którzy to robią i im sie to podoba (skojarzenie-Skatepark )jak najbardziej... :)
Nie widze w tym nic złego{nie mam na mysli obrazliwych napisów}.

Sztuka bywa nie doceniana, niektóre "prace" są naprawde godne uwagi... :)


Paint it black


Dodano: 2009-04-10 15:21

Pamiętam czasy, gdy zarząd SKM w Gdańsku wpadł na pomysł dogadania się z graficiarzami - zafundowano im farbki i później po Trójmieście jeździły ciekawie pomalowane skm-ki. coś się potem niestety rozlazło, czy posprzeczało, nie znam szczegółów - szkoda (że się rozlazło a nie, że nie znam )

Podoba mi się graffiti jako takie. Wiele zapyziałych murów i zaułków zyskało ciekawą osobowość dzięki utalentowanym graficiarzom. Ale mówię stanowcze "NIE" malunkom na powierzchniach wyremontowanych, zabytkach, żaluzjach witryn sklepowych i innych oraz, oczywiście, graffiti pt. "Lechia-PANY".



Dodano: 2009-04-10 15:35

ja nie mam nic przeciwko dobremu graffiti, ale dobremu ktore naprawde robi wrazenie a nie jakies pseudo malowanka. Sam swego czasu malowalem Wg mnie dobre grafiti ozywia troche szarosc niektorych miejsc



Dodano: 2009-04-10 22:44

MisterOzz napisał(a):
Wg mnie dobre grafiti ozywia troche szarosc niektorych miejsc


Racja. W moim mieście jest kilka dobrych "obrazów" i to naprawdę robi wrażenie.
Ciekawie byłoby ozdobić chodniki czymś takim. O ile przyjemniejsza byłaby droga do szkoły/pracy

Za to bazgranie bez sensu po ścianach mnie nie bawi i sądzę, że innych też nie powinno. Ani to ładne, ani ciekawe.


Magic begins with blood.


Dodano: 2009-04-11 11:35

Stare, odrapane budynki, obrzydliwe wagony pociągów pamiętające jeszcze sam środek PRL-u, paskudne hale dworcowe, mosty, które były już tyle razy malowane, że więcej się chyba nie da... No cóż, jak dla mnie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby urozmaicić sobie widok przepięknymi malunkami wykonanymi sprayem 8) Ale, jak to słusznie większość zauważyła, graffiti nie powinno być mazianiem byle jak i gdzie popadnie, bo wtedy nie jest to Sztuka, a jedynie wandalizm...


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2009-04-11 12:00

Kiedyś mnie to interesowało. Ogólnie podoba mi się graffiti - koleżanka ma 2 pokoje w domu tak pomalowane :)
Ale zanim będzie to akceptowane przez większość miną wieki. No może wystarczy jedno pokolenie
W małych miastach jest to cały czas traktowane jako wandaklizm - zresztą i tak to najczęściej wygląda. Graffity nie muszą być duże, widoczne, ale mogą być małe, słabo widoczne, bo moim zdaniem chodzi bardziej o jakiś tam przekaz danej myśli niż pomazanie ściany i walnięcie podpisu w celu późniejszego "szpanerstwa".


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.