Ostatnio.... Strona: 13

Dodano: 2008-05-21 13:18

Gniewnica napisał(a):

super dzieciak w worku - ten syn jej troche przerysowany i zbyt kolorowy


Przerysowany? Kolorowy? W jakim sensie?

Aby nie offopować, wypowiadajmy się w tutaj:
http://www.darkplanet.pl/Juan-Antonio-Bayon-Sierociniec-El-Orfanato-33560.html

Pozdrawiam,

All.



Dodano: 2008-05-21 13:23

miałam na myśli że jego rola postać i gra to powtarzający sie w filmach motyw który nic specjalnego nie wnosi ani nie porywa
widuje sie role dziecięce ow iele bardziej wyraziste i w grze i w samej charakterystyce bohatera - moim zdaniem postać dziecka mogla być bardziej wyrazista a chłopczyk mniej 'słodziutki' jak na taki film

porównaj go z chłopcem od szóstego zmysłu czy tym samym jak grał w A.I.
a sierociniec to dobry film - bardzo mi sie podobał
uwazam że gdyby dopracowali role dziecka - film dużo mógłby zyskać


KOCHAJ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO


Dodano: 2008-05-21 17:37

Ja również w kilku momentach wstrzymałam oddech..ogólnie film z każdą chwilą wciągał mnie coraz bardziej może koniec nie byl zaskakujący, ale w trakcie filmu ciągle nie wiadomo było co się wydarzy i oglądałam go z przejęciem:)



Dodano: 2008-05-21 20:20

Allanon23 napisał(a):


Twórczość Kinga jest trudna do nakręcenia. Nie są to łatwe powieści, które dają się przerzucić na duży ekran(najtrafniej udało się to zrobić właśnie Kubrickowi - no ale on miał dar :D; no i troszkę Darobontowi.) Powieść Kinga cechuje niezwykły klimat, bardzo dobrze skonstruowana fabuła i akcja, a postacie mają swój charakter(patrz: Kathy Bates(Misery), Jack Nicholson(Lśnienie). Widocznie, trza by było być Kingiem, mieć takie jak on odczucia(hmm jedynie Kubrick miał?:D), aby móc nakręcić piekielnie dobrą powieść. Dlatego będzie dużo zwolenników filmu na podstawie K.(raczej z sentymentu ), jak ich brak :D.





Dobrze to ująłeś :-D


A co do "Sierocińca" to muszę przyznać, że nie przepadam za wątkami o matczynej miłości :-D i wcale nie był taki straszny. Dopiero już pod koniec filmu, kiedy mamuśka daje się wciągnąć w grę wzrasta lekko napięcie, ale bez przesady.
Również nie ma zaskakującego zakończenia, ale był całkiem niezły.
Ale chyba "Inni" podobali mi się bardziej :-)



Dodano: 2008-05-22 12:48

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Jakiś czas temu obejrzałam osławioną i rozreklamowaną "Mgłę" (opartą na powieści Kinga). Film za długi, nie powalił mnie na kolana. Zainteresowała mnie właściwie tylko końcówka, a mianowicie scena, w której bohaterowie uciekali samochodem i kolejno popełniali samobójstwo. I ta przesycona rozpaczą muzyka na koniec - dopełniła całości.Książki nie czytałam.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-05-22 16:34

zet napisał(a):
Może faktycznie, aktorstwo najlepsze nie było. ale nie każdy gra jak Nicholson czy DeNiro.

[quote:0cbdc653ff="Oskarek"]Wracajac do tego psychologicznego aspektu, to byc moze był calkiem niezly pomysl lecz calkowicie zjebany.

Interesujące i konsekwentne zdania budujesz.

miało byc całkowicie nie wykorzystany cos mi sie pogmatwało jak pisałem.



Dodano: 2008-05-22 16:49

Zrodlo - Polecam , bardzo mi sie ten film podobal a trafilem na niego przez ten kawalek http://www.youtube.com/watch?v=lGSnTFX_lzQ moje zboczenie BP i LG oraz dcd czasem wychodzi na dobre :)

drugi to Into the wild - podobal mi sie poniewaz koles odwazyl sie zrobic to o czym marzy wielu ludzi, szkoda ze skonczyl w taki sposob .


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem