Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin

Co będzie po śmierci ?? W co wierzycie jakie są wasze pogląd. Strona: 4

Wysłany: 2006-06-28 08:18

Zgadzam się z tobą Gwynbleiddzie w całej rozciągłości…bo moim zdaniem chrzest katolicki jest całkowitym zaprzeczeniem wolnej woli którą się tak szczycą. Moi rodzice niestety pozbawili mnie możliwości wyboru i powiększyłem jako niemowlak grono katolików katolików naszym kochanym kraju. Jednego jestem pewien, że kiedy będę miał własne dziecko( o ile je będę miał ) to dam mu możliwość własnego wyboru.
Wracając do samego tematu to ja nie wiem co będzie po śmierci i szczerze mówiąc nie interesuje mnie to za bardzo. Co będzie to będzie i nic na to nie poradzimy =)



Wysłany: 2006-06-28 10:17

mnie tam procentowe liczby nie przekonują. moga się szczycić, bo i tak wiem, że żadnego szczęścia im nie przysparzam swoim procentowym odłamem. raczej ich upokarza tto, że tyle niby katolików, a tak mało wierzących... wtedy wychodzi, jacy to sa bezradni i nie przyciągają do siebie większości.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Kontytucja RP Wysłany: 2006-07-02 22:24

(...) Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga

będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach (...)

Ani slowa o katolicyzmie.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Wysłany: 2006-08-11 10:29

[quote:d524598feb="frija"]
a mam pytanie do Am: na innym forum napisałaś/eś,że wierzysz w boga i nie wyobrazasz sobie, że go nie ma. a co ma z tym wspólnego reinkarnacja?? :?[/quote:d524598feb]

wiara w Boga nie wyklucza wiary w reinkarnacje. moja religia mowi o tym, ze pochodzimy od Boga - w sensie ze swiata duchowego - jestesmy upadlymi duszami, ktore sa uwiklane w samsare (nieustajacy krag narodzin i smierci), ktora mozna jednak przerwac i ponownie wrocic do duchowego swiata (czyli nieba, jak to nazywaja inne religie) i po to jest wlasnie reinkarnacja - ponowne zycie daje nam szanse na spelnianie odpowiednich czynnosci, aby moc przerwac krag narodzin i smierci.



Wysłany: 2006-08-29 13:28

podzielam zdanie [b:95f9dd2394]Gwynbleidd[/b:95f9dd2394]
nie wierzę w Boga, Szatana, raj, czyściec, piekło. Wydaje mi się, że jak nasze ziemskie życie przeminie... to nic ciekawego się już dziać nie będzie. :)


"Muminek wyobraził sobie, że jest Buką. Zgięty wpół posuwał się wolno przez stosy martwych liści, a potem stanął, rozpościerając wokoło siebie mgłę. Wreszcie westchnął i spojrzał tęsknie w okno. Czuł się najbardziej samotnym stworzeniem na świecie."


Wysłany: 2006-08-29 14:05

Frija: Ano nie wierzę w duszę. Nie sądzę, byśmy dzięki niej myśleli czy odczuwali... uczucia to skutek ewolucji... Jak się sprawdzi, to będzie to dalej "praktykowane", ale jak na razie działa dość destruktywnie Choć dzięki uczuciom mamy ograniczenia, że mózg nie stwierdzi, że należy wszystkich wybić... a gdy tak stwierdzi, to powszechnie budzi się silna emocja tłumu, a tak myślący człowiek zostaje uznany za wariata i "obezwładniony". Więc może nie jest to tak do końca destruktywne

A tak btw fascynuje mnie depresja młodzieży... po cóż to naturze skoro sporo młodych osób ma próby samobójcze? Nie chcę, by to chamsko zabrzmiało, ale czy to jakaś aluzja do tego kim będą te osoby w przyszłości? Skoro nie pasują (tak uważają, że nie pasują i próbują się zabić), to powinny nie żyć? Zwyczajnie pytam. Z zewnątrz wydaje się to straszne, bo zazwyczaj są to osoby nieprzeciętne... nieprzeciętne (np. bardzo wrażliwe czy bardzo inteligentne), czyli poza normami ogólnie przyjętymi przez naturę? (Eliminacja błędów?). Bo trzeba też zauważyć, że dzieci żyjące z dnia na dzień, nie skupiające się na życiu i śmierci, ogólnie "mniej myślące" ;P nie popadają w takie stany (przynajmniej nie tak często).

Regis: Deja vu... Miałam kilka razy... potem się okazywało, że faktycznie podobne zdarzenie miało miejsce albo w podobnym miejscu albo z podobną osobą, ale za obecnego życia (wcześniejszego nie było . Czasem okazywało się, że to wspomnienie ze snu. Czyli jest to moim zdaniem cakiem wytłumaczalne.



Wysłany: 2006-08-29 19:55

ja tam wierzę w Boga.W szatana też bo bez niego nie ma Boga i odwrotnie.
Po prostu to zostało mi wpojone od małego dziecka.Zaczynam wierzyć też w reinkarnację...ale im bardziej człowiek stara sie zrozumieć tymbardziej sie gubi...zobaczę jak umre



Wysłany: 2006-08-29 20:56

BarTolmai: Jak dla mnie to jest taki trochę mimo wszystko etyczny utylitaryzm Pocieszające jest to, że chodzi o skupienie się na sobie... każdy najpierw musi zająć się swoim własnym przypadkiem i pracą nad nim, żeby być w ogóle użytecznym w zwiększaniu tej świadomości Jedni czynią to, by mieć szczęśliwsze przyszłe życie (a przy okazji zbliżyć się do ideału)... drudzy po to, by przeżyć to jedyne w pełni (i etycznie właśnie)



Wysłany: 2006-08-29 22:26

A ja dziś wierzę, że jak gorączka będzie dalej wzrastać, to zakopią mnie całkiem niedługo :D :D :D



Wysłany: 2006-08-30 04:51

Ano, budzę się co godzinę jak to zwykłam robić przy ostrych przeziębieniach i umieram naćpana stertą tabletek i masą środków homeopatycznych :D Nigdy więcej nie wyjdę z rodzinką DP na piwo podczas przeziębienia!!! :D (do następnego razu



Wysłany: 2006-08-30 13:19

9-tego? Jak chodzi o imprezę, to mnie niestety nie będzie... :/ Nie mogę, ych.



Wysłany: 2006-08-30 17:22

czlowiek idzie tam gdzie wierzyl ze pojdzie za zycia... ostatnio czytalam pratchetta i mi sceny z ksiazki zywo stanely przed oczami:D MORTE
Hehe...
No jak dla mnie moze byc nirvanka... ewentualnie reinkarnacja w postaci ludzkiej:P... no i tyle...
coo bedzie, nie wiem, jak ktos sie dowie to niech zadzwoni, albo odezwie na gg...



Wysłany: 2006-08-30 18:29

dobra, trzymam Cie za slowo:>



Wysłany: 2006-08-30 22:16

Po śmierci bede grał w Worms :)


.


Wysłany: 2006-09-02 13:10

Co będzie to będzie =P



Wysłany: 2006-09-14 11:53

[quote:418ac6bed5="RimmoN"]Najgorsza opcja jest taka... Co bedzie kiedy po śmierci okaze sie ze wszytko w co wierzylismy ze jest gdzies tam po śmierci, wszelkie "podażaj za swiatłem" czy inne takowe oczekiwania jakie ktos tam sobie wymyslil okaza sie zwykla bujdą... A co jesli mczlowiek wierzacy dowie sie ze te cale jego starania poszly an marne?! Z drugije strony jesli nic po smierci nie ma to nie bedzie sie jak zastanawiac... chyba ze nasza dusza gdzies tam przetrwa...[/quote:418ac6bed5]

filozoficzne podejscie tez nad tym myslalam...

tyle ze ja jako naukowiec uwazam ze bog zostal stworzony przez ludzi...na potrzeby utrzymania panstwa badz spolecznosci w szyku by sobie spolecznosc podpoządkowac...
Jestem godna podziwu ludziom wierzacym gdyz osoby te sa bardziej zmotywowane bo wiara pomaga...wielu wierzacych nieinteresuje sie bogiem w ktorego wierza...ale sa silni dzieki temu...niekonsekwentni ale wiara jest im potrzebna...
bedac mlodsza powtarzalam sobie "wiara jest dla ludzi slabych" jest w tym troche prawdy...nie podchodzcie do mojej wypowiedzi zbyt krytycznie wyrazam tu swoj poglad...


Czarna róża z kolcami...


Wysłany: 2006-09-14 13:53

noo sephira ladnie ujela tez i to co ja o tym sadze. z braku krasomowczych talentow nie bylabym w stanie tak ladnie ubrac to w slowa:>



Wysłany: 2006-09-14 19:31

Kiedyś, przypadkowo błądząc w Internecie wszedłem na ciekawą stronkę. Na tamtejszym forum przeczytałem post człowieka, który [b:76042f0a6f]matematycznie[/b:76042f0a6f] udowodnił, że życie po śmierci jest możliwe...

(Nie jestem pewien, ale była to chyba strona racjonalista.pl albo coś w tym stylu...)



Wysłany: 2006-09-14 19:39

brzmi jak racjonalista, jakbys to znalazl to ja chce link
:D



Wysłany: 2006-09-14 21:38

a tak mniej powaznie to ja chetnie pojde do piekla...bo po pierwsze :

mam lek wysokosci zeby isc do nieba
nie mam takiej kondycji zeby sie tam wdrapac...
do tego lubie cieplo a w piekle maja centralne ogrzewanie :D

ja nie chce zyc wiecznie, zycie stracilo by wtedy sens...zyjemy zeby umierac...paradox ale tak jest...


Czarna róża z kolcami...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło