Tatuaże gotyckie. Strona: 8

Dodano: 2007-10-14 15:47

Lisa napisał(a):
Mam jeden. Ale nie gotycki, tylko progresywny
(Jak już są jakieś podziały, to mój zaliczę do powyższej kategorii. Nie czytałam tematu, ale widze, że w tytule pisze gotycki, to swój dla porządku też określę "kategorią muzyczną"
Nie kieruj się tym, że w tytule jest "gotycki". Jak powstawał ten temat nosił on miano "Tatuaże", krótko i treściwie. Później dopiero nie wiadomo skąd i po chuj zmienili mu nazwę - bez sensu kompletnie, ale cóż w końcu DP to mrok, a mrok to gotyk (bullshit, ale tak chyba uważają ludzie - bzdura)

Ale wracając do głównego wątku, oto co chciałem tu zauważyć:
LadyWitch napisał(a):
(...)nawet idąc do studia na umówiony termin nie wiedziałam, z czym wyjdę(...)

Z całym szacunkiem, bo uważam, że wzór jest ładny i oryginalny, ale idąc do studia tylko po to by sobie zrobić tatuaż, dla samego faktu jego posiadania mija się kompletnie z celem.
Osobiście nie pójdę się tatuować i nie powiem "Weź mi tu stary coś machnij, bo chce mieć dziarę." Ja muszę mieć co najmniej koncepcję. Już nie mówię o opracowanym w szczegółach wzorze. Jednak, mówiąc krótko, trzeba wiedzieć czego się chce. Trzeba to wiedzieć wcześniej i niejedną noc się z tym pomysłem przespać, bo to co Ci się podoba dziś nie musi w Twych oczach zachwycać jutro. A tatoo to nie kolczyk, nie zdejmiesz go jak się znudzi.
Owszem można by później pokryć go innym, ale czy to ma sens :?:

Pozdrawiam i zachęcam przyszłych posiadaczy tatuaży do gruntownego przemyślenia sprawy :wink:


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-10-14 16:36

zet napisał(a):
Ale wracając do głównego wątku, oto co chciałem tu zauważyć:[quote:e1a984be2c="LadyWitch"](...)nawet idąc do studia na umówiony termin nie wiedziałam, z czym wyjdę(...)

Z całym szacunkiem, bo uważam, że wzór jest ładny i oryginalny, ale idąc do studia tylko po to by sobie zrobić tatuaż, dla samego faktu jego posiadania mija się kompletnie z celem.
Osobiście nie pójdę się tatuować i nie powiem "Weź mi tu stary coś machnij, bo chce mieć dziarę." [/quote:e1a984be2c]
ależ to absolutnie nie wyglądało w ten sposób. własną koncepcję przedstawiłam tatuatorce podczas pierwszej wizyty, ona skonfrontowała to z własnym doświadczeniem i powiedziała, że przemyśli. malowała wzór na mnie, właściwie bez wzorca, więc miałam spory wpływ na to, jak będzie wyglądał. i jest bardzo, bardzo mój, także z nieco 'ideologicznego' punktu widzenia.


life * is a state * of mind


Dodano: 2007-10-14 18:09

No to prawidłowo, i chwała Ci za to :wink:
Wybacz, ale Twoja wypowiedź zabrzmiała, tak jakby wyglądało to zgoła inaczej :wink:

W każdym razie dobrze, że Twój tatuaż nie jest jedynie obrazkiem na ciele, tylko ma jakieś znaczenie (najistotniejsze by miał on znaczenie ważne dla Ciebie :idea: jakiekolwiek by ono nie było :wink: ).
Ja jak widzę ludzi tatuujących się tylko dlatego by pokazać jakim to się jest modnym (sic!) to mi się po prostu słabo robi. I mają tacy jakieś kretyńskie malunki na sobie tylko dlatego, że to "ładnie" (przynajmniej w ich mniemaniu) wygląda.

Ja zanim zrobię sobie tatuaż to dogłębnie to muszę przemyśleć. O dwóch kolejnych rozważam od jakichś trzech lat (choć nie ukrywam, że jeden z nich już bym zrobił gdybym ciągle kasy nie przepij... nie przeznaczał na inne rzeczy )
Jeden jest już praktycznie wyklarowany, co nie oznacza, że na pewno będzie on ostatecznie w takiej formie i jeszcze nie wiem gdzie ma się on znaleźć. I o to mi właśnie tu chodzi, by nie dziarać się pochopnie :wink:
A drugiego mam jedynie zamysł i miejsce :twisted:


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!