Dodano: 2009-01-03 15:12
Na moim przykładzie moge śmiało stwierdzić że nie warto przemilczać niektórych spraw. W sumie to nawet żadnych. Mimo że czasami robi sie to z grzeczności albo żeby nie urazić drugiej osoby to jednak lepiej wygarnąc wszystko na początku, no może nie tyle wygarnąc co wyjaśnić. Bo czasami bycie nadmiernie miłym ma swoje cholerne wady - zwłaszcza przymykanie oczu na niektóre aspekty związku które potem mogą być istotne a tu nagle klops bo dlaczego nagle mi sie coś nie podoba jak wczesniej tego nie mówiłam...Dlatego nalezy rozmawiać rozmawiać i jeszcze raz sobie wszystko wyjasniać za każdym razem jak cos sie komuś niepodoba. Albo być singlem i po problemie XD.
Dodano: 2009-01-03 15:16
| Wampgirl napisał(a): |
| Ale mimo wszystko mnie drażni przemilczenie czegoś, o czym druga osoba myśli tylko nie chce powiedzieć - ewentualnie potem, kiedy chce się odgryźć nagle rozgrzebuje tą sytuację - kiedy ci przytakiwała, a myślała coś zupełnie innego. Nie lubię takiej nieszczerości, zraża mnie ona. |
Osobiście nie znam osoby, której takie zachowanie by odpowiadało, jednakże takie sytuacje często się zdarzają zwłaszcza w związkach, w których jedna ze stron tłumi w sobie wszystkie złości, a w momencie, kiedy już nie potrafi tego zrobić "wybucha" z byle, jakiego, przeważnie błahego powodu, raniąc przy tym drugą osobę a zarazem samego siebie. Dlatego w związku liczy się tak bardzo uczucie, że mogę w każdej chwili tzw. "znaleźć oparcie" u drugiej strony.
Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat