WOŚP - Coma. Strona: 3

Dodano: 2007-01-15 10:53

Kalosz napisał(a):
widok uciekających drechó[url] z kotła -BEZCENNE :!: :!: :!: [/url]

fakt :D to bylo niezle :) gdybym tylko nie musiala trzymac torebki... to bym sie wiecej wkrecila... a apropo ucieczek to podziwialam idiotki z dziecmi... kretynki to malo powiedziane, no i nastki rycząc wychodzące, heh... a tak fajnie bylo :twisted:


si vis amari, ama


Dodano: 2007-01-15 11:36

Sena napisał(a):
bylam, zmarzlam, spotkalam paru znajomych, ale was nie


Ojej, jakim to cudem? Byliśmy chyba największą, a na pewno najmHroczniejszą grupą czekającą na Fredry....


Fuck you dude!


Dodano: 2007-01-15 11:48

Sena napisał(a):
bylam, zmarzlam, spotkalam paru znajomych, ale was nie


Trzeba było puścić strzałkę do któregoś z Marcinków, to byśmy do Ciebie oddzwonili... Eh... i tak zgubiliśmy połowę ludzi... za to ilu z nich potem znalazło nas :twisted: :twisted: :twisted: aż piwa zabrakło 8O

Kochani... było super - zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Bawiłam się świetnie i nawet nie musiałam słuchać Comy Dziękuję Wam wszystkim za znoszenie mojej obecności, a szczególne uściski dla mojego one and only & najbardziej opiekuńczego Mężusia (jak w ogóle mogłam w Ciebie wątpić?) oraz pewnego słodkiego sexySmoka :oops:



Dodano: 2007-01-15 12:09

uzekamanzi napisał(a):

Byliśmy chyba największą, a na pewno najmHroczniejszą grupą czekającą na Fredry....

stojaca na malym chodniku, na ktora sie pchali ludzie... marznaca czekajac na spoznialskich... :D
trudno bylo nie zauwazyc :)


si vis amari, ama


Dodano: 2007-01-15 12:28

Było świetnie XD Gdyby nie stojąca obok banda dresów. Wystarczyło ich delikatnie szturchnąć żeby samemu z łokcia oberwać. Podziwiam odwagę organizatorów którzy zaraz po Comie dali Peję -.-'