Życie a szczęście.... Strona: 1

Życie a szczęście... Dodano: 2007-03-24 14:06

Do założenia tego tematu skłoniła mnie rozmowa wujka z jego znajomym:

-Znajomy wójka stwierdził że życie w szczęściu nie jest możliwe gdyż uważał że życie jest okraszone cierpienie...
-Natomiast wójek stwierdził że żcyie w szczęściu jest możliwe w sumie nei podając żadnych konstruktywnych argumentów jedynie odwołując się do religii buddyjskiej

J osobiście twierdzę że życie w szczęściu jest możliwe gdyż nie każdy priorytety jak ja....
Dla niektórych dom ,rodzina ,i kawałek chleba na stole to już jest szczęście...
Dla innych np. zawód śmieciarza to szczęście...
Wiem ze to brzmi trochę niedorzecznie ale taka jest prawda...
Nie każdy musi marzyć o karierze ,sławie czy pieniądzach...

A Wy co o tym sądzicie ....
Można żyć w szczęściu czy nie?...


Adnistral...


Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście. -Frederyk Nietazsche


Re: Życie a szczęście... Dodano: 2007-03-24 20:28

Adnistralu, weź głęboki wdech i na spokojnie przeczytaj co napisałeś powyżej. A potem równie spokojnie włącz edycję i napisz to raz jeszcze, bo nie wszystko rozumiem z tego co napisałeś, żeby zabierać głos. Jeśli będę opierał się na domysłach to może dojść do nieporozumień. Mam na myśli szczególnie ten fragment:

Adnistral napisał(a):

-Natomiast wójek stwierdził że żcyie w szczęściu jest możliwe w sumie nei podając żadnych konstruktywnych argumentów jedynie odwołując się do religii buddyjskiej

J osobiście twierdzę że życie w szczęściu jest możliwe gdyż nie każdy priorytety jak ja....
Dla niektórych dom ,rodzina ,i kawałek chleba na stole to już jest szczęście...

Nie bardzo rozumiem co Twój wujek miał na myśli odwołując sie do buddyzmu, nie klei się to troche, poza tym o co chodzi z Twoimi priorytetami? Ortografy przemilczę...


dr F. :twisted:



Dodano: 2007-03-31 11:54

Żyć w szczęściu można, ale jedynie chwilami :roll:


...i kiedy przyjdą dni deszczowe, nauczę się chodzic między kroplami...


Dodano: 2007-03-31 13:23

Dr F. jak zwykle trafił w sedno, ale ja spróbuję dorzucić moje skromne 3 grosze:
można, zależy czego się chce od życia i co dla Ciebie znaczy szczęście.
Dołączam się do prośby o wyjaśnienie kwestii z buddyzmem :)


"Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę"