miłość za wszelką cenę?. Strona: 4

Dodano: 2009-02-24 14:29

Qrcze :!:
Nie chciało mi się dziś iść do pracy i tak z głupoty zaczełam od początku czytać temat.

Boshe - gdybym tak zrobiła, zanim zaczęła pisać to może teraz nie byłabym w podobnej sytuacji jak autorka - Pani Rudzik.
Ogólnie rzecz biorąc - mam nadzieje, że i mnie pomogą te rady.
A teraz muszę się umówić na poważną rozmowę.
Dzięki.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-02-25 17:58

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

No niestety. Coraz częściej związki zwłaszcza tworzone w okolicach 28 i więcej lat, wynikają najczęściej ze zdrowego rozsądku. Nikt przecież nie lubi być sam i żyć z tą perspektywą wytykany przez rodzinę. Jakie by nie były relacje z partnerem zazwyczaj można liczyć na wsparcie i pomoc z jego strony, zwłaszcza w czasach, kiedy tak trudno o przyjaciół.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-03-13 01:34

Wiecie co? Rozpadło się. Ale było warto spróbować, mimo iż cholernie zabolało. To już miesiąc jak jestem sama i jak jestem z powrotem u siebie w Łodzi... I wiecie co wam powiem? nie żałuje że wróciłam. Mogłam zostać we Wrocławiu, mogłam być obok niego, z tym że facet okazał się po prostu że tak to ujmę "niegodny" mej osoby.
Bolało, często płakałam, ale uświadomiłam sobie że skoro nie potrafi szanować mojej osoby jako człowieka i skończyć z honorem.. nie bedzie potrafił szanować mnie jako kobiety. Rację mówi stwierdzenie że : Mężczyzny nie poznaje się po tym jak zaczyna ale jak kończy
I mimo wszytsko nie żałuje. Teraz wiem że nie była to osoba z którą chciałabym się wiązać na całe życie...


"Istnieć znaczy zmieniać się, zmieniać się - to dojrzewać, dojrzewać zaś - to nieskonczenie tworzyć Samego Siebie..."


Dodano: 2009-03-13 09:42

Takie decyzje są bardzo trudne, nawet jeśli związek już dawno przestał przynosić szczęście i wymagają dużo odwagi.. Dobrze, że Tobie jej nie zabrakło :)


On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...


Dodano: 2009-03-13 10:49

Rudzik napisał(a):
Mężczyzny nie poznaje się po tym jak zaczyna ale jak kończy.


Świeta racja. Tyczy się to i głupiego spotkania, rozmowy telefonicznej czy sexu. Zawsze na końcu można dostrzec szczegóły rzekomo nieistotne. Ale to one pokazują prawdę i to jaki kto jest.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-03-13 13:58

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Święta racja. Z tej perspektywy można wyciągnąć najczęściej niekorzystne dla ex wnioski.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-03-13 14:21

Nie tylko w ex :?
Także w znajomych, przyjacielach. W każdym.
Na koniec też potrzebny jest szacunek, a tego zazwyczaj na końcu brakuje...


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-03-13 19:54

hmmm ... ja mysle ze po swiecie nie chodzi tylko ta przyslowiowa "druga polowka" (szczerze w nia nie wierze) ludzie dobieraja sie w pary bo dobrze sie ze soba czuja i odpowiadaja im nawzajem swoje chraktery ... nie ma milosci wiecznej ... kazda kiedys przemija ... (do Panny Rudzik ) moze to niebyla prawdziwa milosc ... jesli jest niegodny twojej osoby to nie ma co w ogole tego dalej ciagnac ... zycze z calego serca Ci obys jak najszybciej zakochala sie szczesliwie


use condoms


Dodano: 2009-03-13 23:08

hmm...jestem podobnej sytuacji...wszystko tak boli,wiem ze powinnam odejsc,ale nie potrafie i tak ślepa jak cma lecę do ognia, który mnie spala



Dodano: 2009-03-15 21:02

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Giftmascherin, większość kobiet tak ma. Niestety nie jesteśmy idealne, ani dostatecznie silne, by non stop znosić liczne rozczarowania zwłaszcza względem komuś, komu ufało się tak jak jeszcze nikomu innemu.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-03-15 21:11

Wampgirl napisał(a):
(...)komu ufało się tak jak jeszcze nikomu innemu.


... i każdemu następnemu zaufamy tak samo, ale oszukujemy się, że nie, bo to jest ten jedyny.
Eh, jak ja to znam.
Ale skoro już o tym wiesz, Giftmascherin, że nie jest tak jak powinno - to jestes na dobrej drodze :)


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-03-15 21:15

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Albo potem boimy się ponownie zaufać, a bez tego nie da się stworzyć związku. Wtedy partner pokutuje za naszą przeszłość.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-04-18 20:15

Do autorki tematu: Ciesze się że sobie w końcu z tym poradziłaś, znam ten ból gdy komuś zależy a drugiej osobie już nie, osoba ta wówczas żeruje na tobie i wyssysa z ciebie wszystko co się da, co w efekcie kończy się dla ciebie dość nieprzyjemnie ... Niemniej jeszcze raz pisze że się ciesze bo sam to przeżyłem i życze by Ci się wszystko od teraz dobrze układało, pozdrawiam