Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Recenzje :

Control Denied - The Fragile Art Of Existence

Control Denied, Death, Chuck Schuldiner, Tim Aymar, The Sound Of Perseverance, death metal, The Fragile Art Of Existence, Steve DiGiorgio, progressive rock, power metal, heavy metal

Control Denied często uważa się za kontynuację i ostatnie tchnienie Death. W założonym przez Chucka Schuldinera zespole, z wyjątkiem wokalisty Tima Aymara, wszyscy muzycy mają na koncie udział w przynajmniej jednej płycie Death, a jego progresywność przywodzi na myśl kierunek w jakim Mistrz podążał na swoim ostatnim albumie „The Sound Of Perseverance”. Do death metalu jednak tu daleko, więc i szyld został zmieniony. Uwieńczeniem nowego pomysłu na swoją twórczość była płyta „The Fragile Art Of Existence”. Jak się okazało jedyna i ostatnia dla Chucka w ogóle.

„The Fragile Art Of Existence” to płyta heavy metalowa, lecz jest to heavy metal uduchowiony i z szerokimi horyzontami rozległej instrumentalności. Ma w sobie wiele z progresywnego rocka i jest studnią bez dna jeśli chodzi o mieszaninę stylów, gatunków i przeróżnych muzycznych wariacji. Bez wątpienia jej motywem przewodnim jest, rozbudowana i pełna zmienności, wirtuozeria, która determinuje przebieg wszystkich kawałków. I tu chciałbym zacząć od gitary basowej ponieważ, grający na niej Steve DiGiorgio, wznosi się na niebotyczne wręcz pułapy. Jego gra jest zupełnie uwolniona od sztywnych rytmicznych ram i zapełnia tło ogromną ilością wysuwających się solowych popisów. Co i rusz wtrąca się ze swoimi zagrywkami, wykorzystując każdy moment, żeby wyłonić się i zaklekotać grubym dźwiękiem pośród teatru działań głównych aktorów tego przedstawienia. A tych do aktywności nie trzeba nawoływać. Każdy utwór jest misternie utkaną konstrukcją, pełną zwrotów, zmienności i burzliwości kotłujących się motywów. Obowiązkowe solówki są tu tylko częścią programu, a każdy numer kondensuje w sobie całe pokłady ekspresywnego i pogmatwanego grania.

Do tak skomplikowanej materii dostosowuje się wokalista, który ma wiele sposobów na dotrzymanie kroku. Od mrocznych i niskich rejestrów, przez szepty i deklamacje, do świetlistych śpiewów i power metalowych wyciągnięć. Jest tu wszystko co w danym momencie może być najbardziej efektownie i użyteczne. Potrafiono też uczynić z tego materiał nie tylko szlachetny, ale i o atrakcyjnej powierzchowności. Każdy numer ma swoje melodyjne i chwytliwe treści wokalne i każdy w pewnym momencie łechce i pozwala sobie jakąś dobrze znajomą kwestię zanucić. W ten sposób ciężko by tu było coś wyróżnić i to nie dlatego, że nie ma co wyróżnić, a dlatego, że wszystko na takie wyróżnienie zasługuje. Na upartego jednak na czele postawiłbym "Expect The Unexpected".

Niestety początek nowej drogi okazał się jej końcem. Kto wie co by było dalej? Czy Control Denied zająłby miejsce Death, czy utrzymałby raczej status pobocznego projektu? Sadząc po ogólnym kierunku w jakim szła końcowa twórczość Chucka możliwe jest to pierwsze rozwiązanie. Tego jednak już się nie dowiemy. Chuck Schuldiner zmarł 13 grudnia 2001 roku, w wieku 34 lat, na rzadką chorobę płuc. Życie nie jest sprawiedliwe.

Tracklista:

1. Consumed 
2. Breaking The Broken
3. Expect The Unexpected
4. What If…?
5. When The Link Becomes Missing
6. Believe
7. Cut Down
8. The Fragile Art Of Existence

Wydawca: Nuclear Blast (1999)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły