O co KAMAM???. Strona: 1

O co KAMAM??? Dodano: 2006-08-07 13:03

Czyli po prostu o co chodzi z naszymi ksywkami..skad sie wziely, dlaczego itd.
Moja czyli Ash Wednesday to jak kazdy kto zna ang wie, ze to Sroda Popielcowa.
Dlaczego taka ksywka??nie jestem religijna, ksywke wzielam gdyz chcialam pozostac anonimowa wsrod moich dawnych znajomych. bo Ash to takze imie, ale meskie. poza tym bardzo mi sie podoba..


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Dodano: 2006-08-07 17:59

dymek (Bicz)
dymek
Posty: 270
Ludomy (tudzież Poznań)

Dymek. Xywka pamiętająca zamierzchłe czasy podstawówki- jakoś 4 klasę. Nie pamiętam już dokładnie, ale zdaje mi się, że wyewoluowała od imienia- Damian. (Nie wiem dlaczego, ale niektórym ludziom kojarzy się z paleniem :twisted:, chciałbym jednak zaznaczyć, że to nie od tego, bo nie palę :wink:)

Ciekawy temat, nie powiem... jeśli się rozwinie to chętnie poczytam.


[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]


Dodano: 2006-08-07 21:11

"minawi" nic nie znaczy - i już 8) Miało być oryginalnie, tak żeby potem nikt nie mial rowniez podobnego pseudo. Wymyslilam je dawno dawno temu kiedy jeszce bylam w liceum, na potrzeby poezji. A potem przydalo sie to jako nick itp. A Al-Minawi to takie miasto w Sudanie - wiecie?


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-08-07 21:47

Pseudo Angaria wzięło się z mojej dawnej pasji - kolekcjonowania muszli.
Angaria - a jej dokładna gatunkowa nazwa Angaria Sphaerula - to niesamowita muszla pochodząca z filipińskiej rafy koralowej.


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Dodano: 2006-08-07 22:04

"Uve Kolarz" to jeden z pokręconych numerów Nagłego Ataku Spawacza, a pierwowzorem jego bohatera jest niemiecki kolarz, Uve Ampler, czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju, w tym jako jedyny 3 razy z rzędu w latach 1987-89 :D



Dodano: 2006-08-08 09:20

Wybaczcie wszyscy tą pomyłke...Regis był u mnie wczoraj i się zalogował na moim kompie...teraz nie zauważyłem że jestem nadal zalogowany jako on. poprzedniego posta ja napisałem.



Dodano: 2006-08-08 12:27

Świntuszki, co robiliście? :wink:
A swoją drogą - możeby Regis wytłumaczył niezorientowanym czemu jest "Świtnuszkiem" wlaśnie :twisted: :twisted: :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-08-08 14:19

Hope (lub Nadziejka) - Nadziejką nazwał mnie pewien kolega gdy był w szpitalu ( to trochę ckliwa historia, więc Wam jej zaoszczędzę(:) i jakoś tak zostało z tym, że ktośtam później to zangielszczył i wyszło Hope, później nijaka Kura zaczeła pisać: Hołp i Hołpiśka (stąd mój adres mejlowy). W tej chwili tylko dwie osoby mogą nazywać mnie "Nadziejka".


Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P


Dodano: 2006-08-08 21:30

Astarot....dziwna jest droga jaką dostałem to ksywę...chociaz to nie jedyna jakiej się w życiu dorobilem... no cóż miałem kolege który zaparcie kiedyś studiował demologie i to jest imię 29 ducha piekła władcy zachodu...ale to nie o imie chodziło lecz raczej o to co reprezentuje soba ten duch...poprostu stwierdził ze to do mnie pasuje i tyle...zostalo... Z greki ponoć oznacza to nic innego jak Szatan...ale nie sprawdziłem tej informacji.



Dodano: 2006-08-09 07:42

kiedys mialem kapele z kolegami ... oszczedze wam opowiesci o niej bo nie ma o czym ... wymyslalismy sobie pseudonimy i ja wymyslilem wlasnie ten, powiem tylko ze to z norweskiego, a co znaczy to kazdy moze sprawdzic



Dodano: 2006-08-09 21:08

Alphar- angielska wersja germańskiego slowa Alfar co w języku wszelkich germanów i wikingów (bodaj) oznacza Elfa. mój mail: dockalfar- oznacza mrocznego elfa, ale wiecie, to takie zarty są. Bo u Germanów (tych starozytnych zwłaszcza) wszelkie elfy, nawet te dobre- były złe, najzwyczajniej a dlaczego pozwoliłam mówić na siebie elf? dlatego, ze podobno wyglądam jak elf, bo mi czasem uszka odstają^^ rodzice nazywali mnie też: małym elfikiem- to chyba jakoś tak sie zaczęło, ale tą wersje "alphar" spłodziłam samiuśka.



Dodano: 2006-08-09 23:17

Cóż, "Z" nie ma zbyt ciekawej genezy, nie jest zaczerpnięte z żadnej mitologii, ani nie wiąże się się z tym żadna śmieszna lub tragiczna przypowieść jednak bardzo tę ksywkę lubię i to nie od dziś, bo dobrych kilka lat jest już ze mną.
Jest po prostu pierwszą literą mojego nazwiska, a pisane w ten sposób ponieważ nick musiał zawierać conajmniej trzy znaki, więc wykorzystałem nazwę litery, ot i tyle.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!