Spiritual Front, neo-folkowa formacja muzyczna powstała w Rzymie, wyrusza w swoją kolejną trasę koncertową. Muzycy, którzy określają swój styl jako "nihilistyczny samobójczy pop", odwiedzą również Polskę i zagrają 11 lutego w warszawskiej Progresji oraz na tegorocznej edycji festivalu Castle Party. Zespół udostępnił w sieci trailer do nowego teledysku do piosenki "Odete", która jest trzecim singlem pochodzącym z ostatniego albumu formacji, wydanego w 2010 roku "Rotten roma casino".
Już 15 grudnia w warszawskim klubie Progresja wystąpi legendarna brytyjska grupa Death In June, należąca do najważniejszych przedstawicieli nurtu neo-folk i dark ambient. Przełomowe płyty w dyskografii zespołu dowodzonego przez Douglasa Pearce'a to wydana w 1985 "Nada!", "But, What Ends When the Symbols Shatter?" z 1992 czy "All Pigs Must Die" z 2001. W 2008 ukazał się album "The Rule of Thirds" a w 2010, ostatni jak dotąd, "Peaceful Snow/Lounge Corps". Death In June odwiedzi Polskę w ramach trasy zorganizowanej na cześć 30-lecia założenia zespołu.
11 listopada nakładem niemieckiego Trisol ukaże się kolejne wydawnictwo projektu Jerome Reutera - Rome. "Die Aesthetik der Herrschaftsfreiheit" będzie jednym z najbardziej rozbudowanych pod względem zawartości materiałów w historii luksemburskiej grupy. Trzy albumy po 12 nagrań w każdym, daje w sumie trwającą ponad 150 minut ucztę złożoną z pełnych powagi neo-folkowych pieśni wzbogaconych o intensywny martial industrial, apokaliptyczny folk czy elementy tzw. spoken word w duchu dzieł Bertolda Brechta, Pablo Nerudy, Hansa Magnusa Enzensbergera i Gustava Landauera. Każdy krążek zapakowany zostanie osobno w oprawioną twardym materiałem książkę zawierającą 40 stron tekstów i biograficznych not o Rome.
Von Thronstahl, jeden z bardziej rozpoznawalnych projektów w kręgu niemieckiego martial industrialu - po sukcesie swojego ubiegłorocznego materiału zawartego na "Germanium Metallicum" oraz koncertu w Warszawie - ma powrócić na początku maja z wyczekiwanym już od ubiegłego roku, szacowanym na ok. 140 min, digipackiem "Conscriptum". Album zostanie tradycyjnie wydany przez Cold Spring. Przekrój muzyczny ma rozpinać się pomiędzy militarnym popem i rockiem a domieszkami orkiestrowymi, industrialnymi i neo-folkowymi.
Cztery lata po premierze "Madre, Protégenos" Duncan Patterson (ex-Anathema, ex-Antimatter), ukrywający się pod tajemniczą nazwą Íon, wraca z nowym materiałem. Na albumie zatytułowanym "Immaculada" samotnie podróżującemu muzykowi udało się skolekcjonować cały szereg wokalnych i instrumentalnych pamiątek z licznych zakątków świata idealnie ilustrujących przebieg jego fascynujących wojaży. Materiał na płytę w większości napisany został w trakcie podróży między Irlandią i Grecją i zawiera masę dokumentów, osobistych doświadczeń i refleksji zawartych w formie introspekcji i refleksyjnej ballady. Pattersonowi podczas studyjnej produkcji utworów udało się zebrać ogromną ilość talentów - zarówno instrumentalnych (Aoife Cuthbert, Mark Kelson (The Eternal), Vic Anselmo) jak i wokalnych, takich jak irlandzka śpiewaczka Lisa Cuthbert. Premiera płyty 10 maja.
Niestety potwierdziła się wiadomość, iż w dniach 4 i 5 czerwca duet z Luksemburga nie zagra koncertów w naszym kraju. Rome, który miał odwiedzić Warszawę i Kraków być może dotrze do Polski w drugiej połowie roku. Póki co, zespół odwołał wszystkie zaplanowane występy na przestrzeni najbliższych sześciu miesięcy jako powód podając problemy osobiste. Przypomnijmy, że 15 maja ma ukazać się najnowszy album grupy "Nos Chants Perdus", którego poprzedziła wydana na początku tego roku EPka "L’Assassin".
15 maja to ostatecznie potwierdzona data ukazania się nowego albumu zespołu Rome. Luksemburska grupa z każdym kolejnym albumem konsekwentnie wypracowuje swój własny styl "poezji tęsknoty", która obraca się wokół tematów mrocznej melancholii, braku własnego miejsca na świecie i wyraża szeroko pojmowane uczucie współczesnej rozpaczy. Głównymi bohaterami ich muzyki są niezamierzeni buntownicy rodem z powieści Alberta Camusa, ludzie współcześni burzliwym wydarzeniom wieku XX - wygnani i ścigani, pogardzani i niezrozumiani; wieczni wrogowie dyktatury. O tym właśnie są utwory Jerome'a Reutera, kontynuujące tradycje Jacquesa Brela i Léo Ferré, a także Toma Waitsa i Nicka Cave'a. Począwszy od mini albumu "L’Assassin", grupa wytrwale rozwija swoje minimalistyczne brzmienie, które na najnowszej płycie "Nos Chants Perdus" powoli pozostawia za sobą apokaliptyczne rejony.
Włoski Kirlian Camera to jeden z tych projektów, które mimo swojej długiej działalności (prawie 30 lat) konsekwentnie trzyma się swego charakterystycznego stylu podatnego na dźwiękowe eksperymenty kompatybilne z klubowymi brzmieniami, wzniosłym patosem, mariażem darkwave, industrialu i muzyki folkowej oraz czarującą aurą. Miłośników i obserwatorów dotychczasowych poczynań rzymskiego duetu ucieszy więc perspektywa zbliżającej się publikacji kompilacji z wybranymi dziełami grupy. "Odyssey Europa" to dwie płyty wypełnione po brzegi klasycznymi utworami w nowych aranżach oraz największymi hitami Angelo i Eleny.
Oczy wszystkich wciąż są skierowane w kierunku amerykańskiej gwiazdy Emilie Autumn, a tymczasem za wschodnią granicą niecały rok temu ukazał się debiutancki album młodej, zdolnej piosenkarki Viktoriji Kukule, znanej bardziej pod pseudonimem Vic Anselmo, o której zapewne usłyszymy jeszcze nie jeden raz.
"To nie jest album z serii "the best of". To raczej dźwiękowy przykład doskonałości, którą dane mi było osiągnąć podczas etapu komponowania moich nagrań" - tłumaczy Matt Howden z projektu Sieben. 30 marca pod skrzydłami wytwórni Red Room ukaże się nowy album jego neo-klasycznego projektu - "As They Should Sound". "Ten materiał symbolizuje mój koniec, podsumowuje moją pracę z wyprzedzeniem" - wyjaśnia artysta, który mimo sporządzania bilansu swej działalności wcale nie wybiera się na emeryturę. Nowa płyta jednoosobowej formy muzycznej nadal zdominowana będzie przez skrzypcowe, początkowo zapętlane frazy wzbogacane kolejno pieczołowicie dobieranymi detalami choć jak obiecuje Howden znajdzie się również miejsce na skrzypcowe rewolucje i nowości.
Pod koniec lat trzydziestych dwudziestego wieku, rosyjski inżynier Siemion Dawidowicz Kilrian skonstruował aparat, który robił zdjęcia.. ludzkiej aury nazwany aparatem Kirliana (Kirlian Camera). Pół wieku później we Włoskim mieście Parma, zafascynowany zjawiskami paranormalnymi wokalista Angelo Bergamini trafił na prace Siemiona Kiliana i postanowił nazwać tak swój projekt muzyczny.
Księżyc - polski zespół z lat 90. XX wieku. Członkami byli
Agata Harz, Katarzyna Smoluk (wokal), Robert Niziński (instrumenty
dęte i klawiszowe), Lechosław Polak (instrumenty klawiszowe, taśmy)
oraz do 1993 roku Remigiusz Mazur-Hanaj (taśmy, teksty).
Belborn - niemiecki duet muzyczny, powstały w Niemczech 2000 roku z inicjatywy muzyków znanych jako Holger Fiala i Susanne Hora-Fiala, którzy prywatnie są małżeństwem. Belborn prezentował muzykę z nurtu neofolk oraz jego tradycyjnych odmian, wykorzystując instrumenty klawiszowe oraz strunowe, podczas koncertów zaś wykonywał kompozycje w aranżacjach akustycznych. Nazwa grupy to wypadkowa słów Beltane i Born.
Za komponowanie nowego materiału po dziewięciomiesięcznej przerwie wzięli się wreszcie muzycy luksemburskiego Rome. Czwarty album studyjny powstawać będzie do czerwca, po czym czeka go kilkudniowa przygoda w tłoczni i drukarni. Jak zapewnia mózg folkowo/orkiestralnej formacji - Jerome Reuter - gotowy album powinien ukazać się pod koniec czerwca dzięki wytwórni Trisol. Od tego roku wydawniczych i promocyjnych spraw Rome strzec będzie ów niemiecki label, co wiąże się z zakończeniem współpracy ze szwedzkim Cold Meat Industry. Rozstanie na linii zespół-label odbyło się w przyjacielskich stosunkach.
Death In June - brytyjski projekt utworzony w 1980 roku po rozpadzie grupy Crisis. Podstawą i jedynym stałym członkiem jest Douglas Pearce (aka Douglas P.). Muzyka tworzona przez Death In June określana jest najczęściej jako apocalyptic folk, dark folk czy neofolk, przy czym istotną rolę pełnią w niej elementy post-industrialu oraz martial music. Wykorzystywanie nazistowskiej symboliki, teksty nawiązujące do okresu II Wojny Światowej oraz nieskrywana przez Pearce'a fascynacja historią III Rzeszy sprowadziły na zespół niesłuszne oskarżenia o propagowanie treści nazistowskich.
Długo oczekiwany debiut. "Nowa Ex-Tradycja" Żywiołaka to nowe spojrzenie na tradycje przedchrześcijańską z dużym dystansem i z niebanalnym przymrużeniem oka. Dystrybucją albumu zajmuje się Fonografika. Dzięki nim płyta dostępna będzie już od 20 grudnia 2008 roku w dobrych sklepach muzycznych.
Nadspodziewanie entuzjastyczne przyjęcie krążka "Czarstvo Dukha" ukraińskiego projektu Oda Relicta pociągnęło za sobą potok świeżych pomysłów, które trafiły na szykowany na końcówkę roku trzeci album "Leper Mass". W oparciu o ostatnie wydarzenia na linii Rosja-Gruzja powstał wyjątkowy protest-album łączący w sobie czystą liturgiczno-neoklasyczną dostojność, industrialne rozdźwięki i pełne głębi ambientowe przestrzenie wspomagane partiami sopranowymi kijewskich chórzystek. Wydawcą albumu jest argentyński Twilight Records.
Vàli - jednoosobowy projekt Norwega ukrywającego się pod tym samym pseudonimem, co nazwa (w mitologii norweskiej oznacza syna Odyna). W swojej twórczości muzyk używa tylko akustycznych gitar, przez co jego muzyka jest lekka, delikatna i unikalna.
Azam Ali - wybitna folkowa wokalistka, kompozytorka i instrumentalistka. Urodziła się w Iranie, lecz sytuacja polityczna zmusiła ją do emigracji. Od 1985 roku mieszka w USA. Przygodę z muzyką zaczęła od nauki gry na santur, lecz po pewnym czasie zdała sobie sprawę, że ten instrument nie jest w stanie wyrazić tego co czuje. Tak odkryła swój największy dar...głos.
Valravn - duńska mityczna istota stworzona ze stada kruków, które znalazły i skonsumowały ciało umarłego króla, uzyskując wiedzę i nadprzyrodzone moce... lub też krwiopijna latająca zmora... albo jak powiadają inni pół wilk - pół kruk. Słuchając zespołu Valravn będziecie zastanawiać się, do którego z tych podań mu bliżej.
Moon Far Away - zespół założony w 1994 roku w Archangielsku. Grupa jest obecnie jednym z najbardziej znanych rosyjskich przedstawicieli sceny neofolku. Zespół gra muzykę z pogranicza neoklasyki i dark-folku. Z racji występów na festiwalach o podobnej tematyce w Rosji znana jest w kręgach fanów muzyki gotyckiej.
Irfan - bułgarski zespół grający muzykę z pogranicza folk, ethereal, word z elementami muzyki średniowiecznej. Jego nazwa zapożyczona jest z terminologii sufickiej i może być tłumaczona z perskiego i arabskiego jako "gnosis", "wiedza tajemna" lub "objawienie". Muzyka Irfan jest zaproszeniem w mistyczną podróż ponad czasem po Bałkanach i Azji Mniejszej.
Corvus Corax (Kruk) - niemiecki zespół grający muzykę średniowieczną z użyciem ówcześnie istniejących instrumentów. Grupa została założona w 1989 roku w Niemczech Wschodnich a jej członkami początkowo byli Castus Rabensang, Wim oraz Meister Selbfried. Grupa używa głownie dud i szałamai jako instrumentów solowych a ich przedstawienia przyciągają ludzi dzięki nieprzeciętnemu wyglądowi muzyków, których stroje upodobnione do średniowiecznych minstreli mają oddawać wraz z muzyką klimat średniowiecznej Europy.
Qntal jest niemieckim zespołem założonym w 1991 roku. Jego założycielami są Michael Popp i Syrah (Sigrid Hausen) absolwenci Mozarteum University Of Music And Dramatic Arts w Salzburgu w Austrii. Michael Popp pracował wcześniej w teatrze w Wiedniu oraz Monachium jako muzyk i kompozytor a Syrah jako śpiewaczka. Do grupy, jako muzyk koncertowy dołączył Ernst Horn, który udzielał się w projektach Estampie oraz Deine Lakaien.
31 sierpnia wydana zostanie dwupłytowa kolekcja zespołu Qntal zatytułowana "Purpurea - The Best Of". Wydawnictwo jest podsumowaniem prawie osiemnastoletniej historii tria i wyłączone jest z charakterystycznej dla Qntal numeracji płyt. W zestawieniu znajdziemy 27 utworów z dotychczasowego sześciopłytowego dorobku zespołu.