Woodstock a BHP. Strona: 1

Woodstock a BHP Dodano: 2008-03-23 16:50

witam wszystkich 8)

od pewnego czasu nurtują mnie opinie pewnych osób twierdzących, że na przystanku woodstock ... uwaga ... jest czysto :idea: :D

sam tam nigdy nie byłem lecz patrząc po relacjach TV stwierdzam co roku, że cieszę się, że tam się nie znalazłem 8) brud i syf jaki tam panuje razi mnie nawet ze zdjęć

jakie są Wasze opinie na ten temat? 8)



;o) Dodano: 2008-03-23 17:07

GOTHA (Bicz)
GOTHA
Posty: 27
Bolesławiec/Ustronie

po pierwsze to beznadziejny tytul na forum :twisted: inwencja twórcza się skonczyła?????????
a po drugie to nie mówilam ze tam jest czysto tylko ty przesadnie wyolbrzymiasz brut i smrut kt. mi przez tyle lat tam nie wadzi, po 3 sa tam ddduuuze jak na wielkosc imprezy zaplecza sanitarne :twisted: a meneli wszedzie znajdziesz a jak ktos bardzo chce znalesc w czyms cos negatywnego -jak ty- to napewno znajdzie i nie chce mi się z tobą na ten temat kłucić i nie pisz o czymś czego na własne oczy nie widziałeś i nie czułeś. A tumany pyłu owszem sa ale to normalne na koncertach na ziemi i przy takiej ilości ludzi .


co ma przeminąć to przeminie a co ma zranić do krwi zrani


Dodano: 2008-03-23 17:11

no sam właśnie nie mam doświadczenia w tym temacie dlategoż grzecznie pytam się o opinię forumowiczów, którzy to na woodstocku byli 8)



Dodano: 2008-03-23 17:14

Ja byłam raz i o jeden raz za dużo. To , że panuje tam syf i jest brudno to oczywiste. Nie ma tam jakich kolwiek przejawów przestrzagania zasad BHP. Ludzie się tam męczą i chodzą cały czas brudni i śmierdzą , a to jest raczej nie przyjemne.A poza tym pełno tam złodziei, ćpunów, kurw, pijaków itp. Wiadomo od kazdej regóły są wyjątki wiec na woodstocku można spotkać też normalnych ludzi ale to naprawde trzeba mieć szczęście.


Niczego nie można do końca przemyśleć, wszystko można do końca przetrwać.


Dodano: 2008-03-23 18:19

Byłem tam raz i więcej nie mam zamiaru.
Syf jest duży, ale w większości wynikający z "kultury" uczestników, a nie winy organizatorów. IMO brud jest pewnym elementem tej imprezy coby raz się upodlić na maxa, a następnie przez rok być grzecznym.
Co do złodzieji, kurw i pijaków proporcjonalnie do ilości uczestników jest tego tyle samo co na innych imprezach, tylko z racji ilości luda wydaje się, że jest tego tak dużo.


Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.


Dodano: 2008-03-23 20:44

wygląda na to, że temat wylądował w śmietniku, a to miejsce, które akurat spora grupa woodstockowiczów często wybiera jako alternatywę dla namiotu (widziałem fotki 8) ), postanówmy go jednak dalej toczyć nie zważając na miejsce 8)



Dodano: 2008-03-23 20:51

brud i syf na woodstocku jest wszechobecny. ale mimo to sądzę, że warto tam pojechać. zależy to w dużej mierze od wytrzymałości psychicznej i fizycznej osobnika :wink:



Dodano: 2008-03-24 10:51

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

Słyszałam od kolegi, że od lat Owsiak obiecuje prysznice, z filmów to widziałam tylko jakieś polowe i umywalki gdzie jest w cholerę błota, a taka czysta istota jak ja by tego znieść nie mogła, szczególnie, ze rok temu miałam jechać od razu po CP (ponad tydzień bez prysznica, no dajcie spokój) ale się rozmyśliłam...


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-03-24 20:04

w tym roku się przekonam. na 99%. napiszę Wam referat na temat czystości.



Dodano: 2008-03-24 22:04

Mieszkam w Kostrzynie, więc chcąc nie chcąc wiem co się dzieje na Woodstocku. No cóż pole, na którym się festiwalowe szaleństwo odbywa, nie należy do miejsc najczyściejszych. Jednak wydaje mi się, że w alkoholowym upojeniu to raczej przednia zabawa jest priorytetem i nikt nie zawraca sobie głowy warunkami sanitarnymi. Lecz jest przecież ta nieliczna grupa, która zachowuje stan trzeźwości umysłu...oj dla nich to jest boooool!! Ale krótko: na Woodstocku jest syf.



Dodano: 2008-03-26 02:23

Hm hm... Na Woodstocku byłem 2 razy. W tym roku jade po raz 3 (z dniem przerwy po CP)
Widze ze większość ludzi tu jest przeciwna tej imprezie... no cóz, każdy ma swoje zdanie :) Wynika to chyba z delikatnych różnic pop-kulturowych ^^

Ogólnie na woodzie jest zdeka brudno. Sorry ale trudno zeby było inaczej kiedy tyle tysięcy luda sie sie kręci.
Brak pryszniców jest oczywistym minusem Mam nadzieje ze w tym roku cos z tym zrobią (juz widze te koleeeeejki) ale w umywalkach tez da sie ładnie umyć ^^

To impreza w której nie chodzi o muzyke. Tylko o ten wszechogarniający klimat ^^ Złodzieje i menele są wszędzie. Kiedy zbierzesz w jedno miejsce kilka tysięcy ludzi to wiadomo ze oni tez tam są. Norma!

BARDZO prosze by osoby które na woodzie nie były nie wypowiadały sie jakie to miejsce złe i be. Nie było was tam wiec nie wieicie. Tyle :)


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2008-03-26 08:05

w sumie rzecz mógłbym, że w afganistanie też nie byłem, a wiem że panuje tam wojna 8)



Dodano: 2008-03-26 14:26

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

Elvis napisał(a):

Ogólnie na woodzie jest zdeka brudno. Sorry ale trudno zeby było inaczej kiedy tyle tysięcy luda sie sie kręci.
Brak pryszniców jest oczywistym minusem Mam nadzieje ze w tym roku cos z tym zrobią (juz widze te koleeeeejki) ale w umywalkach tez da sie ładnie umyć ^^

Już widze jak co druga osoba wsadza tyłek do umywalki


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-03-26 17:48

Kontrowersyjny temat.

Brud na maxa, brak organizacji, paskudni ludzie, niebezpiecznie... to kilka refleksji z moich obserwacji.

Natomiast ja chodzilem tam czysty, nawet wloski mylem...zatem dla chcacego nic trudnego. Sasiedztwo tez mialem w miare spokojne, takze o rzeczy nie musialem sie martwic.

Do Woodstocku pasuje zdanie... Jak poscielesz, tak sie wyspisz.



Dodano: 2008-03-27 02:15

Syf na Woodstocku jest to fakt. Toi Toi po jednym dniu nadają się tylko na śmietnisko, pryszniców to tam nie będzie, to przecież szczere pole jest, a raczej poligon.
Namiotów po prostu nie da się dobrze usytuować, pamiętam, że przenosiliśmy się z kumplami 3 razy a i tak wszyscy się o niego potykali. Z BHP naprawdę kiepsko samemu lepiej nigdzie nie chodzić. Miło wspominam tylko same koncerty, ale na pewno nie atmosferę na namiocisku.


In meiner Badewanne bin ich Kapitän.


Dodano: 2008-03-27 02:41

Cóz ja na wooda wybieram sie tylko większa grupą. Samemu ustawiać namiot odradzam. Dodatkowo jade tam 2 dni przed czasem by mieć lepsze miejsce na namiot (mamy juz swoje kochane naznaczone i umówione miejsce ^^)
Chamstwa tam nie odczułem... ludzie są ogólnie mili (przynajmniej dla mnie)
A prysznice jak to prysznice... w normalnej wyprawie namiotowej tez ich nie ma. To ze są śmieci to normalna kolej rzeczy kiedy tyle ludzi zbiera sie na tyle czasu na tak małej powierzchni
Wyolbrzymiacie i tyle, nikt wam tam nie każe jechać.
Ja tez słyszałem dziwne rzeczy cp ale ponieważ nigdy tam nie byłem to milczę (aczkolwiek w tym roku sie przekonam ^^)


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2008-03-28 06:23

Elvis napisał(a):
To ze są śmieci to normalna kolej rzeczy kiedy tyle ludzi zbiera sie na tyle czasu na tak małej powierzchni

podczas Brutal Assault też się multum zbiera, a jest elegancko - pięknie rozwiązują problem dając kaucję za worek :idea:

... no chyba, że chodzi Ci o inne odpady - z zasady już brudne puny i inne smrody 8)



Dodano: 2008-04-02 13:54

:lol:

ale temat... :D

na wood jest syf, brak zasad BHP to norma, ludzie piją piwo z piachem - i co gorsza takowym częstują, niektórzy śmierdzą :D

ale co z tego?? woodstockowego klimatu nikt nie pobije :)) jak się ładnie po koncertach, albo z samego rana dotrze do umywalek z szamponem, ręcznikiem i koleżanką tudzież kolegą do pomocy, to idzie się ładnie umyć (nie to co w wanience w domku, ale jak na te parę dni to wystarcza) i polecam chusteczki bambino :)). Jest masę ludzi którzy oczywiście latają brudni i śmierdzący - ale w "wioskach" gdzie my mięliśmy namiot było czysto...

niektórzy jeżdżą na Hunter Fest, bo tam idzie się ładnie umyć (i są za starzy pozdrawiam!!!), ale Woodstock to - to trzeba przeżyć tego opisać sie nie da :))

w tym roku też będę :))


si vis amari, ama


Dodano: 2008-04-04 05:36

Nenar (Primogen)
Nenar
Posty: 626
Bielsko-Biała / Gliwice

Cynthia napisał(a):

niektórzy jeżdżą na Hunter Fest, bo tam idzie się ładnie umyć (i są za starzy pozdrawiam!!!)

No tak średnia wieku około 30 lat, bo gra Happysad, Coma i tym podobne -.-
Ocyzwiðcie nie tylko, ale takie "gwiazdy" mnie śmieszą


Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy


Dodano: 2008-04-09 18:28

Nenar, szczerze mówiąc nie wiem kto tam gra ^^ ale wiem że tak mówią ludzie w moim wieku którzy tam jeżdżą...


si vis amari, ama


Dodano: 2008-04-11 16:18

Cynthia napisał(a):


niektórzy jeżdżą na Hunter Fest


HunterFest ssie - miał być kiedyś Opeth i to miał być mój jedyny powód wyjazdu, nie było to nie pojechałam bo i na co?

Woodstock jak woodstwock, musi być taki jeden reset dla ludzi w roku totalny. Ja juz nie jezdze ale nie z przyczyn higieny/jej braku, po prostu srednia wieku spadla drastycznie 8)

Poza tym, ten woodstock to coraz bardziej przypomina jakis spęd oblegany ochroną, żeby to nawet nie można było po lesie sobie chodzić :roll:

A jak ktoś chce zachować higienę, to zawsze coś znajdzie - ja na jednym z woodstockow załatwiłam sobie prysznice z gorącą wodą w internacie, więc dla chcącego i kombinującego nic trudnego (tylko jedyne 6km do "centrum"


JAkby na woodstocku zaczeły grac kapele których słucham a nie jakies pierdygałki (wyłaczajac zeszłoroczny TON) to by mnie to bardziej kręciło.

I tyle.

Pozdrawiam ekipę Zawiercie-Sosnowiec 2003 na Woodstocku w Żarach 8)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-04-12 21:08

Cynthia napisał(a):
ale Woodstock to - to trzeba przeżyć tego opisać sie nie da :))

całkowicie się zgadzam :twisted: